Reklama

Polscy posłowie w parlamencie wiedeńskim po powstaniu styczniowym

W okresie powstania styczniowego wystąpienia posłów polskich w parlamencie wiedeńskim, jak również działalność polityków galicyjskich skupiała się głównie na sprawach ogólnopolskich, wspomaganiu akcji powstańczych, niesieniu pomocy walczącym o niepodległość w zaborze rosyjskim. Reakcją Wiednia był wzmożony kurs antypolski.

Od początku 1864 roku wprowadzono w Galicji stan oblężenia, który następnie utrzymywano ponad rok. W tym czasie władze austriackie tropiły uchodźców - powstańców, poddanych rosyjskich często deportowano z powrotem do Królestwa; wystąpienia antyrosyjskie traktowano jako akcje antypaństwowe, wielu uczestników konspiracji skazano na więzienia.

Reklama

Represje te zelżały dopiero po ogłoszeniu amnestii w końcu 1865 roku. Zwołany wówczas sejm galicyjski uchwalił m.in. adres do monarchy, dziękujący za amnestię dla skazanych i zawieszenie mało popularnej konstytucji schmerlingowskiej. Kilkumiesięczna sesja sejmu galicyjskiego na przełomie 1865/66 uchwaliła po raz pierwszy budżet krajowy oraz szereg ustaw o podstawowym znaczeniu dla ustroju Galicji, zabezpieczających przede wszystkim interesy ziemiaństwa.

Na podstawie tych rozporządzeń powoływano m.in. samorząd gminny i powiatowy oraz wydzielone z gmin wiejskich tzw. obszary dworskie, mające status wszechstronnie uprzywilejowanych jednostek administracyjnych. Wysunięto ponadto postulaty dotyczące unarodowienia szkolnictwa, spolszczenia administracji oraz utworzenia urzędu kanclerza Galicji. Przedłożono je następnie cesarzowi, co odbyło się podczas uroczystej deputacji, której przewodniczył ówczesny marszałek krajowy, Leon Sapieha.

Postulaty i żądania Polaków przyjęte zostały przez Franciszka Józefa I i jego urzędników, jednakże w rychłym ustosunkowaniu się do nich przeszkodził wybuch wojny Austrii z Prusami i Włochami. Konflikt ten wywołał wśród Polaków mieszane uczucia. Klęski austriackiej oczekiwała sympatyzująca z władzami emigracja demokratyczna, poznaniacy życzyli porażki Prusakom, w samej Galicji zaś podjęto nawet przygotowanie oddziału krakusów do walki po stronie austriackiej.

Rozstrzygnięcie jednak nastąpiło tak szybko, że Polacy nie zdążyli zaangażować się bezpośrednio w konflikt. Konsekwencje tej klęski dla Austrii były bardzo duże, zwłaszcza uderzały w spoistość wewnętrzną państwa, w którym coraz silniej dochodziły do głosu znaczące siły separatystyczne. W tej sytuacji cesarstwo austriackie przekształcono w monarchię dualistyczną, cesarsko-królewskie Austro-Węgry.

17 listopada 1866 roku doszło do kontrasygnowania reskryptu cesarskiego w tej sprawie. O ile reforma uspokoiła sytuację na Węgrzech, o tyle nie zaspokoiła ambicji Czechów, którzy usilnie zmierzali do uzyskania podobnych praw, jakie mieli Węgrzy. Z kolei w Galicji wśród Ukraińców dużym poparciem cieszyło się stronnictwo klerykalne, tzw. świętojurcy, głoszący m.in. koncepcję przyłączenia Galicji Wschodniej do Rosji.

Rząd wiedeński, starając się zneutralizować te tendencje odśrodkowe, w polskich kołach konserwatywno-ziemiańskich upatrywał skutecznej przeciwwagi dla tych ruchów. Pragnąc pozyskać ich dla swojej sprawy skłonny był nawet przekazać galicyjskim instytucjom autonomicznym szersze uprawnienia niż w innych krajach Przedlitawii (austriackiej części Austro-Węgier).


Zapowiedzią tego było ponowne powołanie hrabiego Agenora Gołuchowskiego na stanowisko namiestnika Galicji z zaleceniem, aby dokonał spolszczenia administracji krajowej. Poczynania rządu wiedeńskiego, zmierzające do zjednania sobie Polaków wywołały wśród polityków galicyjskich, zarówno związanych z kołami konserwatywno-ziemiańskimi, jak również z ugrupowaniami liberalno-mieszczańskimi, szereg dylematów - np. czy idąc śladem Czechów domagać się podobnych praw, jakie gwarantowano Węgrom, czy też zadowolić się uzyskanymi już i obiecywanymi ustępstwami na rzecz autonomii i popierać rząd.


----

Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 1999




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama