Reklama

Struktura społeczna w Polsce w XV w.

Przywileje, jakie uzyskała szlachta w XV wieku, utrwaliły ostatecznie podziały stanowe społeczeństwa. Społeczeństwo polskie tego okresu miało poziomą strukturę, dzieląc się na stany, czyli wielkie zbiorowości posiadające odrębny status prawny, gwarantowany przywilejami stanowymi.

W podziały stanowe wplecione były klasy i warstwy społeczne wyróżniające się np. stanem posiadania, inteligencją itp. Podziały stanowe były zjawiskiem powszechnym w Europie. Różnice występowały jedynie w proporcjach i zależnościach pomiędzy stanami. Struktura stanowa Polski miała charakter zbliżony do innych krajów europejskich. Specyfiką polską była stosunkowo mała liczba duchowieństwa, wynikająca z dużego obszaru polskich parafii i diecezji, i stosunkowo duża liczba szlachty.

Jeżeli przyjmiemy, że szlachta stanowiła w Polsce 8 - 10% społeczeństwa, to podobne proporcje miała jedynie Hiszpania, we Francji obliczono jej odsetek na ok. 1%, a w Anglii - na 3,7% (wraz z duchowieństwem). Nie było natomiast wśród szlachty polskiej tzw. szlachty dworskiej, żyjącej na dworze władcy i utrzymującej się z hojności monarchy.

Reklama

Generalnie społeczeństwo polskie dzieliło się na trzy stany: szlachtę, chłopów i mieszczan. Jedynie szlachta była stanem obwarowanym "lepszym prawem", uprzywilejowanym - w przeciwieństwie do dwóch pozostałych, traktowanych jako gorsze, plebejskie. Stan szlachecki dążył do podporządkowania sobie stanów niższych, zarówno politycznie, jak i ekonomicznie.

Według ówczesnego rozumienia istniał jeszcze czwarty stan: duchowieństwo. Przynależność do niego nie była dziedziczna i zarówno przedstawiciele szlachty, mieszczaństwa, jak i chłopów mieli swobodny dostęp przynajmniej do niższych godności kościelnych.

Duchowieństwo wyróżniało się w strukturze społecznej trybem życia, stanem posiadania i przywilejami, co zbliżało je do stanu szlacheckiego. Podziały stanowe nie miały charakteru kastowego i wzajemne przenikanie było zjawiskiem dość częstym. Jedynie uzyskanie szlachectwa stawało się coraz trudniejsze.

Szlachectwo było dziedziczone - pod warunkiem, że oboje rodzice byli szlachcicami. Szlachcicem można było także zostać przez uzyskanie nobilitacji. Do 1578 nobilitacja nie stanowiła większego problemu. Wystarczyła tylko zgoda jednej z rodzin na przyjęcie do herbu, nobilitacji mógł też dokonać sam król. W przypadku szlachty zagranicznej poprzestawano jedynie na uzyskaniu przez nią potwierdzenia w Polsce swego szlachectwa (tzw. indygenat).

Znacznie łatwiej było przeniknąć do stanu mieszczańskiego. Korzystali z tej okazji głównie chłopi. Chłopi osiedlający się w mieście musieli spełnić określone warunki: wnieść między innymi określoną opłatę i nabyć nieruchomość w mieście, na co nie wszystkich było stać. Dopiero po spełnieniu tych wymogów zostawali wpisani do księgi przyjęć.

Szlachta niezbyt często osiedlała się na stałe w mieście i przyjmowała prawa miejskie, gdyż groziło to utratą szlachectwa, a praktycznie jego zawieszeniem. Wiele rodzin patrycjuszowskich przenikało z kolei do stanu szlacheckiego, korzystając z prawa zezwalającego mieszczanom z wielkich miast nabywać majątki ziemskie.

Z takich mieszczańskich rodzin powstały największe rody magnackie XVI wieku, jak Jordanowie, Firlejowie i Bonerowie. Wspominaliśmy już o możliwościach wejścia do stanu duchownego. Pod koniec XV wieku szlachta zastrzegła dla siebie wyższe godności duchowne, ale ten przepis nie był w całej rozciągłości respektowany. 




Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy