
Przystanek autobusowy na wsi, obklejony plakatami wyborczymi "Solidarności"Chris NiedenthalAgencja FORUM

Starsza kobieta sprzedająca kwiaty na ulicy pod plakatem wyborczym Jacka KuroniaChris NiedenthalAgencja FORUM

Młodożeńcy przed bramą kościoła, ma której widnieje plakat "Solidarności"Chris NiedenthalAgencja FORUM

"W pierwszą niedzielę czerwca 1989 zmieniło się wiele. 4 czerwca, w 'samo południe', wybraliśmy nową Polskę. Komuniści dostali czerwoną kartkę" – pisał Lech Wałęsa.JANEK SKARZYNSKIAFP

"Nie rozumiem przyczyn porażki. Partia musi za nią zapłacić, nie poszła za nami. To gorzka lekcja. Odpowiedzialni będą musieli ponieść konsekwencje" – powiedział Stanisław Ciosek, który startował z listy krajowej, ale nie zdobył mandatu.Wojciech DruszczAFP

Wybory zakończyły się wielkim zwycięstwem Solidarności. Jego rozmiary zaskoczyły nie tylko komunistów, ale także stronę solidarnościowo-opozycyjnąWojciech DruszczAFP

W wyborach do Senatu kandydaci Komitetu Obywatelskiego "Solidarność" uzyskali 92 mandaty, strona koalicyjna ani jednego. Z kolei w wyborach do Sejmu Solidarność zdobyła 160 ze 161 możliwych do zdobycia miejscWojciech DruszczAFP

W niedzielę, 4 czerwca 1989 roku, odbyła się pierwsza tura wyborów do Sejmu i Senatu. Wzięło w niej udział 62 proc. uprawnionych do głosowaniaWojciech DruszczAFP

Komitet Obywatelski "Solidarność" prowadził kampanię wyborczą na ulicach. Reżimowa telewizja opanowana była przez kandydatów komunistycznychWojciech DruszczAFP

"Było poczucie dokonywania się wielkiej i zasadniczej zmiany. To poczucie panowało już od Okrągłego Stołu i narastało" - w rozmowie z Interią wspomina profesor Andrzej Friszke.Wojciech DruszczAFP

Na zdjęciu mieszkańcy Warszawy oczekujący na ogłoszenie wyników wyborów w jednej z komisji obwodowych w stolicyWojciech DruszczAFP


















