Reklama

Bitwa pod Grunwaldem 1410 r.

Kiedy w 1409 roku Krzyżacy przechwycili polskie statki wiozące zboże dla głodującej Litwy, stało się jasne, że wojna jest nieunikniona, tym bardziej że Witold dążył do odzyskania Żmudzi. Do wojny parli także Krzyżacy, planując pierwotnie uderzenie na Litwę.

Kiedy w 1409 roku Krzyżacy przechwycili polskie statki wiozące zboże dla głodującej Litwy, stało się jasne, że wojna jest nieunikniona, tym bardziej że Witold dążył do odzyskania Żmudzi. Do wojny parli także Krzyżacy, planując pierwotnie uderzenie na Litwę.

Upewniwszy się jednak o trwałości sojuszu polsko-litewskiego, Zakon postanowił wcześniej zaatakować Polskę. Wojska zakonne zajęły ziemię dobrzyńską i Kujawy. Kilkumiesięczny rozejm, jaki następnie podpisano, obie strony wykorzystały przygotowania. Polskie pospolite ruszenie zebrało się pod Czerwińskiem i po połączeniu z wojskami Witolda, ku wielkiemu zaskoczeniu przeciwnika, armia ta ruszyła na Malbork.

Po kilku potyczkach 15 VII 1410 roku doszło pod Grunwaldem do jednej z największych bitew średniowiecza. Klęska Krzyżaków wspomaganych  przez doborowe rycerstwo zachodnie była całkowita.

Reklama

Krzyżacy zablokowali marsz wojsk polskich na Malbork w miejscu pomiędzy wsiami Grunwald, Stębark i Łodwigowo, gdzie odbyła się jedna z największych bitew średniowiecznych i zarazem jedna z ostatnich bitew rycerskich. Armię krzyżacką szacuje się na ok. 32 tys. rycerzy, zaś wojska sprzymierzone na ok. 50 tys. Przewaga uzbrojenia była zdecydowanie po stronie Krzyżaków.

Bitwa została znakomicie rozegrana przez stronę polską. Zyndram z Maszkowic - miecznik krakowski - rozlokował korzystnie hufce polskie wykorzystując usytuowanie terenu. Król jako głównodowodzący bitwą, wbrew przyjętym zwyczajom, nie uczestniczył bezpośrednio w starciu, ale kontrolował jego przebieg. Jagiełło wykorzystał dotychczasowe doświadczenia w wojnach z Tatarami całkowicie obce dla zaciężnego rycerstwa zachodniego.

Rozpoczął bitwę lekkimi oddziałami litewskimi w pierwszej jej fazie zdołał rozbić osłonę wojsk krzyżackich, jaką stanowili łucznicy, kusznicy i artyleria. Rozstrzygające uderzenie było dziełem rycerstwa polskiego. W bitwie poległy najznakomitsze zastępy wojska krzyżackiego z wielkim mistrzem Ulrichem von Jungingenem, a także doborowy kwiat rycerstwa zachodniego.

Wielu dostało się do niewoli, m.in. książę szczeciński Kazimierz i książę oleśnicki Konrad Biały. Bitwa miała wielkie znaczenie moralne. Obaliła mit o niezwyciężonej potędze armii krzyżackiej.

Następnie wojska polsko- litewskie nie spiesząc się przybyły pod Malbork, zamykając go w oblężeniu. Po dwóch tygodniach nieudanych prób zdobycia twierdzy obie strony zdecydowały się na podpisanie pokoju w Toruniu (1411). Jego postanowienia były nieadekwatne do rangi odniesionych zwycięstw.

Zdobycze wojny z Krzyżakami i bitwy pod Grunwaldem

Po zwycięstwie pod Grunwaldem w 1410 roku wojska polsko-litewskie przybyły pod Malbork i zamknęły go w oblężeniu. Po dwóch tygodniach oblężenia obie strony zdecydowały się na podpisanie pokoju w Toruniu.

Jego postanowienia były nieadekwatne do rangi odniesionych zwycięstw. Żmudź wracała do Litwy jedynie jako Witoldowe dożywocie. Zaś o przynależności do Polski Santoka i Drezdenka miał zadecydować sąd polubowny. Klęska Zakonu wpłynęła na zmianę stosunku Zygmunta Luksemburczyka do Polski.

W pierwszej fazie wojny polsko-krzyżackiej, wywiązując się z wcześniejszych zobowiązań sojuszniczych, Zygmunt wypowiedział Polsce wojnę (12 VII 1410) i dokonał niegroźnego najazdu na Sądecczyznę. Jednak pod wpływem sukcesów polskich jego poparcie dla Zakonu malało, a po pokoju toruńskim ostatecznie wycofał się z układów z Krzyżakami.

Przyczyniła się do tego także sytuacja międzynarodowa. Zygmunt, król rzymski od roku 1411, miał poważne problemy z opozycją węgierską. Źle układały się także jego stosunki z Habsburgami i Wenecją. W 1412 roku w Krakowie pojawili się posłowie weneccy proponując Jagielle przymierze przeciw Luksemburczykowi. Wenecja obiecała także poprzeć starania króla polskiego o koronę rzymską.

W takiej sytuacji Zygmunt zdecydował się na zawarcie przymierza z Polską. Doszło do niego na zjeździe w Lubowli (1412). Poza sukcesem dyplomatycznym, Polska odniosła także korzyści terytorialne w postaci miast spiskich (jako zastawu za udzieloną pożyczkę) oraz uzyskała potwierdzenie swoich praw lennych do Mołdawii.

"Wielka wojna" przyczyniła się także do zacieśnienia stosunków polsko-litewskich, co znalazło wyraz w akcie nowej unii podpisanej w Horodle (1413).  Potwierdził zwierzchnie prawa Jagiełły na Litwie, panowie litewscy otrzymali takie same prawa majątkowe, jakie obowiązywały w Polsce, podjęto też decyzję o reorganizacji administracji litewskiej na wzór polski. Rady Polski i Litwy miały się konsultować przy wyborze nowego władcy.

Pokój toruński okazał się wyjątkowo nietrwały. Na skutek odmowy krzyżackiej wydania Żmudzi i należnych Polsce ziem, w 1414 roku doszło do nowej wojny, znanej jako "wojna głodowa".

Wojska krzyżackie po zniszczeniu własnego kraju zamknęły się w twierdzach, których Polacy nie byli w stanie zdobyć. Zdecydowano się więc na rozejm i na oddanie sporu pod osąd zbierającego się właśnie soboru w Konstancji.

Wystąpienie w Konstancji polskiej delegacji z arcybiskupem Mikołajem Trąbą (1414 - 1418) było doniosłym wydarzeniem w dziejach polskiej dyplomacji i zyskało Polsce przychylność wśród uczestników obrad. Sobór nie rozstrzygnął sporu polsko-krzyżackiego, ale Kościołowi polskiemu powierzona została misja chrystianizacji na wschodzie, a szczególnie na Żmudzi. Wytrącało to z rąk Krzyżaków pretekst do dalszych najazdów.

Strona polska wymogła też na papieżu powołanie specjalnej komisji, która w 1418 roku potępiła paszkwil antypolski, jaki pt. Satyry przedstawił na soborze rzecznik Krzyżaków Jan Falkenberg. Spór polsko-krzyżacki miał trafić ponownie pod arbitraż Zygmunta Luksemburczyka. Krzyżacy obawiając się stronniczości Luksemburczyka nie wyrazili na to zgody, proponując osąd papieża. Jagiełło propozycji nie przyjął i przystąpił do koncentracji wojsk polskich na granicy z Zakonem. Zawarł jednocześnie sojusz z królem duńskim, Erykiem i książętami pomorskimi (1419).

Manifestacja zbrojna i zawarte sojusze zmusiły Krzyżaków do wyrażenia zgody na arbitraż Zygmunta Luksemburczyka. Wbrew jednak oczekiwaniom strony polskiej wyrok cesarski wydany we Wrocławiu (1420) był całkowicie korzystny dla Krzyżaków. Przyznawał Zakonowi wszystkie sporne tereny i ustalał granicę według stanu z 1343 roku Polacy mieliby uzyskać jedynie zwrot kosztów za odbudowę zamku w Złotoryi.

Jagiełło początkowo nie przyjął wyroku, ale po spotkaniu z posłami Zygmunta w Iłży warunkowo zgodził się na przyjęcie werdyktu, oczekując jego zmiany. Wyroku cesarskiego nie zaakceptowali natomiast panowie polscy zebrani na zjeździe w Łęczycy. Postanowiono jeszcze raz odwołać się do orzeczenia papieskiego i szukać ewentualnych sojuszników.

Tymczasem papież nie chcąc urazić żadnej ze stron, wybrał kompromisowe rozwiązanie, przedłużając rozejm polsko-krzyżacki do 1422 roku. Wysłał jednocześnie do Polski legata, aby zbadał spór na miejscu. W trakcie toczących się zmagań z zakonem krzyżackim, przed polską polityką zagraniczną otwarły się nowe możliwości rozszerzenia posiadłości jagiellońskich na południe. Wiązały się one z rewolucją husycką w Czechach. 



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy