Reklama

Jan Olbracht (27 XII 1459 - 17 VI 1501)

Król Polski

Urodził się w zamku krakowskim jako trzeci syn Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki. Należał do zdolniejszych synów królewskich, uczniów Jana Długosza i Filipa Kallimacha. Wyrósł  na mężczyznę  wysokiego  o mocnej  budowie ciała i zgrabnej sylwetce. Wydatny nos, nieco wystająca broda oraz wcięta w środku dolna warga, nadawały jego obliczu cechy charakterystyczne. Był ulubieńcem matki, a także (dzięki sprawności fizycznej i dzielności) braci szlacheckiej na  Węgrzech i w Polsce. Wcześnie upatrzyli sobie Olbrachta na wielkiego księcia Litwini, ale król Kazimierz nie przystał na ich prośby.

W 1485 roku wziął w Kołomyi udział w uroczystości złożenia królowi polskiemu hołdu przez Stefana wojewodę mołdawskiego i stanął na czele oddziału, który późnym latem tego roku zniósł pod Kopystrzynem 5-tysięczny zagon tatarski, a następnie przepłoszył inny najazd pod Trembowlą. Przebywał na Rusi, w Bełzie, gdzie utrzymywał własny dwór i kancelarię, wydawał rozkazy w charakterze namiestnika króla. W 1490 roku przez część szlachty i magnatów został po śmierci Macieja Korwina wybrany królem węgierskim, ale ku zaskoczeniu wielu pretensje do tronu węgierskiego zgłosił też Władysław, starszy brat Olbrachta, król czeski. Skromne środki finansowe i brak konsekwentnego poparcia sprawy Olbrachta tak przez ojca, jak i przez jego węgierskich zwolenników, przesądziły o niepowodzeniu królewicza. Musiał opuścić Słowację, gdzie pozostawił złe wspomnienia z powodu straszliwych zniszczeń miast i wsi. Porażki te obniżyły popularność Olbrachta w kraju. Nie był zatem pewny po śmierci ojca (1492) wyboru na króla polskiego.

Wynik głosowania był jednak jednomyślny i 23 września został koronowany na króla polskiego. Dążąc do wykonania zadania swojego życia, czyli wojny z Turcją, starał się uporządkować sprawy skarbowe. Za cenę ustępstw na rzecz szlachty sejm uchwalił podatki na wojnę z Turkami i Tatarami. Król zatwierdził przywileje nieszawskie i kilka nowych postanowień na rzecz szlachty, w tym o zakazie ucieczki kmieci ze wsi i kupna dóbr ziemskich przez mieszczan, przykuwając chłopów do ziemi i ograniczając prawa mieszczan. Zanim przystąpił do wyprawy tureckiej, zakupił i włączył do Korony księstwo zatorskie (1494), następnie księstwo płockie (1495). W 1497 roku ruszył w kierunku Mołdawii, ale zdradził go brat Władysław, a następnie Stefan, wojewoda mołdawski, który opowiedział się po stronie sułtana i zgotował rycerstwu polskiemu klęskę bukowińską, gdzie wpadło ono w zasadzkę w długim wąwozie leśnym (22 października 1497). Mimo przewagi wroga wydostało się z matni, ale za cenę kilku tysięcy poległych - stąd porzekadło, że za Olbrachta wyginęła szlachta. On sam był wtedy ciężko chory, gdyż męczyła go malaria. Osiągnął z wojskiem granice kraju z ciężkim brzemieniem klęski i spadku autorytetu władcy wielkiego kraju.

Źródła podają, że dnie i noce spędzał wśród biesiad i picia i tańców dziewczęcych, wiadomo również, iż rozpoczął konfiskatę dóbr szlachty, która nie stawiła się na wyprawę wojenną. Ochłonąwszy po klęsce, zajął się aktywnie polityką zagraniczną. Zawarł w 1499 roku układ z wojewodą Stefanem, rezygnując ze zwierzchnictwa nad Mołdawią, zacieśnił współpracę z bratem Aleksandrem na Litwie i dla szachowania Iwana III, pana Moskwy, podjął rokowania ze Szwecją. Zmusił też wielkiego mistrza krzyżackiego do uległości. Czyniąc usilne kroki dyplomatyczne ku rozbiciu sojuszu habsbursko-moskiewskiego, w 1500 roku doprowadził do zbliżenia państw jagiellońskich z Francją. Działalność tę, sygnalizującą horyzonty dyplomatyczne króla, przerwała jego przedwczesna śmierć w Toruniu. Pochowano go w katedrze wawelskiej, a jego grobowiec przykryła renesansowa płyta dłuta mistrza Franciszka z Florencji.

Reklama






Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000​​​​​​​​​​​

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama