Reklama

Polityka germanizacyjna po upadku powstania Wielkopolskiego w 1848 roku

Po upadku powstania działania germanizacyjne zaborcy przybrały na sile. Dotknęły prasy, szkolnictwa i kościoła.

Po upadku powstania działania germanizacyjne zaborcy przybrały na sile. Dotknęły prasy, szkolnictwa i kościoła.

Jeszcze w latach czterdziestych XIX wieku w Wielkopolsce trwała rywalizacja polityczna konserwatystów z demokratami, a wymiana poglądów odbywała się głównie na łamach prasy. Dużą rolę odegrały m.in. "Gazeta Polska", "Dziennik Polski", "Wielkopolanin" czy "Przegląd Poznański".

Gazety te w większości upadły wkrótce po wydaniu przez władze pruskie w czerwcu 1850 roku rozporządzenia ograniczającego wolność prasy. Na pisma polityczne nałożono obowiązek wnoszenia wysokiej kaucji pieniężnej, a prawo udzielania zezwoleń na debit pocztowy oddano w ręce prezesów rejencji. Urzędom pocztowym w Księstwie zakazano przyjmowania prenumeraty na polskie pisma polityczne.

Reklama

Na latach pięćdziesiątych w Poznańskiem wyraźnie odcisnęła się polityka naczelnego prezesa prowincji, Eugena von Puttkamera, zwolennika germanizacji i metod policyjnych. Rozbudowywano szkolnictwo średnie z niemieckim językiem wykładowym, ograniczano programy nauczania w szkołach elementarnych, zalecając skupienie się głównie na  wychowaniu pracowitych i posłusznych poddanych.

W tym ostatnim procesie pomocna miała być nauka religii, a władze państwowe głównego sojusznika widziały w kościele ewangelickim. Księżom katolickim próbowano zabronić działalności narodowo-politycznej. W 1852 roku arcybiskup poznańsko-gnieźnieński, Leon Przyłuski, ulegając presji władz pruskich, zakazał księżom przyjmowania mandatów poselskich, wyjaśniając, iż rozważywszy potrzeby duchowne kościoła, którym kapłani zadośćuczynić powinni, duchownym deputowanym pozwolenia do udania się na sejm do Berlina udzielić nie może.

Rząd pruski utrudniał działalność polskich towarzystw kulturalno-oświatowych i społeczno - gospodarczych, wspierając jednocześnie wszelkie w tym względzie inicjatywy ludności niemieckiej. Od nauczycieli Niemców nie wymagano znajomości języka polskiego. Polaków nie dopuszczano do wyższych stanowisk w administracji i sądownictwie.

Polityce germanizacji miała sprzyjać rozbudowa kolei, co stanowiło nie tylko zasadniczy przewrót w transporcie osobowym i towarowym, ale też ułatwiało sprowadzanie kolonistów i ściślejsze powiązanie dawnych ziem polskich z resztą państwa pruskiego. W 1848 roku Poznań uzyskał pierwsze połączenie kolejowe ze Stargardem; w 1851 roku oddano linię Krzyż - Bydgoszcz, przedłużaną w następnych latach w obu kierunkach, a w 1856 roku zbudowano drogę żelazną Wrocław- Poznań.

Intensywny rozwój kolejnictwa na ziemiach polskich pod zaborem pruskim nastąpił od początku lat 60. XIX wieku. Polacy próbowali przeciwstawić się polityce władz pruskich na polu parlamentarnym oraz poprzez działania o charakterze organicznym. Starania podejmowane na forum sejmowym przez zdominowane przez konserwatystów nieliczne Koło Polskie były z góry skazane na niepowodzenie, ale skutecznie nagłaśniały żądania narodowe i przypominały Europie o łamaniu przez Prusy międzynarodowych ustaleń w sprawie polskiej.

Od 1849 roku przyjęto taktykę samodzielnego działania, bez prób wiązania się porozumieniem z którąś z frakcji niemieckich, a statut Koła Polskiego ograniczał jego działania do obrony narodowości polskiej w Księstwie Poznańskim, na ziemiach pruskich i na Śląsku poprzez dążenie do respektowania postanowień kongresu wiedeńskiego i praw obywatelskich zagwarantowanych w konstytucji pruskiej.


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 1999

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy