Reklama

Jan II Kazimierz (22 III 1609 - 16 XII 1672)

Król Polski.

Był synem Zygmunta III Wazy i Konstancji Habsburżanki. Wychowywał się na dworze ojca, głównie pod surowym okiem ochmistrzyni Urszuli zwanej Mayerin i jezuitów. Po elekcji przyrodniego brata Władysława (1632) i kampanii smoleńskiej wziął udział w wojnie 30-letniej w armii cesarza. Wysłany w roku 1638 do objęcia urzędu wicekróla Portugalii został pojmany przez Francuzów  (uwolniono   go   dopiero w 1740 roku po interwencjach Władysława IV). We Włoszech wstąpił do zakonu jezuitów (1743), otrzymał nawet kapelusz kardynalski - zajęcia duchowne porzucił jednak bardzo szybko.

Jako reprezentant obozu ugody, popierany przez Kozaków, został obrany królem (1648), następnie po otrzymaniu dyspensy ożenił się z wdową po Władysławie IV, Ludwiką Marią. W kolejnych odsłonach dramatu ukraińskiego dał dowody zarówno osobistego męstwa w przegranej bitwie pod Zborowem (1649), znacznych uzdolnień wojskowych w zwycięskiej pod Beresteczkiem (1651) i zgoła lekkomyślności pod Żwańcem (1653). Od pierwszych lat panowania nie radził sobie najlepiej z polityką wewnętrzną, nazbyt pochopnymi decyzjami, wypływającymi po części z urażonej dumy, poszerzając krąg przeciwników, z osobami tak wpływowymi, jak podkanclerzy Hieronim Radziejowski czy hetman litewski Janusz Radziwiłł na czele.

Zamęt wywołany zastosowaniem pierwszego liberum veto (1652) pogłębił w przededniu wojny z Moskwą, zrywając przez swych popleczników kolejny sejm (1654). Najtrudniejszym bodaj doświadczeniem, które zresztą sam po części sprokurował poprzez uparte trzymanie się tytułu króla Szwecji, był najazd krewniaka, Karola  X Gustawa,  na Rzeczpospolitą  (1655).  Wypędzony z niej, powrócił, gdy stężała wola poddanych do jej obrony. Wsparł ich ślubami lwowskimi (1656) i obecnością przy wojsku, z którym przemierzał szlaki żołnierskie aż po usunięcie Szwedów z granic Rzeczypospolitej, zakończone triumfalnym wjazdem do Torunia w Nowy Rok 1659 i zdecydowanie mniej udanym pod względem dyplomatycznym pokojem oliwskim (1660).

Sukces został okupiony wyrzeczeniem się zwierzchności lennej nad Prusami Książęcymi (traktaty welawsko-bydgoskie, 1657) oraz brakiem rozwiązań w kwestii kozackiej i moskiewskiej. Temu ostatniemu zagrożeniu usiłował przeciwdziałać, organizując wyprawy w latach 1661 i 1663/1664, ostatecznie był zmuszony aprobować rozejm andruszowski (1667), sankcjonujący utratę większości terytoriów zdobytych przez ojca. Po rozluźnieniu związków z Austrią skłaniał się do sojuszu z Francją, czemu miał służyć nieskutecznie forsowany przez parę królewską pomysł elekcji za swojego życia następcy (sejm 1661), przez co nie zrealizowano słusznej idei unowocześnienia stylu obrad sejmu. Oddanie pod sąd sejmowy i skazanie (1664) na śmierć, infamię i konfiskatę dóbr zasłużonego w okresie "potopu" i mającego nadal poparcie wojska marszałka Jerzego Lubomirskiego większość szlachty odebrała jako bezprawie i zemstę króla na znajdującym się w opozycji magnacie.

Porażki z wojskami rokoszan, zwłaszcza klęskę pod Mątwami (1666), przypłacił ogromnym spadkiem autorytetu królewskiego. Spektakularne pojednanie nie zabliźniło ran. Brak sukcesów i śmierć żony (1667) skłoniły króla do abdykacji, przyjętej przez sejm w 1668 roku Po porażce stronnictwa profrancuskiego na polu elekcyjnym 1669 roku wyjechał do Francji, gdzie czerpał dochody z opactw przydzielonych mu przez Ludwika XIV. Zmarł w Nevers (1672), a pochowany został u boku najbliższych w katedrze wawelskiej (1776), jako ostatni z Wazów na tronie polskim. Nie był królem na miarę wyzwań epoki.

Reklama




Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000​​​​​​​​​​​​

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama