Reklama

​Kazimierz Jagiellończyk (1447 - 1492)

Kazimierz obejmował tron polski w korzystnej sytuacji międzynarodowej. Południowi sąsiedzi pogrążeni byli w konfliktach dynastycznych.

Kazimierz obejmował tron polski w korzystnej sytuacji międzynarodowej. Południowi sąsiedzi pogrążeni byli w konfliktach dynastycznych.

Jeszcze za życia króla Władysława szlachta polska zebrana na zjeździe w Piotrkowie w sierpniu 1444 roku wyprawiła poselstwo na Węgry, prosząc króla o szybkie przybycie do kraju ze względu na nawarstwienie się spraw wewnętrznych, destabilizujących Królestwo.

Wśród wielu problemów na pierwszy plan wysuwały się zatargi graniczne z książętami śląskimi, oderwanie się Litwy i najazdy litewskie na Mazowsze, najazdy tatarskie na Ruś i Podole, wewnętrzne walki w Kościele pomiędzy papistami a koncyliarystami, pusty skarb, fałszowanie monety, nieprawne myta i cła, rozboje i grabieże.

Reklama

Król pomimo oczekiwań do Polski nie przybył i problemy zostały nie rozwiązane. Po śmierci Warneńczyka prawowity następca nie kwapił się do objęcia tronu. Przyczyną zwłoki było jego odmienne spojrzenie na przyszły kształt związku polsko-litewskiego i sytuacja wewnętrzna w Polsce.

Silne w dalszym ciągu stronnictwo możnowładcze Oleśnickiego domagało się podporządkowania Litwy Polsce oraz przyłączenia Podola i Wołynia. Takie rozwiązanie przekreślało dziedziczne prawa Jagiellonów i oznaczało inkorporację Wielkiego Księstwa.

Stronnictwo Oleśnickiego domagało się także nowych przywilejów, gwarantujących przewagę możnowładztwa w Polsce. Z tą myślą zjazd panów w Sieradzu (23 kwietnia 1445) obwołał Kazimierza królem i zadecydował o podjęciu z nim pertraktacji na temat dalszych warunków objęcia tronu. W czasie trwających dwa lata rozmów Kazimierz niewzruszenie bronił swoich dziedzicznych praw na Litwie i nie wykazywał chęci ugięcia się przed panami polskimi.

Poselstwo wysłane przez Kazimierza na zjazd szlachty w Piotrkowie ( styczeń 1446) przedstawiło stanowisko Kazimierza, który dał do zrozumienia, że tron polski traktuje jako dziedziczny i mimo że nie przyjął ofiarowanej mu korony państwa polsko-litewskiego (tym sposobem możnowładztwo starało się zlikwidować odrębność Litwy), nie pozwoli, aby ktoś obcy zasiadł na tronie w Krakowie.

Chcąc ratować uzyskane wolności i wpłynąć na Kazimierza, Zbigniew Oleśnicki wysunął kandydaturę margrabiego brandenburskiego Fryderyka. Ogół szlachty opowiedział się za Bolesławem IV, księciem mazowieckim, którego poparł sam Kazimierz, chcąc tym sposobem obalić koncepcję Oleśnickiego.

W napiętej sytuacji, grożącej wybuchem wojny, górę wzięły jednak nastroje pojednawcze, w czym spory udział miała królowa matka. Obie strony zjechały się na zjazd - Litwini do Brześcia, Polacy do Parczewa. Po długich i mozolnych układach prowadzonych w Brześciu, 17 października 1447 roku podpisano układ, w którym Kazimierz jako electus rex zobowiązywał się dopełnić koronacji i zaprzysiąc dotychczasowe przywileje. Strona polska uznała unię personalna z Litwą i zobowiązała się nie czynić królowi żadnych przeszkód w rządzeniu.

Koronacja 25 czerwca 1447 roku rozpoczęła 45-letni okres panowania Kazimierza Jagiellończyka w Polsce. Kazimierz obejmował tron polski w korzystnej sytuacji międzynarodowej.

Zakon krzyżacki po pokoju brzeskim (1435) nie zagrażał militarnie Polsce. Względny pokój panował także na wschodniej granicy Litwy, której nienaruszalność gwarantował traktat z Moskwą z 1448 roku. Najpilniejszym problemem było uregulowanie spraw wewnętrznych, a zwłaszcza określenie pozycji politycznej  Oleśnickiego i związanej z nim grupy możnowładczej.

Pierwsze starcie wypadło na korzyść króla. Z chwilą jego wstąpienia na tron polski możnowładztwo i szlachta nie otrzymały żadnych nowych przywilejów, a królowi udało się utrzymać niezależność Litwy. Nie potwierdził też dotychczasowych przywilejów na pierwszym zjeździe w Piotrkowie w sierpniu 1447 roku, po którym na dziesięć miesięcy wyjechał na Litwę.

W walce z królem o wpływy w państwie Oleśnicki postanowił wykorzystać separatyzm litewski, popierając starania Michałuszki Zygmuntowicza o tron. Mimo że Michałuszko sprzymierzył się z Tatarami, z którymi dokonał łupieżczych najazdów na Litwę, Oleśnicki nie cofnął mu swego poparcia. Do ostrego starcia między nim a królem doszło na zjeździe w Nowym Korczynie (1451).

Zjazd ten był kolejną porażką Oleśnickiego. Król nie zgodził się na żadne zmiany na Litwie i zdecydowanie sprzeciwił się woli kardynała. Rychła śmierć Michałuszki w Moskwie (1452) rozwiązała problem. Przedmiotem kolejnego sporu pomiędzy królem a Oleśnickim była sprawa Wołynia i Podola. Po śmierci Świdrygiełły (1452) Litwa zajęła Wołyń. Oleśnicki wystąpił z projektem przyłączenia tych ziem do Polski i zaczął zabiegać o zorganizowanie ekspedycji zbrojnej.

Na zjeździe w Parczewie (1452) król przedstawił zaakceptowane przez zebranych kompromisowe rozwiązanie, aby pozostawić Wołyń przy Litwie, a Podole przy Polsce. Konflikt pomiędzy królem a Oleśnickim rozegrał się także na gruncie kościelnym, przybierając szczególnie drażliwy dla biskupa charakter. Oleśnicki, jak wspomniano, popierał idee koncyliaryzmu w Kościele. Przyniosło mu to nominację kardynalską z rąk papieży soborowych Eugeniusza IV i Feliksa V. Kazimierz Jagiellończyk zerwał dotychczasowe kontakty z soborem bazylejskim i opowiedział się za następcą Eugeniusza, Mikołajem V. Wysłał też w 1447 roku uroczyste poselstwo z obediencją, które przedstawiło papieżowi prośbę króla o prawo do obsady beneficjów kościelnych i zwolnienie z opłat ma rzecz Kurii Rzymskiej.

Pomimo że papież spełnił tylko częściowo prośby królewskie, stosunki z Rzymem przybrały nowy obrót. Papież nie spieszył się z zatwierdzeniem nominacji kardynalskiej Oleśnickiego, co nie działo się bez wiedzy króla. Dopiero w 1449 roku, gdy król zajęty był konfliktem z Michałuszką, Jan Długosz przywiózł z Rzymu insygnia kardynalskie dla Oleśnickiego.

Stopniowa izolacja polityczna Oleśnickiego oznaczała także spadek znaczenia możnowładztwa małopolskiego. Szukaniem nowej bazy rządów był zjazd w Sandomierzu w 1452 roku, na który król zwołał rycerstwo wielkopolskie, nieprzychylne Oleśnickiemu. Ostatnią próbą ingerencji w sprawy państwa ze strony kardynała była próba wymuszenia na królu zaniechania wojny z zakonem krzyżackim w 1454 roku i skierowania sił przeciw Turcji. Kardynał Oleśnicki, odsunięty ostatecznie od spraw politycznych, zmarł w 1455 roku.

Rok 1454 kończy pierwszy ważny i niezwykle trudny okres w panowaniu Kazimierza Jagiellończyka na tronie polskim. Zdołał on w tym czasie przełamać wpływy możnowładztwa małopolskiego, a zwłaszcza skutecznie zneutralizować politykę Oleśnickiego. Król stworzył własny obóz, oparty głównie na Wielkopolanach.

Wiele kłopotu przysporzyła w tym czasie Litwa. Król zdołał obronić jej niezależność w ramach unii personalnej, ale na Litwie coraz silniej dawały się odczuć nastroje separatystyczne, podsycane przez wojewodę Jana Gasztołda. Z jego to inicjatywy w 1453 roku posłowie litewscy zabiegali o sojusz z chanem tatarskim Sich-Achmedem, który zamierzano wykorzystać przeciw Polsce.

Po nieudanej akcji dyplomatycznej Litwini zorganizowali w Wilnie kolejny zamach na Kazimierza. Król utrzymał swoją pozycję na Litwie pomimo oporów części litewskiego możnowładztwa, popieranego przez Oleśnickiego. W 1454 roku Kazimierz Jagiellończyk wstąpił także w związek małżeński.

Pośród wielu propozycji mariażu, panowie polscy zdecydowali o wyborze osiemnastoletniej Elżbiety, córki Albrechta II Habsburga, siostry Władysława Pogrobowca. Małżeństwo było udane. Elżbieta urodziła sześciu synów (późniejszych władców), stąd nazwano ją matką królów. Odegrała także ważną rolę polityczną, wspierając plany dynastyczne Kazimierza w stosunku do Czech i Węgier. 



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy