Reklama

Szkolnictwo jezuickie na ziemiach polskich w XVI i XVII w.

W 1564 roku kardynał Stanisław Hozjusz sprowadził do polski zakon Towarzystwa Jezusowego i osadził go w Braniewie. Wraz z przybyciem jezuitów rozpoczął się w dziejach polskiej kontrreformacji nowy okres, jak również nowy okres w dziejach szkolnictwa polskiego.

W 1564 roku kardynał Stanisław Hozjusz sprowadził do polski zakon Towarzystwa Jezusowego i osadził go w Braniewie. Wraz z przybyciem jezuitów rozpoczął się w dziejach polskiej kontrreformacji nowy okres, jak również nowy okres w dziejach szkolnictwa polskiego.

Głównym zadaniem "pułku Jezusowego" była walka z reformacją. Zakon przekonał się szybko, że ważną rolę odgrywa tu szkoła. Z polecenia generała zakonu Klaudiusza Aquavivy opracowano założenia szkół jezuickich, ogłoszone drukiem w 1599 roku jako Ratio atque institutio studiorum Societatis Jesu (Plan i urządzenie nauki w Towarzystwie Jezusowym), który stał się obowiązującym prawem szkolnym w "całym świecie jezuickim".

Pedagogika jezuicka wykorzystała wszystkie najważniejsze zdobycze zarówno różnowierców, jak i katolików, tworząc system, który w pierwszym okresie spotkał się z aplauzem i przychylnym przyjęciem zwłaszcza szlachty. W planach jezuickich znalazło się szkolnictwo średnie i wyższe, natomiast zupełnie pominięto szkolnictwo elementarne. Prymat wychowania religijnego, nietolerancja, rygor, a przede wszystkim kosmopolityzm były słabością całego systemu, który niebawem spotkał się z powszechną niemal krytyką.

Reklama

W Polsce jezuici trafili na podatny grunt, gdyż szlachta od dawna borykała się z problemem wykształcenia swych dzieci. Poparcie ze strony szlachty umożliwiło zakonowi szybkie poszerzenie swojego obszaru penetracji oświatowej, co doprowadziło do konfliktu z Akademią Krakowską, a w późniejszym czasie także z innymi zgromadzeniami zakonnymi. Niemniej do końca XVI wieku jezuici posiadali już 11 kolegiów, w tym także Akademię Wileńską.

Mówiąc o szkolnictwie polskim XVI wieku nie należy zapominać o roli, jaką odgrywało nauczanie domowe. Było ono szczególnie popularne na dworach magnackich i bogatej szlachty. Nie było to zjawisko wyjątkowe, skoro duchowni polscy na synodzie piotrkowskim (1542) zwrócili także uwagę na domowych nauczycieli, zalecając im religijne wychowanie podopiecznych i zakazując korzystania z pism heretyckich.

W XVI wieku wytworzyła się wśród szlachty moda na studia zagraniczne. Propagatorem ich byli m.in. biskup Piotr Myszkowski i Hieronim Baliński. Według przyjętego wzorca, młody szlachcic po zdobyciu elementarnego wykształcenia, powinien je uzupełnić studiami i dłuższym pobytem zagranicą, w czasie którego zaznajomiłby się także z życiem politycznym dobrze rozwiniętych państw. Zwyczaj ten nie mógł pozostać bez ujemnych wpływów na rozwój szkolnictwa polskiego, a zwłaszcza Akademii Krakowskiej.

Okres odrodzenia przyniósł bujny rozkwit polskiej myśli pedagogicznej. Pierwociny twórczości pedagogicznej powstawały pod silnym wpływem wzorów obcych, szczególnie włoskich.

Pierwszy humanistyczny traktat pedagogiczny polski, powstały w 1467 roku, był plagiatem dzieła Eneasza Sylwiusza Piccolominiego. Pedagogika humanistyczna znalazła także odbicie w traktacie De institutione regii pueri (O wychowaniu królewicza) powstałym w 1502 roku, a przypisywanym niesłusznie Elżbiecie Habsburżance, a który przypuszczalnie wyszedł spod pióra Macieja Drzewickiego.

W I połowie XVI wieku piśmiennictwo pedagogiczne w Polsce wzbogacali swoimi pracami liczni cudzoziemcy, przebywający w kręgu cieszącej się jeszcze popularnością Akademii Krakowskiej. Należał do nich wspomniany Krzysztof Hegendorfer, angielski humanista Leonard Cox i Włoch Piotr Illicino. Bardziej oryginalne dzieła powstają dopiero w II połowie XVI wieku.

W 1551 roku ukazało się jedno z największych dzieł pedagogicznych De scholis seu academiis libri duo (O szkołach czyli akademiach ksiąg dwoje) profesora krakowskiej uczelni, mieszczanina pilzneńskiego, Szymona Marycjusza Kociołka. Dzieło jest pierwszą dydaktyką uniwersytecką, a zarazem krytyką stosunków panujących w uniwersytecie krakowskim. Autor podkreśla wagę, jaką oświata odgrywa w społeczeństwie, stąd też domaga objęcia nią wszystkich stanów na miarę ich potrzeb.

W 1558 roku ukazało się dzieło Erazma Glicznera Skrzetuskiego Książki o wychowaniu... Jest to pierwsze pedagogiczne dzieło w języku polskim, będące poradnikiem wychowawczym dla rodziców, zwłaszcza niższych warstw społecznych. Najpełniej problemy pedagogiczne zostały ujęte w dziele Andrzeja Frycza Modrzewskiego De Republica emendanda ( O poprawie Rzeczypospolitej).

Szkoła według  Modrzewskiego ma wspierać państwo i szerzyć moralną kulturę. Powinna się więc znaleźć pod opieką państwa, ale jej utrzymaniem powinny zostać obciążone majątki kościelne i klasztorne. Wiedza i wykształcenie powinny stanowić o wartości człowieka niezależnie od jego pochodzenia. Przeciwny jest wychowaniu młodzieży na dworach magnackich, gdyż deprawują one wychowanków, ale nie potępia studiów i podróży zagranicznych.

W II połowie XVI wieku następuje uwstecznienie polskiej pedagogiki. Nie powstają też większe i wybitne dzieła dotyczące spraw wychowania i kształcenia. Jedynie godny odnotowania jest postulat nawrotu do wychowania rycerskiego. Wynikał on z sytuacji geopolitycznej Polski, która po unii lubelskiej znalazła się w bezpośrednim sąsiedztwie Turcji, co stwarzało konieczność obrony kresów wschodnich. Rozwiązaniem tego problemu miało być założenie szkoły rycerskiej na Ukrainie.

Projekt taki przedstawił biskup kijowski Józef Wereszczyński w 1594 roku (Publica ze strony fundowania szkoły rycerskiej na Ukrainie). Szkoła miała skupić 10 tysięcy synów szlacheckich, podległych dowódcom wojskowym, którzy mieli stanowić zawsze gotową armię do obrony granic.



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL