Reklama

Zygmunt III Waza - ​wyprawa po tron szwedzki w 1598 r.

Już na wstępie swojego panowania Zygmunt III zapłacił za brak ostrożności osłabieniem swego autorytetu u szlachty polskiej, podkopał także zaufanie szwedzkich elit politycznych, niechętnych bliskim związkom władcy z katolickimi Habsburgami.

Zygmunt Waza po śmierci Jana III (1592) został królem Szwecji, ale formalne objęcie władzy w tym państwie okupił znacznymi ustępstwami na rzecz poddanych, których reprezentacja na zjeździe odbytym w Uppsali po koronacji królewskiej (1594) wymogła na nim przyrzeczenie dotrzymania jej   praw i przywilejów oraz cofnięcia koncesji na rzecz tutejszych katolików i zagwarantowania uprzywilejowania ewangelików, zabezpieczając się tym samym przed próbą podjęcia akcji misyjnej przez kościół katolicki, na możliwość której wskazywała obecność w orszaku królewskim nuncjusza apostolskiego, Germanika Malespiny.

Reklama

Zobowiązany uchwałą sejmu polskiego z 1593 roku do powrotu, Zygmunt III uczynił to wkrótce po koronacji, przekazując w zastępstwie sprawowanie rządów w Szwecji jej senatorom ze stryjem Karolem Sudermańskim na czele. Dobiegające jednak  z  rodzinnego  kraju wieści o usamodzielnianiu się Karola, podejmującego bez konsultacji wiele ważnych decyzji, odpowiedzialnego za zrzeczenie się na rzecz Moskwy praw Szwecji do części Finlandii (1595), zmusiły Zygmunta III do interwencji zbrojnej.

W roku 1598 wylądował na wybrzeżu szwedzkim z wojskiem zaciężnym z zamiarem wyegzekwowania swych praw królewskich, ale losy wyprawy ułożyły się w bardzo zły scenariusz. Po porażce w bitwie pod Linköping jego los zależał  od Karola Sudermańskiego, który po upokarzających rokowaniach pozwolił mu łaskawie powrócić do Rzeczypospolitej.

Umocniony tym zwycięstwem Karol, jawiący się jako obrońca suwerenności Szwecji i jej interesów nad Bałtykiem, zmierzał już odtąd konsekwentnie do zerwania unii personalnej z Rzecząpospolitą. Ważnym aktem na tej drodze była detronizacja Zygmunta Wazy przez parlament szwedzki (rikstag). Za grę pozorów należy uznać propozycję objęcia tronu szwedzkiego przez liczącego zaledwie 4 lat królewicza Władysława, uwarunkowaną jego stałym pobytem w Szwecji i przejściem na luteranizm, obliczono ją bowiem na spodziewany sprzeciw Zygmunta III, który dał wygodny pretekst Karolowi Sudermańskiemu, sprawującemu faktyczne rządy, na koronację królewską (1604).



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama