Reklama

Smiena, FED, Zorka czyli fotografia w czasach PRL-u

Niemal każdy, kto interesował się fotografią w czasach PRL-u, nieważne czy zawodowo czy amatorsko - pierwsze zdjęcia robił najczęściej aparatem produkcji radzieckiej. Dla większości fotografujących był to wówczas jedyny dostępny realnie sprzęt fotograficzny. Kolekcję tych aparatów można obejrzeć w Muzeum Historii Fotografii w Krakowie na wystawie "Sdiełano w SSSR. Radzieckie aparaty fotograficzne".

- To podróż sentymentalna w czasy, w których nie było fotografii cyfrowej a aparaty fotograficzne były trudno dostępne - mówił otwierając wystawę Maciej Beiersdorf, dyrektor MHF.

Kolekcja aparatów produkcji radzieckiej była tworzona od 2003 roku. Zajmował się tym Marek Maszczak, kierownik działu techniki i technologii fotografowania.

Na wystawie "Sdiełano w SSSR" w gablotach zaprezentowano prawie 130 aparatów fotograficznych wyprodukowanych w ZSRR w latach 1934-1991. Na ekspozycji pokazano zarówno masowo produkowane aparaty jak i unikatowe konstrukcje. W gablotach stoją obok siebie serie Zenitów, Smien, Lubitieli, różne wersje aparatów FED, Zorkij i LOMO.

Reklama

- Gdyby tak było w PRL-u - wzdychali starsi goście wernisażu.

Niestety, sprzęt fotograficzny był wówczas trudno dostępny i drogi. Nie odstraszało toporne wykonanie, usterki przy pomiarze światła, porysowana emulsja czy zrywane filmy. Wielu fotografów z sentymentem wspomina aparaty, którymi robili swoje pierwsze zdjęcia. Profesjonaliści wybierali średnioformatowe aparaty Salut czy późniejsze Kijewy 66 lub 80.

Aparaty radzieckie trafiały nawet do kultury masowej. W "Rejsie" Piwowskiego Sidorowski (grany przez Himilsbacha) chwalił się:

- Byliśmy ostatnio z żoną proszę pana... W Hali Mirowskiej...

- Yyyy... Gdzie ja miałem aparat, Zorkę 5...

I zrobiłem kilka zdjęć...

Obecnie obserwujemy powrót zainteresowania aparatami radzieckimi, nie tylko wśród kolekcjonerów. Znudzeni cyfrówkami młodzi fotograficy sięgają często po klasyczne aparaty, a ich niedoskonałości stają się zamierzonym efektem artystycznym.

Tak jest ze współczesnymi miłośnikami aparatów petersburskiej marki LOMO (Leningraskoe Optiko Mechanitsheskoe Objedinienie). Mały aparacik, dający nieprzewidziane efekty naświetlania błony filmowej zyskał zwolenników na całym świecie i obecnie społeczność Lomograficzna liczy ponad milion członków.

Nostalgia za klasyczną fotografią przybiera różne formy. W Muzeum Historii Fotografii przygotowują się już do kolejnej wystawy kolekcji sprzętu fotograficznego - tym razem produkowanego w NRD.

AS

"Sdiełano w SSSR. Radzieckie aparaty fotograficzne"

Wystawa czynna od 3 lipca 2015 do 4 października 2015

MUZEUM HISTORII FOTOGRAFII

w Krakowie przy ul. Józefitów 16

www.mhf.krakow.pl

Scenariusz wystawy i opracowanie katalogu: Marek Maszczak

Scenografia: Malwina Antoniszczak, Monika Bielak

Wystawa w ramach cyklu "Klucz do magazynu"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama