Reklama

Sytuacja polityczna ​Rzeczpospolitej Krakowskiej - przywileje i represje

W dziejach politycznych Rzeczypospolitej Krakowskiej wyróżnić można dwa zasadnicze okresy: względnej autonomii do powstania listopadowego i stopniowej likwidacji wszelkich przejawów samodzielnego bytu po 1830 roku.

Doprowadziło to ostatecznie do wchłonięcia państewka przez Austrię w 1846 roku W pierwszym okresie ton życiu politycznemu (i towarzyskiemu) nadawały szlachta i arystokracja skupione wokół prezesa Senatu, Stanisława Wodzickiego.

Próbujące przeciwstawić się tej grupie siły mieszczańskie znajdowały oparcie w Izbie Reprezentantów i na uniwersytecie. Opozycji przewodził początkowo rektor Walenty Litwiński, osobiście skonfliktowany z Wodzickim, co negatywnie odbijało się też na uniwersytecie, mimo że Statut Organiczny z 1817 roku zapewniał uczelni daleko posuniętą niezależność w stosunku do Senatu: " W względzie naukowym Uniwersytet jest niepodległym i tylko obowiązanym będzie corocznie zdawać Senatowi Rządzącemu raporta o liczbie uczniów i tychże postępku, który w właściwym czasie udzielać się będzie Zgromadzeniu Reprezentantów. Senat Rządzący - domy wyjąwszy - zawiadywać będzie funduszami Uniwersytetu. We wstępie do tegoż statutu ustalono ostateczną nazwę: Starodawna Akademia Krakowska hojnością królów Jagiellońskich założona, dla uwieńczenia pamiątki swych dobroczyńców zachowa nazwisko Uniwersytetu  Jagiellońskiego".

Reklama

Narzędziem ograniczania samodzielności uniwersytetu stała się - kierowana przez prezesa Senatu - Wielka Rada, powołana jako władza nadrzędna nad całym szkolnictwem Wolnego Miasta. Wodzicki, korzystając z przysługujących mu uprawnień i poparcia dworów opiekuńczych, dążył do zlikwidowania autonomii uczelni. Doprowadził do uchwalenia przez Senat Rządzący "Przepisów tymczasowych dla Uniwersytetu", zmieniających statut i podporządkowujących uniwersytet mianowanemu przez Senat komisarzowi.

Ograniczono władzę - wybieranego odtąd co roku - rektora, a część uprawnień uniwersytetu przekazano Wielkiej Radzie. Protestujący rektor Litwiński został najpierw zawieszony w wykonywaniu swej funkcji, a następnie zdymisjonowany.

Autonomiczne prawa uniwersytetu znosiły przygotowane przez Nowosilcowa "Zasady do nowego statutu Akademii Krakowskiej", nazywane też Statutem Kuratorskim. Rozwiązywały one Wielką Radę, oddając pełnię władzy nad uczelnią w ręce kuratora, mianowanego przez trzy protegujące dwory. Kuratorem owym został adiutant cara Mikołaja I, płk Józef Załuski, który przez cztery lata sprawowania wojskowych rządów na uczelni przeprowadził czystki zarówno wśród profesorów, jak i spiskujących studentów.

Do decydującej rozgrywki między partią szlachecką i miejską doszło na sejmie w końcu 1827 roku, kiedy to prezesem Senatu wybrano reprezentanta partii mieszczańskiej, Józefa Nikorowicza. Wywołało to kryzys polityczny w Wolnym Mieście, jako że Wodzicki odwołał się do dworów opiekuńczych, które przywróciły go w drodze nominacji na stanowisko prezesa, unieważniając wybór Nikorowicza. Od tego czasu kolejni prezesi Senatu nie pochodzili już z wyboru, a byli narzucani przez rządy państw opiekuńczych.

Władze Wolnego Miasta zachowały - za radą Adama Czartoryskiego - neutralność wobec wydarzeń w Królestwie Polskim, decydując się jedynie na utworzenie straży obywatelskiej, przekształconej  później w Gwardię Narodową. Zorganizowano w   sumie 7 oddziałów pod dowództwem Józefa Wodzickiego, stryjecznego brata prezesa Senatu. Gwardię miejską utworzono także w Chrzanowie. Senat zniósł kuratorię, przywracając jednocześnie Wielką Radę Uniwersytetu jako władzę naczelną administracji szkolnej i inne zasady postanowień z 4 maja 1821 roku.

Wybuch powstania entuzjastycznie przyjęła natomiast młodzież akademicka, która przechodziła na drugą stronę granicy, aby zaciągnąć się do wojsk polskich. Już w grudniu 1830 roku z Krakowa wymaszerował do Królestwa Polskiego pierwszy oddział 96 studentów, którzy weszli potem w skład 2. pułku piechoty i wzięli udział w bitwie pod Stoczkiem (14 lutego).

Pod Wawelem schronienie znajdowali ranni powstańcy z okaleczonym w bitwie pod Grochowem gen. Józef Chłopickim na czele. W mieście utworzono pod przewodnictwem Antoniego Helcla towarzystwo pomocy rannym wojskowym polskim i ich rodzinom. Wysyłało ono do Warszawy transporty ze środkami opatrunkowymi, lekarstwami i bielizną, co spotkało się z uznaniem Rządu Narodowego.

Propowstańcze nastroje z uwagą obserwowały dwory opiekuńcze, gotowe wykorzystać każdy pretekst do likwidacji tego miniaturowego państewka. Tylko zdecydowany sprzeciw Austriaków uchronił Kraków przed aneksją rosyjską, kiedy to gen. Fiodor Rüdiger uznał przejście przez terytorium Rzeczypospolitej oddziałów polskich gen. Samuela Różyckiego za złamanie neutralności Wolnego Miasta i zajął Kraków, pozostając w nim przez prawie dwa miesiące.

Dokonywali w tym czasie Rosjanie rekwizycji i rabunków, prześladowali zatrzymanych tu uczestników powstania. Rezydent austriacki, Franciszek Lorenz ułatwił wówczas ucieczkę z Krakowa księciu Adamowi Czartoryskiemu i gen. Janowi Skrzyneckiemu.

Upadek powstania odczuła także maleńka Rzeczpospolita, mimo że sama nie brała w nim udziału. Do Krakowa zjechała Komisja Reorganizacyjna, w składzie: Wilhelm Pflügl (Austria), August Forckenbeck (Prusy) i Ludwik Tęgoborski (Rosja), która w imieniu mocarstw opiekuńczych dokonała szeregu zmian w funkcjonowaniu władz.

Wolnemu Miastu nadano nową ustawę konstytucyjną (ogłoszono ją uroczyście dopiero 11 września), w której zmieniono określenie neutralności, uznając za jej pogwałcenie każdy czyn jawny lub potajemny, każde przedsięwzięcie mające na celu przeistoczenie lub zamieszanie porządku publicznego, istniejącego w państwach znajdujących się pod panowaniem jednego z trzech opiekuńczych monarchów.

Ograniczono liczbę senatorów (do 9) i posłów (do 30), przy czym Izba Reprezentantów miała się zbierać co trzy lata, zniesiono jawność jej obrad i tajność głosowania. Rozszerzono kompetencje Senatu, a kadencję jego prezesa wydłużono do 6 lat. Konstytucja nie zawierała artykułów o wolności druku i istnieniu instytucji sędziów przysięgłych. Władzą nadrzędną w kraju stała się Konferencja Rezydentów, którą tworzyli reprezentanci państw zaborczych.

Dwory opiekuńcze podjęły ścisłą  współpracę w sprawie zwalczania ruchów rewolucyjnych w Europie, a zwłaszcza dążeń niepodległościowych na ziemiach polskich. W konwencji zawartej w Münchengrätz (Mnihovo Hradište) uzgodniono zasady postępowania w razie pogwałcenia ostro sprecyzowanego w nowej konstytucji pojęcia neutralności.

Wkrótce potężni sąsiedzi uznali, iż Rzeczpospolita Krakowska może być dla nich niebezpieczna i podczas rozmów w Cieplicach w 1835 roku zgodzili się na włączenie jej - w stosownym momencie - do Austrii. W Krakowie ogłoszono nowy "statut organiczny" Uniwersytetu.

Zreorganizowano go na wzór austriacki, ograniczając władzę rektora, swobodę wykładów, a młodzież poddając surowym przepisom dyscyplinarnym. Zmiany wprowadzono także do programu szkół średnich, z których wycofano nauki przyrodnicze, w miejsce języka francuskiego wprowadzono rosyjski, a historię Polski połączono z powszechną.



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama