Tekst jest częścią cyklu "Polska na własne oczy"— krajoznawczej akcji Interii, w ramach której w każdym tygodniu, od czerwca do września, zabieramy Was do innego województwa. Odkrywamy to, co mniej nieznane, przywołujemy zapomniane historie, opisujemy ludzi i miejsca, dzięki którym dany region jest wyjątkowy. Teraz jesteśmy w województwie opolskim. Ruszaj z nami w drogę!
Spis treści:
- Dziś mała wieś na Opolszczyźnie, kiedyś wielka stolica Celtów
- Pechowe stanowisko
- Niewielka, celtycka "wieś"
- Celtyckie skarby w Nowej Cerekwi
- Rewolucja w myśleniu o kulturze Celtów
Dziś mała wieś na Opolszczyźnie, kiedyś wielka stolica Celtów
Nowa Cerekwia leży w gminie Kietrz, w powiecie głubczyckim. Dziś to osada licząca około 1000 mieszkańców, na przełomie III i II w.p.n.e. istniała tu ogromna celtycka osada, jedna z trzech najważniejszych w korytarzu Bursztynowego Szlaku. W miejscu, gdzie mieszkało jednocześnie wielu ludzi, powinny zachować się ślady archeologiczne, a mimo to nie mamy potężnej kolekcji starożytności celtyckich w Polsce. Dlaczego?
Zobacz również: Odkrycie z XI wieku w małej wsi pod Łęczycą. To ślady dawnej świetności grodu
Pechowe stanowisko
Nowa Cerekwia położona jest na płaskowyżu górującym nad okolicznymi terenami — to była charakterystyczna cecha wszystkich celtyckich ośrodków produkcyjno-handlowych. Na tym terenie znajdowały się złoża bazaltu, które eksploatowali Niemcy w XIX i na początku XX wieku. Robotnicy pracujący przy pozyskiwaniu kamienia probierczego zaczęli odnajdywać starożytne artefakty, o czym poinformowano archeologów z położonego nieopodal Raciborza. Profesjonalne wykopaliska archeologiczne ruszyły w 1925 roku i prowadzone były, z różnym natężeniem, do II wojny światowej przez niemieckich badaczy — opowiada doktor Przemysław Dulęba z Uniwersytetu Wrocławskiego, który pracuje nad monografią dotyczącą badań archeologicznych w Nowej Cerekwi, jak zdradził w rozmowie z Interią — zostaną w niej po raz pierwszy opublikowane znaleziska sprzed 100 lat.
Jednak stanowisko w Nowej Cerekwi miało pecha, który przyniosła ze sobą II wojna światowa. Podczas walk i okupacji zniszczono niemal całą dokumentację i artefakty znalezione w opolskiej wsi. - Gdyby te obiekty się zachowały, byłaby to niesamowita kolekcja — zauważa archeolog.

Zobacz również: Maria Starnawska: Templariusze w Chwarszczanach wykazywali się dużym sprytem
Niewielka, celtycka "wieś"
Po II wojnie światowej wykopaliska w Nowej Cerekwi kontynuowali polscy naukowcy. Nowa Cerekwia to pierwsza osada celtycka badana przez archeologów. Wcześniejsze artefakty kultury lateńskiej pochodziły z cmentarzysk. Ponieważ w tamtym okresie nie wiedziano jeszcze dokładnie, jak wyglądało celtyckie osadnictwo, badacze zakładali, że w Nowej Cerekwi mają do czynienia ze zwykłą, niewielką osadą — dziś porównalibyśmy ją do wioski. Jednak z czasem zaczęli uświadamiać sobie, że oto ziemia pod ich stopami może skrywać o wiele większą sadybę, niż do tej pory sądzono. Dowodem na prawdziwość takiej hipotezy byłby wał obronny, który Celtowie zazwyczaj budowali wokół swoich osad. Pomimo prac wykopaliskowych nie udało się odnaleźć tego typu obiektu, toteż teoria o wielkiej osadzie upadła, a archeolodzy uznali teren za przebadany. Wówczas ruszyli poszukiwacze skarbów.

Celtyckie skarby w Nowej Cerekwi
Tam skąd wyszli archeolodzy, weszli poszukiwacze skarbów. Okazało się, że w miejscach wykopalisk amatorzy starożytności zaczęli odnajdywać dużą liczbę złotych i srebrnych monet celtyckich, fragmentów strojów i innych artefaktów. Początkowo archeolodzy nie wierzyli, że tego typu skarby faktycznie znaleziono w niewielkiej wsi nad czeską granicą, aż zaczęły się one pojawiać na zachodnioeuropejskich aukcjach internetowych — był to niezbity dowód, że ziemia w Nowej Cerekwi skrywa jeszcze wiele tajemnic. Archeolodzy powrócili na stanowisko, gdzie odnaleźli kolejne przedmioty sprzed ponad 2 tysięcy lat. Kilka sezonów prac wykopaliskowych pozwoliło pozyskać wiele artefaktów, jednak znaczna część cennych znalezisk została odkryta przez poszukiwaczy skarbów i obecnie znajduje się w prywatnych kolekcjach.
Myślę, że archeolodzy mają ⅓ tego, co skrywała ziemia.
Kończy opowieść o wykopaliskach w Nowej Cerekwi doktor Przemysław Dulęba i dodaje, że zbiór starożytnych artefaktów celtyckich można dziś obejrzeć w Muzeum Śląska Opolskiego.
![Archeolog pracujący nad oczyszczeniem celtyckiego naszyjnika [zdjęcie ilustracyjne] Archeolog pracujący nad oczyszczeniem celtyckiego naszyjnika [zdjęcie ilustracyjne]](https://i.iplsc.com/000LP9V834B9FCIG-C323-F4.webp)
Rewolucja w myśleniu o kulturze Celtów
Zdaniem archeologa z Uniwersytetu Wrocławskiego obszar osady celtyckiej w Nowej Cerekwi był jeszcze większy niż ten, który znamy obecnie. Jednak dokładne jego granice są trudne do określenia. Najnowsze odkrycia w Czechach potwierdzają jednak, że za nim powstały protomiejskie grodziska otoczone wałami, istniała faza osadnictwa celtyckiego, kiedy społeczność zamieszkiwała w wielkich, nieufortyfikowanych osiedlach — takich jak to w Nowej Cerekwi.
Wydaje się na ten moment, że to właśnie ten okres był apogeum rozwoju społeczno-ekonomicznego Celtów, a nie jak do tej pory sądzono okres oppidów [obwarowane osiedle chronione przez ukształtowanie terenu - przyp. red.], czyli przełom II i I w.
Zobacz również: Rozmowę z doktorem Przemysławem Dulębą o Celtach na Śląsku
***
O akcji "Polska na własne oczy"
Cudze chwalicie, swego nie znacie — pisał poeta. I my chcemy dzięki akcji "Polska na własne oczy" pokazać, że faktycznie tak jest. W tym roku będziemy w warmińskich lasach, nad Łyną, w Białowieży, Ciechocinku, na Roztoczu i w wielu innych miejscach. Ruszaj z nami!





![“Upiór Polski [...] opuścić swą norę w Sulejówku”](https://i.iplsc.com/0007KD9QUHVX2F2X-C401.webp)




