Reklama

​Wzór dobrego nauczyciela w świetle pism Komisji Edukacji Narodowej (1783)

Komisja Edukacji Narodowej była pierwszą na ziemiach polskich i w Europie centralną świecką władzą oświatową. Nie bez racji nazywano ją ministerstwem oświaty. Powołana została w 1773 roku po rozwiązaniu zakonu jezuitów.

Komisja Edukacji Narodowej była pierwszą na ziemiach polskich i w Europie centralną świecką władzą oświatową. Nie bez racji nazywano ją ministerstwem oświaty. Powołana została w 1773 roku po rozwiązaniu zakonu jezuitów.

Wzór dobrego nauczyciela (fragmenty)

"Skoro włożony na siebie obowiązek przyjmie nauczyciel, przejęty ważnością urzędu i świadomością powinności swoich, zabierze się do wykonania onych z jak największą gorliwością o pospolite ludzkości i Ojczyzny dobro. Uważać siebie będzie jako obywatela służącego Ojczyźnie w wychowaniu synów jej, a współobywateli swoich. Rozważy istotę edukacji człowieka i obywatela, jako ona zależy na tym, aby ucznia sposobnym ze wszystkich miar uczynić do tego, żeby jemu było dobrze i z nim było dobrze. [...] Nauczyciel każdy powinien być o tym przekonany, że przymioty jego rozumu i serca wpłyną na rozum i serce uczniów. Trzeba nauczycielowi jaśnie widzieć rzeczy, znać grunt człowieka, skłonności, namiętności, pojętność każdemu wiekowi właściwą, związek umiejętności ludzkich. Trzeba być pobożnym, czułym, nienaruszonym, stałym, sprawiedliwym, gorliwym o dobro pospolite ludzi i szczególnie swoich uczniów. Ktokolwiek się podejmuje tej usługi Ojczyźnie swojej, roztrząsać ma dobrze obowiązek, który bierze na siebie, siły, które przynosi. Uczyć się sam powinien, czytać książki moralne czystej nauki, czytać dzieła dobrych logików, dających poznawać postępowanie i związek myśli człowieka, czytać książki o sposobie uczenia. [...] Niech uważa, co się ma mówić, co zamilczeć. Nic nigdy nie mówić w szkole, czego sam jaśnie nie rozumie, na co się nie nagotuje, co by nad pojętność uczniów było. Mówić, opowiadać grzecznie, przyjemnie do zadośćuczynienia. Pomnieć, że z ludźmi rozumnymi sprawa, chociaż z dziećmi sprawa. Mówić z nimi zawsze rozsądnie i zrozumiale, z przyzwoitym jednej rzeczy z drugiej wynoszeniem, i dozierać aby i oni sami podług pojętności i wieku swego takimże sposobem o rzeczach mówili - jest wprawiać uczniów w zdrową, praktyczną logikę, to jest w gruntowny rozsądek, który ma być przewodnikiem człowieka w całym jego życiu, w publicznych i domowych sprawach, i bez którego dowcip, zdolności i nauki stają się próżnymi i szkodliwymi".

Reklama

 



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy