Reklama

Rozwój okręgów przemysłowych na ziemiach polskich w II połowie XIX w.

Rewolucja przemysłowa wpłynęła na ukształtowanie się okręgów przemysłowych. Produkcja organizowana była najbliżej źródła surowców i rynków zbytu, co zmniejszało znacznie koszty produkcji.

Powstanie silnych okręgów przemysłowych powodowało jednocześnie degradację zakładów leżących poza ich obrębem. Powstały takie okręgi przemysłowe, jak górnośląski, dąbrowsko-sosnowiecki, cieszyński - w których koncentrowała się produkcja górnicza i hutnicza, łódzki, bielsko-bialski i białostocki o charakterze włókienniczym, warszawski z przewagą przemysłu metalowego i przetwórstwa oraz borysławskie zagłębie naftowe.

Reklama

Nowe okręgi wpłynęły na obniżenie poziomu produkcji w zagłębiu staropolskim i dolnośląskim. Nieodłącznym efektem koncentracji produkcji była koncentracja i centralizacja kapitału, przejawiająca się w powstawaniu spółek akcyjnych.

W Królestwie Polskim spółki akcyjne zaczęły powstawać po roku 1870 i w 1900 było ich już około 100. W przemyśle stanowiły one zaledwie 5,5% ogólnej liczby zakładów, ale zatrudniały 44% robotników i skupiały połowę całej produkcji. Pod koniec XIX w. zaznaczył się silnie proces jednoczenia się spółek i tworzenia wielkich przedsiębiorstw. Rozwój nowoczesnego przemysłu wymagał sporych inwestycji finansowych, powodując ożywienie na rynku kapitałowym.

Pomyślny rozwój banków prywatnych został zahamowany w 1873 roku w wyniku kryzysu na giełdach w Berlinie i Wiedniu. Dopiero pod koniec stulecia nastąpił szybki ich rozwój. Do  przodujących banków należały Bank Handlowy i Bank Dyskontowy w Warszawie oraz Bank Handlowy w Łodzi.

Wraz z rozwojem przemysłu rosła szybko liczba robotników. W Królestwie Polskim w latach 1870 - 1901 ich liczba potroiła się - do 289 tys.; na Górnym Śląsku w latach 1875-95 wzrosła ze 168 do 248 tys.

Zjawiskiem charakterystycznym był spadek odsetka cudzoziemców wśród robotników. Robotnicy sprowadzani z krajów sąsiednich byli z reguły fachowcami i obejmowali stanowiska majstrów.

Na Śląsku dał się natomiast zauważyć większy niż w innych dzielnicach przepływ robotników. W poszukiwaniu lepszych zarobków Ślązacy kierowali się w głąb Rzeszy, a ich miejsce zajmowali robotnicy z Królestwa i Galicji. Występowało także spore zróżnicowanie w sytuacji materialnej robotników w poszczególnych dzielnicach. Najgorzej wyglądała sytuacja w Galicji, gdzie ze względu na przeludnienie wsi liczba rąk do pracy stale rosła, powodując obniżkę płac.


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Dowiedz się więcej na temat: Bank Dyskontowy w Warszawie | Zagłębie Staropolskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje