Reklama

​Jadwiga królem Polski. Zabiegi dyplomatyczne po śmierci Ludwika Węgierskiego

Wobec pogarszającego się stanu zdrowia Ludwika węgierskiego wiele wskazywało na to, że po śmierci królewny Katarzyny, najstarszej córki króla, królową polską będzie jego średnia córka Maria, zaślubiona Zygmuntowi Luksemburskiemu, synowi Karola IV, króla czeskiego i cesarza niemieckiego. Ale perspektywa jego panowania w Polsce nie wzbudziła w Krakowie entuzjazmu.

Mimo tego, ściągnięci przez króla Ludwika do Zwolenia na Słowacji starostowie wszystkich starostw polskich wykonali jego polecenie: 25 lipca 1382 roku złożyli hołd zięciowi węgierskiego władcy, Zygmuntowi, który niezwłocznie miał udać się do Polski, przejąć w niej rządy i uspokoić wichrzenia w Wielkopolsce, zwłaszcza ze strony Bartosza z Odolanowa.

Jedną z przyczyn tych działań był pogarszający się stan zdrowia króla Ludwika, który zmarł z 10 na 11 września 1382 roku Wiadomość o zgonie teścia dotarła do Zygmunta Luksemburskiego w Wielkopolsce, kiedy oblegał broniony przez Bartosza Odolanów. Przerwał więc niezwłocznie oblężenie i udał się pośpiesznie na Węgry.

Reklama

Gdy dowiedziano się w Polsce, że jego małżonka, Maria, objęła rządy na Węgrzech, przedstawiciele możnowładztwa i rycerstwa polskiego wystąpili przeciwko grożącej królestwu polskiemu unii personalnej z Węgrami. Stanowisku temu dało wyraz spotkanie reprezentantów Małopolski i Wielkopolski w listopadzie 1382 roku najpierw w Wiślicy, a następnie w Radomsku, gdzie postanowiono przekazać rządy królewskie w Polsce drugiej córce Ludwika Węgierskiego, królewnie Jadwidze, odsuwając definitywnie kandydaturę Marii i znienawidzonego w Polsce jej męża, Zygmunta Luksemburskiego.

Poselstwo w tej sprawie na Węgry uzyskało zwolnienie strony polskiej od wszelkich zobowiązań wobec królewny Marii i margrabiego Zygmunta, a 26 lutego 1383 roku wysłannicy królowej Elżbiety Bośniaczki, wdowy po Ludwiku Węgierskim, poinformowali Polaków na zjeździe w Sieradzu, iż na władcę Polski została wyznaczona królewna Jadwiga, która miała przybyć do Krakowa niezwłocznie w celu odbycia koronacji.

Stronnicy książąt mazowieckich silni wśród Wielkopolan wysunęli kandydaturę księcia Siemowita IV na męża królewny Jadwigi (w miejsce Wilhelma, księcia austriackiego, wybranego dla niej przed laty przez oboje rodziców). Siemowit dla zjednania sobie Polaków podjął energiczną działalność propagandową.

Kiedy wyznaczono termin przyjazdu Jadwigi do Polski na Zielone Święta, które przypadały w 1383 roku na 10 maja, Siemowit postanowił porwać królewnę w drodze do Polski, a następnie poślubić ją, aby przez wymuszone małżeństwo uzyskać tron. Plany te jednak poznali panowie krakowscy i zawiadomili o nich stronę węgierską, co sprawiło, że podróż królewny do Krakowa odłożono do listopada.

Świadomy niepowodzenia Siemowit IV rozpoczął jawną wojnę o koronę polską. Doprowadził 16 czerwca do zjazdu w Sieradzu, gdzie mało wpływowi jego uczestnicy okrzyknęli go królem Polski, ale z braku szerszego poparcia ze strony możnych, nie zdecydował się włożyć korony. Nie pomogły mu demonstracje siły, a zniszczenie szeregu wsi oraz kilku miast w ziemi sieradzkiej i w Wielkopolsce zmusiło Małopolan do podjęcia regularnej wojny z księciem mazowieckim.

Z posiłkami przybył król Zygmunt Luksemburski, co wzbudziło w Polsce podejrzenia, że królowa Elżbieta węgierska usiłowała pozbyć się zięcia z Węgier na stałe. Domysły te pogłębiły się jeszcze, gdy w końcu października Elżbieta wyjechała z córkami do Dalmacji. Przedłużał się niebezpiecznie okres bezkrólewia i w atmosferze przygnębienia zdecydowano się zwołać kolejny zjazd do Radomska. Miał on przebieg burzliwy, ale zebrane rycerstwo zawiązało konfederację przeciw rozbojom i wojnom domowym, uznając ową konfederację za rząd zastępczy, kiedy z braku monarchy przestawał działać wymiar sprawiedliwości.

Wyznaczono wówczas każdemu staroście sześciu doradców- pomocników, wywodzących się z rycerstwa oraz dwóch spośród mieszczan. Było to posunięcie udane: w kraju walki ustały. W sprawie zasadniczej zjazd skierował do królowej Elżbiety oświadczenie, że jeżeli nie wyśle do Polski królewny Jadwigi do 8 maja 1384 roku, to Polacy wybiorą sobie innego władcę. Ale i ten apel nie wywołał na dworze węgierskim większego wrażenia, skoro królowa Elżbieta zdecydowała się wysłać do Krakowa zamiast Jadwigi zięcia, Zygmunta Luksemburskiego. Ten jednak nie został do Polski wpuszczony. Zatrzymał się w Lubowli na Spiszu, gdzie wynegocjował tylko przedłużenie terminu przybycia królewny do Polski do 29 maja. Ale i ten termin nie został dotrzymany. Królewna przyjechała do Polski dopiero 13 października. Dwa dni później odbyła się uroczystość jej koronacji na króla Polski. 



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama