Reklama

Dyktatura Traugutta. Upadek powstania styczniowego w 1864 roku

Po utraceniu nadziei na interwencję obcych mocarstw, w październiku władzę dyktatorską objął Romuald Traugutt, były oficer armii carskiej.

Postawił przed sobą zadanie podtrzymania powstania do wiosny, kiedy to spodziewał się pomocy państw zachodnich. Próbował zreorganizować rozproszone oddziały wojskowe w regularne kompanie, bataliony, pułki i korpusy, aby na wiosnę wzmóc działania militarne.

Dotychczasowe "partie" powstańcze miały stać się częścią większej siły. Przewidując zwołanie pospolitego ruszenia, zwrócił większą uwagę na realizację dekretów uwłaszczeniowych, powołując do tego celu specjalnych delegatów powiatowych oraz sądy doraźne z udziałem chłopów dla rozsądzania sporów dworu ze wsią. Za przymuszanie chłopów do pańszczyzny karać miano śmiercią. 

Reklama

Wskutek działań podjętych przez Traugutta w okresie zimowym, w wielu regionach kraju powstanie nabrało wyraźnie chłopskiego charakteru. Rząd rosyjski, chcąc pozbawić ruch zbrojny w Królestwie Polskim szerszego zaplecza społecznego, ogłosił reformy uwłaszczeniowe ujęte w cztery ukazy carskie.

Chłopów uznano za właścicieli gospodarstw na podobnych warunkach, jakie ogłosił rząd powstańczy, co uniemożliwiło pozyskanie ich do walki w powstaniu. Obciążeni zostali jednak wieczystym podatkiem gruntowym, który miał posłużyć do wypłacania odszkodowania właścicielom ziemskim. Ci ostatni otrzymali tytułem wykupu 64 mln rubli w papierach wartościowych, a chłopi do wybuchu I wojny światowej zapłacili ogółem około 110 mln rubli.

Utrzymano w mocy serwituty, a bezrolnym obiecano przydział gruntów z dóbr narodowych. Dworskie prawo propinacji przeszło drogą wykupu na własność rządu. Urządzano na nowo samorząd wiejski, tworząc czysto chłopskie, jednowioskowe gromady oraz gminy zbiorowe złożone z kilku wsi wraz z folwarkami.

W celu przeprowadzenia reformy uwłaszczeniowej i zunifikowania Królestwa Polskiego z cesarstwem powołano Komitet dla Spraw Królestwa Polskiego w Petersburgu oraz Komitet Urządzający w Warszawie, który zreorganizował administrację lokalną na wzór rosyjski. Kompetencje instytucji centralnych przejęły władze w Petersburgu.

Królestwo zaczęto nazywać Krajem Nadwiślańskim i podzielono je na 10 guberni. Powstanie dogorywało. W lutym 1864 roku wojska rosyjskie rozbiły w krwawej bitwie pod Opatowem ostatnie większe siły powstańcze, dowodzone przez gen. Józefa Hauke-Bosaka. W końcu marca ostatnie oddziały chłopów kaszubskich przyprowadzili do Królestwa Adolf Kossakowski i Jan F. Wandel, ale ich wyprawa zakończyła się niepowodzeniem w potyczkach pod Łapinóżkiem i Gnojnem.

Kres organizacji powstańczej na Litwie położyło stracenie w  Wilnie Kalinowskiego. Ostateczny cios zadało powstaniu aresztowanie Traugutta, którego po kilkumiesięcznym śledztwie powieszono na stokach Cytadeli razem z czterema innymi działaczami konspiracyjnymi: Rafałem Krajewskim, Józefem Toczyskim, Romanem Żulińskim i Janem Jeziorańskim.

Zbiorowa egzekucja miała w zamyśle władz carskich symbolizować likwidację całego Rządu Narodowego. Działalność organizacji miejskiej podtrzymywał jeszcze niemal do końca 1864 roku Aleksander Waszkowski, ostatni naczelnik powstańczej Warszawy, a na Podlasiu operował do jesieni ksiądz Stanisław Brzóska, dowódca ostatniego oddziału partyzanckiego w powstaniu styczniowym.

Powstanie styczniowe było ostatnim, ale i największym polskim zrywem niepodległościowym XIX wieku. Podobnie jak poprzednie wystąpienia nie zakończyło się sukcesem, ale trwało najdłużej, objęło wszystkie kręgi społeczne, przypomniało światu o istnieniu problemu polskiego i przez następne dziesięciolecia oddziaływało na polską myśl polityczną.


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje