Reklama

Wzrost nastrojów antyniemieckich na ziemiach polskich na przełomie XIX i XX wieku

Bezwzględne działania władz pruskich wobec narodu polskiego obudziły ducha narodowego wśród ludności i zmobilizowały ją do trwania za wszelką cenę przy własnym języku, tradycji i posiadanej ziemi. W walce z germanizacją zespoliły się niemal wszystkie siły społeczne.

Bezwzględne działania władz pruskich wobec narodu polskiego obudziły  ducha  narodowego  wśród  ludności i zmobilizowały ją do trwania za wszelką cenę przy własnym języku, tradycji i posiadanej  ziemi. W walce z germanizacją zespoliły się niemal wszystkie siły społeczne.

Bernard Chrzanowski, działacz społeczny z Wielkopolski, przemawiając w parlamencie Rzeszy, stwierdził, że "ucisk narodowościowy i ekonomiczny zrodził poczucie krzywdy i zamienił Polaków w agitatorów narodowych. Im surowsze represje, tym większa determinacja w społeczeństwie". Chrzanowski wyciągnął stąd wniosek, że w ten sposób polskość popierają ministrowie pruscy swoją bezwzględną polityką. Wyjątkową konsolidację i poczucie solidarności Polaków zrozumiał kanclerz Bernhard Bülow, mówiąc w sejmie pruskim, że "dawniej tylko szlachta polska zajmowała stanowiska kierownicze i prowadziła polską agitację... w ostatnich latach ...w miastach wschodu wyrosło polskie mieszczaństwo, które kieruje agitacją narodowo-polską".

Reklama

W ostatecznym rozrachunku polityka germanizacyjna nie osiągnęła swego celu, jakim miało być wyniszczenie polskiego żywiołu na wschodzie. Liczba ludności polskiej nie zmalała, a raczej systematycznie rosła. Według niemieckich szacunków w 1861 roku w Poznańskiem było 806 tys. Polaków i 680 tys. Niemców, w 1890 roku Polaków było już 1054 tys., a Niemców 697 tys. 


Nie udało się także załamać pozycji ekonomicznej ludności polskiej. Poprzez gęstą sieć kółek rolniczych i spółek zarobkowych ludność polska bogaciła się systematycznie, a poznańskie, będąc dzielnicą typowo rolniczą, stało się jedną z najbogatszych na ziemiach polskich. Rozwinął się handel płodami rolnymi, który opanowali polscy kupcy. Z rolnictwem związany był także przemysł produkujący na jego potrzeby, chociaż w tej dziedzinie konkurencja ze strony niemieckich producentów była trudna do przełamania.

Rolniczy charakter dzielnicy nie sprzyjał rozwojowi ruchu socjalistycznego. W 1890 roku w Poznaniu powstało efemeryczne Stowarzyszenie Robotnicze "Równość", które nie odegrało większej roli. Pod wpływem decyzji podjętych na paryskim zjeździe socjalistów polskich w sprawie powołania PPS, utworzono "Polska Partię Socjalistyczną zaboru pruskiego", która była traktowana jako składowa socjalistycznej partii Niemiec, chociaż jej działacze starali się wypracować pewną niezależność. Jednak niechęć ze strony społeczeństwa wielkopolskiego, komplikacja stosunków z socjalistami niemieckimi, jak też rywalizacja ze strony innych ruchów społecznych i politycznych, nie pozwoliły partii na rozwinięcie szerszej działalności.

------

Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 1999

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy