Reklama

​1788 r. Sejm Czteroletni zwany Wielkim

6 października 1788 roku zebrał się pod laską konfederacji (co oznaczało przyjmowanie uchwał większością głosów, eliminując liberum veto) sejm, zwany z powodu wagi podejmowanych na nim decyzji Wielkim, a ze względu na czas trwania - Czteroletnim.

Jego marszałkami wybrano - koronnym  Stanisława  Małachowskiego, referendarza koronnego, a litewskim Kazimierza Nestora Sapiehę, generała artylerii litewskiej. Z założenia miał trwać sześć tygodni, lecz w zmieniającej się sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej (rozpad trójprzymierza państw zaborczych, słabe postępy państw walczących z Turcją, zatargi prusko-austriackie, rozpoczęcie Wielkiej Rewolucji Francuskiej) przeciągnął się do blisko czterech lat.

Już 13 października odczytano ofertę króla pruskiego dwustronnego przymierza, godzącą w propagowany przez króla sojusz z Rosją, ale odpowiedź Stanisława Augusta, bardzo uprzejma, nie pozwalała żywić złudzeń na rychłą zmianę sojuszy.

Reklama

Inaczej zareagowała izba poselska. Entuzjazm wywołany notą wskazywał, że posłowie zaczynali wierzyć w odmianę na lepsze losu Rzeczypospolitej. Jednomyślnie uchwalili powołanie pod broń 100-tysięcznej armii (20 października). Ich zapał starał się ostudzić król, zadając kłopotliwe pytanie o sposób finansowania tego ogromnego przedsięwzięcia, lecz posłowie radzili już o obsadzie stanowisk dowódczych w "papierowym" wojsku.

To ożywienie nastrojów odsłoniło tajone przez wielu posłów poglądy i jednocześnie wyzwoliło tłumioną dotąd chęć do odnowy suwerennego życia państwowego, co budziło również pewne nadzieje Stanisława Augusta.

Reformom zamierzonym przez stronnictwo patriotyczne sprzyjał ferment umysłowy, spowodowany m.in. wydaniem "Uwag nad życiem Jana Zamoyskiego" autorstwa Stanisława Staszica i "Anonima listów kilku" pióra Hugona Kołłątaja.

Osobne ugrupowanie tworzyli uczestnicy sejmu nastawieni na sojusz z Prusami, skupieni wokół marszałka nadwornego litewskiego, Ignacego Potockiego. Pomimo różnych przegrupowań w czasie trwania sejmu, konsekwentnie przeciwko reformom, a za sojuszem z Rosją opowiadało się stronnictwo hetmańskie, demagogiczne i głośne, wysuwające hasła decentralizacji władzy i utworzenie "republiki magnackiej", w której nie znajdowano miejsca dla szczerze znienawidzonego przez nie Stanisława Augusta.

Król natomiast, w otoczeniu szczupłego stronnictwa dworskiego, znajdował się zwykle blisko obozu reform, gdyż w jego interesie leżała centralizacja i wzmocnienie władzy monarszej. Ostrożny i pełen obaw o reakcję Katarzyny II, uprawiał własną grę polityczną, jednakże istotne w jego postępowaniu było to, iż nie przeszkadzał w próbach unowocześniania Rzeczypospolitej, a nawet kilka razy przyczynił się walnie do uchwalenia ważnych aktów prawnych z Konstytucją 3 Maja na czele.

Większość posłów opowiadała się za likwidacją Rady Nieustającej, organu uzależnionego od dworu królewskiego i popieranego przez Rosję. Na miejsce departamentu wojskowego powołano odpowiedzialną przed sejmem Komisję Wojskową Obojga Narodów, następnie 19 stycznia 1789 roku rozwiązano Radę Nieustającą.


Prowadzono także ożywione dyskusje nad podatkiem na cele tworzonej armii, zakończone podjęciem odpowiedniej uchwały w marcu 1789 roku Poprawie funkcjonowania administracji prowincjonalnej miały służyć cywilno-wojskowe komisje porządkowe. Do poważnej debaty nad sytuacją miast i mieszczaństwa skłoniła posłów dopiero akcja zainspirowana przez działaczy "Kuźnicy  Kołłątajowskiej", a podjęta przez przedstawicieli 141 miast królewskich, którzy pod koniec 1789 roku zjawili się w Warszawie.

2 grudnia, ubrani na czarno, przynieśli na zamek królewski memoriał zawierający postulaty dotyczące zmian ustroju miejskiego. Pomimo wykreślenia fragmentu dotyczącego uzyskania praw politycznych w państwie, wzburzyły one izbę poselską - tym bardziej, że zbiegły się w czasie z pierwszymi sukcesami rewolucji we Francji.

Prace nad reformą miejską przebiegały z dużymi oporami. Dopiero w kwietniu 1791 roku był gotowy projekt ustawy (autorstwa podkanclerzego litewskiego, Joachima Chreptowicza), z którą solidaryzował się Stanisław August, zapewniający na forum sejmowym, że w niczym nie uszczupla ona roli politycznej szlachty, a krajowi może przynieść wymierne korzyści  gospodarcze. 

Uchwalona 18 kwietnia 1791 roku ustawa, odnosząca się jedynie do mieszkańców miast królewskich, przyznawała 21 największym spośród nich prawo wysyłania posłów na sejmy z prawem głosu doradczego oraz zapewniała mieszczanom wolność osobistą i prawo do sprawowania urzędów państwowych; władze miejskie przestały podlegać starostom, a podporządkowane zostały Komisji Policji, zniesiono również jurydyki.

W roku 1790 doszło do ważnego wydarzenia na gruncie zewnętrznym. W marcu zawarto  przymierze z Prusami, które groźbą poparcia roszczeń Rzeczypospolitej do odzyskania Galicji (w zamian za oddanie Prusom Gdańska i Elbląga) chciały wywrzeć presję na Austrię. Układ, jątrzący również stosunki z Rosją, wkrótce przestał być potrzebny Fryderykowi Wilhelmowi II, który ułożył się z cesarzem, Leopoldem II. Przy braku perspektyw na rewindykację Galicji sejm we wrześniu nie zgodził się na oddanie   Gdańska i Torunia. Traktat nie miał już żadnego znaczenia.




Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje