Reklama

Wybuch powstania styczniowego w 1863 roku

22 stycznia 1863 roku Komitet Centralny Narodowy wydał Manifest, w którym proklamował powstanie i jako Tymczasowy Rząd Narodowy ogłaszał "wszystkich synów Polski bez różnicy wiary i rodu, pochodzenia i stanu wolnymi i równymi obywatelami".

Jednocześnie wydano dwa dekrety rozwiązujące sprawę chłopską. Chłopów uznano za pełnych właścicieli gospodarstw, nie obciążając ich żadnymi odszkodowaniami, gwarantowano im serwituty. "[...] Wszelka posiadłość ziemska, jaką każdy gospodarz tytułem pańszczyzny, czynszu lub innym tytułem posiadał, wraz z należnymi do niej ogrodami, zabudowaniami mieszkalnymi i gospodarskimi tudzież prawami i przywilejami do niej przywiązanymi od daty niniejszego dekretu staje się wyłączną i dziedziczną dotychczasowego posiadacza własnością, bez żadnych jakichkolwiek bądź obowiązków, danin, pańszczyzny lub  czynszu, z warunkiem jedynie opłacania przypadających z niej podatków i odbywania należnej służby krajowej".

Reklama

Właściciele ziemscy mieli otrzymać rekompensatę ze skarbu państwa." [...] Dotychczasowi właściciele nadanych gospodarzom rolnych gruntów otrzymają odpowiednią wartości tychże indemnizację z funduszów narodowych za pośrednictwem długu państwa. Bezrolnym obiecywano po trzy morgi gruntu z dóbr państwowych za przystąpienie do powstania. [...] Chałupnicy, zagrodnicy, komornicy, parobcy i w ogóle wszyscy obywatele z zarobku jedynie utrzymanie mający, którzy powołani do broni w szeregach wojska narodowego za Ojczyznę walczyć będą, otrzymają, a w razie ich śmierci żony i dzieci, na własność po ukończeniu wojny z dóbr narodowych dział gruntu najmniej mórg 3 przestrzeni zawierający".

Większość członków Rządu Narodowego wyjechała w teren do oddziałów powstańczych, a w Warszawie pozostał jedynie nowy naczelnik miasta Stefan Bobrowski.

Już pierwszej nocy stoczono w całym kraju 33 potyczki, w których wzięło udział około 6 tys. powstańców. Nie udało się jednak opanować Płocka, gdzie miał się ujawnić Tymczasowy Rząd Narodowy. Akces do powstania zgłosił Prowincjonalny Komitet Litewski, który przybrał nazwę Prowincjonalnego Rządu Tymczasowego na Litwie i Białorusi. W wydanym manifeście uwolnił chłopów od poddaństwa i uwłaszczył na zasadach przyjętych przez Tymczasowy Rząd Narodowy.

Ten ostatni skierował do Polaków w zaborach austriackim i pruskim odezwę, wzywającą do udzielania powstaniu pomocy w postaci pieniędzy, broni i kierowanych do Królestwa Polskiego ochotników. Jednocześnie w tekście znalazło się stwierdzenie, że w tych dzielnicach powstania być nie może i nie powinno.

Wybuch powstania zaskoczył Rosjan, którzy nie znając jego zasięgu zarządzili koncentrację około 100 tys. armii stacjonującej w Królestwie Polskim. Słabo zorganizowane i rozproszone oddziały powstańcze nie wyzyskały  jednak elementu zaskoczenia, a pierwotny plan w dużej mierze zakończył się fiaskiem. Niewielkie sukcesy odniesiono jedynie na Podlasiu i w Sandomierskiem, gdzie sformowały się oddziały liczące po kilka tysięcy powstańców.

Nie stworzono jednak jednolitej armii, a kraj stał się terenem walk partyzanckich prowadzonych głównie przez niewielkie i słabo uzbrojone grupy. Dopiero w połowie lutego do Królestwa Polskiego wkroczył na czele małego oddziału, przewidziany na dyktatora powstania, Ludwik Mierosławski. Przyjęto go niechętnie, a on sam po przegraniu starć pod Krzywosądem i Nową Wsią zrezygnował ze swych planów i wyjechał za granicę (na początku marca powróci raz jeszcze do Krakowa).

W tym okresie nieudany atak na Miechów przeprowadził naczelnik wojskowy województwa krakowskiego, Apolinary Kurowski, który wcześniej opanował trójkąt przygraniczny pomiędzy Galicją a pruskim Śląskiem i założył obóz w Ojcowie. Polacy stracili ponad 400 ludzi (zabitych i rannych), a większość z pozostałych około 2 tys. wycofała się do Galicji wpadając w ręce Austriaków.


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama