Reklama

Panowanie Władysława ​Warneńczyka (1434 - 1444)

Kiedy zmarł król Władysław Jagiełło, jego następca miał 10 lat. Władzę w państwie przechwyciło stronnictwo możnowładców małopolskich kierowane przez biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego dążąc do koronacji królewicza.

Oleśnicki i jego poplecznicy opowiadali się za ścisłą współpracą z Węgrami i zaciekle zwalczali husytyzm. W kwestiach kościelnych - podobnie jak i całe środowisko naukowe Krakowa - hołdowali zasadzie wyższości soboru na papieżem (koncyliaryzm).

Oleśnicki chcąc przejąć władzę w swoje ręce dążył do koronacji młodocianego Władysława i ustanowienia regencji. Przełamawszy opór stronnictwa dworskiego Oleśnicki doprowadził do koronacji dziesięcioletniego Władysława w katedrze wawelskiej (25 VII 1434).

W imieniu małoletniego syna królowa matka złożyła obietnicę, że po dojściu do pełnoletności zaprzysięgnie on wszystkie dotychczasowe przywileje. Władza w państwie spoczęła w rękach rady królewskiej - faktycznie w rękach Oleśnickiego - a w prowincjach zostali wybrani tzw. provisores et tutores regni, czyli zarządcy królewscy, zwani opiekadlnikami.

Reklama

Pierwszym posunięciem nowej władzy było ostateczne rozwiązanie problemu litewskiego. Zygmunt Kiejstutowicz poprzez posłów niezwłocznie złożył hołd nowemu władcy, tym śpieszniej, że Świdrygiełło, poparty przez zakon inflancki, uderzył na Żmudź. W 1435 roku ruszyła z Polski dwunastotysięczna armia pod wodzą Jakuba z Kobylan, która po połączeniu z wojskiem Zygmunta rozgromiła Świdrygiełłę i jego sprzymierzeńców nad rzeką Świętą, w okolicach Wiłkomierza.

Konsekwencją zwycięstwa nad Świętą był pokój z Krzyżakami w Brześciu Kujawskim (1435), w którym Zakon zrezygnował z wszelkich sojuszy antypolskich i zerwał związki ze Świdrygiełłą. Zwycięstwo nad wojskami Świdrygiełły umocniło na tyle pozycję Zygmunta Kiejstutowicza, że podjął on działania mające doprowadzić do zerwania związków z Polską.

W tej sytuacji strona polska w 1437 roku podjęła rozmowy z odsuniętym Świdrygiełłą co do jego ewentualnego powrotu na tron. Zagrożony Zygmunt niezwłocznie podpisał w Grodnie ugodę z Polakami, która gwarantowała mu dalsze rządy wielkoksiążęce, zaś Świdrygiełło został zepchnięty do swoich posiadłości na Pokuciu.

Szybka pacyfikacja stosunków na Litwie była konieczna dla obozu rządzącego w Polsce, gdyż otwierały się nowe perspektywy w polityce zagranicznej. Już w 1434 roku poselstwo polskie udało się na dwór Zygmunta Luksemburczyka z propozycją małżeństwa króla Władysława z wnuczką cesarza, Anną (uroku 1432). Cesarz dał wymijającą odpowiedź.

Do planów małżeńskich powrócono po śmierci Zygmunta Luksemburczyka (1437). Początkowo Oleśnicki planował poślubienie przez króla Władysława wdowy po cesarzu, Barbary, aby tym sposobem przejąć tron węgierski. Tymczasem Węgrzy nie oglądając się na Polaków oddali koronę Albrechtowi Habsburgowi - zięciowi zmarłego cesarza. Natomiast Czesi, wracając do idei z czasów Jagiełły, zaoferowali wiosną 1438 roku koronę królowi Polski. Unia z husyckimi Czechami była jednak nie do przyjęcia dla Oleśnickiego, który zdołał przeforsować plan oddania tronu czeskiego młodszemu z królewiczów, Kazimierzowi.

Pierwsza wyprawa polska do Czech została jednak rozbita przez wojska habsburskie pod Taborem. Klęska zmusiła dyplomację polską do szukania sojuszników.  Za radą kanclerza Jana Koniecpolskiego podjęto układy z Fryderykiem Saskim odnośnie małżeństwa jego siostry z królem polskim. Kiedy jednak Fryderyk zmuszony został do udzielenia pomocy Albrechtowi, Polacy wycofali się z dalszych rozmów.

 W tym czasie Albrecht Habsburg koronował się już na króla Czech. Stronie polskiej nie pozostało nic innego, jak próbować siłą odzyskać tron czeski. Nowa wyprawa pod wodzą obu synów Jagiełły ruszyła we wrześniu tego roku na Śląsk. Jej efekty były znikome i poza zhołdowaniem kilku książąt śląskich nie przyniosła większych sukcesów. Pod naciskiem papieża Eugeniusza IV i soboru bazylejskiego, w obliczu zbliżającej się nawałnicy tureckiej, doszło w 1439 roku w Namysłowie do podpisania rozejmu z Albrechtem (w trakcie opornie toczonych rozmów Albrecht zmarł).

Nie zmieniło to jednak układu sił i sprawa unii polsko-czeskiej została ostatecznie zaprzepaszczona, głównie z winy Oleśnickiego i jego stronników. W trakcie wojny o tron czeski doszedł do pełnoletności król Władysław. Na zjeździe w Piotrkowie w grudniu 1438 roku król zatwierdził przywileje szlachty, a rada królewska została teoretycznie rozwiązana. Oleśnicki i jego stronnicy nie zamierzali jednak rezygnować z dotychczasowych wpływów politycznych. Niezadowoleni z polityki dworu zwolennicy husytyzmu skupili się razem pod sztandarem konfederacji zawiązanej w obronie króla, na czele której stanął kasztelan biecki Spytek z Melsztyna. Konfederaci zostali jednak rozbici przez wojska Oleśnickiego pod Grotnikami (1439), gdzie poległ także ich przywódca.

Pozycja polityczna Oleśnickiego pozostała w dalszym ciągu niezachwiana. Oleśnickiego bardziej absorbowały jednak plany związane z objęciem tronu na Węgrzech przez Władysława. Króla na tę drogę pchnięto i doprowadzono go nią do zguby, a jego ojczyznę na skraj przepaści (L. Kolankowski).



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL