Reklama

​Insurekcja kościuszkowska 1794 roku - ostatni narodowy zryw I Rzeczpospolitej

Polskie powstanie narodowe przeciwko Rosji i Prusom wiosną 1794 roku spowodowane było II rozbiorem Polski i rządami targowiczan. O przyspieszonym terminie jego wybuchu przesądziły wydarzenia w Warszawie, a zwłaszcza czystki wśród kadry oficerskiej i redukcje w wojsku.

Życie w kraju kadłubowym, o okrojonym terytorium i suwerenności, oznaczało dla myślącej kategoriami państwowymi części szlachty (z którą związała swe nadzieje na lepszy byt część mieszczaństwa i chłopów) katastrofę idei wywodzących się z ożywienia reformatorskiego Sejmu Wielkiego.

Rezultatem tego myślenia był bunt skierowany przeciwko potędze Rosji, zwany powstaniem lub insurekcją kościuszkowską. O przyspieszonym terminie jego wybuchu przesądziły wydarzenia w Warszawie, a zwłaszcza czystki wśród kadry oficerskiej i redukcje w wojsku. Brygadier Antoni Madaliński wyprowadził ze stolicy 1200-osobowy oddział kawalerii w kierunku Krakowa, w którym na rynku przybyły z przymusowej emigracji Tadeusz Kościuszko zaprzysiągł 24 marca akt powstania, mianując się jego dyktatorem (naczelnikiem). 

Reklama

Wojska  powstańcze, wyprowadzone z Krakowa w celu dotarcia i opanowania Warszawy, odniosły głośne zwycięstwo pod Racławicami (4 kwietnia ). Podbudowało ono wiarę w ostateczny sukces uczestników insurekcji również w Warszawie, gdzie regularne wojsko, poparte przez mieszczan pod wodzą szewca Jana Kilińskiego, zmusiło 18 kwietnia garnizon ambasadora rosyjskiego Josifa Igelströma do opuszczenia stolicy.

Powstanie rozszerzyło się jeszcze w kwietniu na tereny Lubelszczyzny, Grodzieńszczyzny i Żmudź. Kościuszce nie udało się jednak, również ze względu na interwencję wojsk pruskich, zrealizować pierwotnego celu strategicznego.

Zepchnięty do Połańca (gdzie wydał słynny manifest w sprawie chłopskiej), dostrzegał coraz wyraźniej krytyczną sytuację po przegranej bitwie pod Szczekocinami (6 czerwca), korpusu generała Józefa  Zajączka  pod Chełmem (8 czerwca) i po kapitulacji Krakowa przed wojskami pruskimi (15 czerwca); 30 czerwca do działań zbrojnych przyłączyła się również Austria.

--

Odezwa T. Kościuszki

Do Żołnierzy-Legionistów

"Bracia żołnierze! Najprzykrzejszy był moment zycia mego, gdy skutkiem nieszczęśliwych przeznaczeń rozstając się z wami nie mogłem wam oświadczyć wdzięczności narodowej za okazane dowody obywatelstwa i waleczności waszej w obronie kochanej matki Ojczyzny. Wydobyty z więzów moskiewskiej niewoli, a dziś zupełnie wolny, wam, kochani Bracia, najczulsze wyrazy dzięków i szacunku mego zasyłam. Niech ten sam duch męstwa i miłości ojczyzny, który was w obronie kraju napełniał, bezprzestannie ożywia. Zachowujcie dla nieprzyjaciół ojczystych równą nienawiść. Własności wasze stały się ich łupem, oddzielili was od krewnych, żon i dzieci waszych, poczytują was za wygnańców, gotują kajdany i męczarnie dla tych, których by dosiąc mogli. Lecz Żołnierze! jeżeli wam pod przemocą nieszczęśliwie ulec przyszło, nie jesteście jeszcze pokonanymi. Wiem, że pory tylko pomszczenia się za ojczyznę oczekujecie. Niecierpliwość moja w tym razie równą jest waszej. Przyjdzie ta pora żądana i prędzej może, niż się dziś spodziewamy. Dlatego starajcie się usilnie łożyć czas teraźniejszy na sposobienie się w stanie obrońców Ojczyzny, do którego was naród powołał.

Zachowajcie prawidła karności i subordynacji wojskowej, bądźcie przykładem posłuszeństwa waszego komenderującym. Trwajcie w nierozerwalnej jedności i przyjaźni z Francuzami i Cisalpinami, których wolności posiłkowymi obrońcami jesteście. Niech każdy z was stara się nabyć umiejętności czytania i pisania rodowitym językiem. Pomnijcie, obywatele, że jesteście zawiązkiem siły zbrojnej narodu polskiego, że waszym jest przeznaczeniem zanieść dar wolności Ojczyźnie i udział światła współziomkom, że na koniec z was będą wybieranymi oficerowie wojska polskiego, gdy okoliczności na ziemi polskiej stanąć pozwolą. Ściskam każdego z Was przywiązaniem statecznym, wierzcie mi, że nic nas nie rozłączy, chyba śmierć, gdy razem bić się będziemy za kochaną Ojczyznę, Zdrowie i Braterstwo.

T.  Kościuszko


Losy oswobodzonej od wojska rosyjskiego Warszawy spoczywały w rękach dwóch ścierających się ugrupowań - rewolucyjnie pod względem społecznym nastawionego klubu "jakobinów", zmierzających do ostrej rozprawy zarówno z poplecznikami Rosji, jak i królem Stanisławem Augustem, który 22 kwietnia zgłosił akces do powstania, oraz podlegającą mu, mieniącą się także reprezentacją powstańczą, Radą Zastępczą Tymczasową z prezydentem Warszawy, Ignacym Wyssgotą Zakrzewskim na czele.

W oczach radykałów kompromitowała się ona ochranianiem popleczników Rosji, nad którymi "jakobini" przeprowadzili sąd doraźny (9 maja), skazując ich na śmierć przez powieszenie. Podobny samosąd przeprowadziła wcześniej (25 IV) w Wilnie Rada Najwyższa Litewska, zdominowana przez "jakobińską" większość pod kierownictwem generała Jakuba Jasińskiego. Ignacy Potocki i Hugo Kołłątaj, delegowani do Warszawy przez Kościuszkę w celu uśmierzenia radykalizmu i skierowania ludności do walki przeciwko Rosji, utworzyli 28 maja faktyczny rząd powstańczy w postaci Rady Najwyższej Narodowej, której podporządkowała się reprezentacja litewska o bardziej umiarkowanym charakterze - Deputacja Centralna Litewska.

Jakobini warszawscy nie zrezygnowali jednak z metod rewolucyjnych, doprowadzając do kolejnego samosądu 28 czerwca, co spowodowało ostrą reakcję Kościuszki, który ukarał przywódców rebelii. Wespół z oddziałami księcia Józefa Poniatowskiego naczelnik powstania zdołał w początkach lipca ochronić stolicę przed przeważającymi dwukrotnie wojskami rosyjsko - pruskimi. Warszawa, dzięki determinacji mieszczaństwa kierowanego przez kołłątajowską Radę, a także wybuchu powstania w Wielkopolsce, które odciągnęło na tamten teren wojsko pruskie, broniła się jeszcze po klęsce Kościuszki pod Maciejowicami (10 X), kapitulując dopiero w listopadzie pod naporem wojsk rosyjskich pod dowództwem generała Aleksandra Suworowa, który dokonał rzezi ludności cywilnej na Pradze. Resztki armii powstańczej pod dowództwem następcy Kościuszki, Tomasza Wawrzeckiego, zostały pokonane 16 listopada pod Radoszycami. 



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje