Reklama

​Wpływ sytuacji w Europie w XVIII w. na upadek I Rzeczpospolitej

W czasach saskich gwarantami nienaruszalności ustrojowych Rzeczpospolitej stali się jej sąsiedzi. Wraz z ich rosnącą potęgą militarną, Rzeczpospolita traciła wpływ i znaczenie. Dodatkowo targały nią wewnętrzne spory.

W polityce zewnętrznej naszego państwa najbardziej konsekwentnie obecne było cesarstwo austriackie, co nie przeszkadzało szlachcie polskiej odmawiać z równą stałością skutecznego poparcia jej kandydatom do korony.

Jedyne sukcesy dyplomacji austriackiej to wybór na króla Augusta II, popieranego przez dwór wiedeński elektora saskiego i dzielona z Rosją wygrana jego syna, Augusta III, w podwójnej elekcji w 1733 roku Habsburgowie jednak, jako pierwszorzędna siła polityczna Europy Środkowej, umacniali swe tradycyjnie silne wpływy w Rzeczypospolitej poprzez małżeństwa - arcyksiężniczki austriackie - Anna i Konstancja były kolejno małżonkami Zygmunta III, Cecylia Renata została żoną Władysława IV, natomiast Eleonora Maria Józefa wyszła za mąż za Michała Korybuta Wiśniowieckiego, a Marię Józefę pojął za żonę August III.

Reklama

Oba państwa zmuszały do podejmowania sojuszy wspólne cele polityczne, jak konieczność powstrzymania ekspansji tureckiej i umocnienia obozu państw katolickich, którego były filarami. W tym związku po raz jedyny i ostatni Rzeczpospolita okazała się dominantą w czasie odsieczy wiedeńskiej 1683 roku, po czym szybko utraciła pozycję równoprawną i w kończącym zmagania z Turcją pokoju karłowickim (1699) wystąpiła tylko w roli statysty.

Habsburgów drażniły dobre na ogół stosunki Rzeczypospolitej z Francją, ich tradycyjną rywalką na arenie europejskiej. Dyplomacja francuska odnosiła też większe sukcesy na polskim polu elekcyjnym, które zaznaczyły się wyborem na króla Henryka Walezego (1573), a także przywódcy stronnictwa profrancuskiego, Jana Sobieskiego (1674), czy też teścia króla Ludwika XV, Stanisława Leszczyńskiego (1733) oraz przy cichym poparciu Francji - również Stefana Batorego (1576).

Nie powiodły się natomiast próby wprowadzenia na tron jeszcze za życia Jana Kazimierza któregoś z książąt francuskich oraz kolejnych kandydatów francuskich w elekcjach lat 1669 i 1697. Znaczącą rolę polityczną odegrały w drugiej połowie XVII w. księżniczki francuskie: Ludwika Maria Gonzaga jako żona Władysława IV, a po jego śmierci Jana Kazimierza oraz Maria Kazimiera d’Arquien, małżonka Jana III Sobieskiego.

Francja, przede wszystkim ze względu na odnawiający się często konflikt z Europą habsburską, była szczególnie skłonna do zawierania sojuszy z Polską, które nie przynosiły jednak na ogół naszemu państwu dostatecznie skutecznego wsparcia na arenie międzynarodowej.

W początkach epoki elekcyjnej Rzeczpospolita weszła w ostry konflikt interesów z Moskwą, rozpoczynającą ekspansję na zachód. Nie wykorzystawszy kryzysu ("wielka smuta") w Moskwie, od połowy XVII w. Rzeczpospolita pozostawała w coraz wyraźniejszej defensywie wobec państwa carów, aż do ostatecznego poddania się jego woli.

Niebezpieczny okazał się najpierw brak stanowczości, zbędna kurtuazja, potem bezsilność władców polskich wobec sukcesorów państwa krzyżackiego. Z kraju lennego Rzeczypospolitej, dzięki konsekwentnej polityce elektorów brandenburskich, powstało na początku XVIII w. królestwo pruskie, dochodząc do statusu europejskiego mocarstwa i stając się obok Rosji i Austrii grabarzem niepodległości Polski. Pozostałe kraje Rzeszy Niemieckiej, poza Saksonią, nie odegrały istotnej roli w polityce polskiej.

Od połowy XVII, a jeszcze bardziej od schyłku tego wieku, aktywność dyplomatyczna i wojskowa Rzeczypospolitej wobec sąsiadów słabła aż do całkowitego rozbrojenia. Trudno nadal o w pełni obiektywną ocenę stosowanych wówczas wyborów politycznych, dokonywanych przez rządzących złączonymi narodami polskim i litewskim.



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje