Tekst jest częścią cyklu Polska na własne oczy — wakacyjnej akcji Interii, w ramach której w każdym tygodniu wakacji zabieramy Was do innego województwa. Odkrywamy to, co mniej nieznane, przywołujemy zapomniane historie, opisujemy ludzi i miejsca, dzięki którym dany region jest wyjątkowy. Teraz jesteśmy w Małopolsce. Ruszaj z nami w drogę!
Spis treści:
- Miasta Krakowa
- Cmentarz na Rynku Głównym
- Pas czarnych płytek na placu Mariackim
- Targ podmiejski
- Okół, czyli wawelskie podgrodzie
- Wzgórze wawelskie
- Kraków, jaki znamy zaczął się w XIII wieku
Miasta Krakowa
Przenieść się w czasie do przedlokacyjnego Krakowa — łatwo powiedzieć, ale dużo trudniej zrobić. I to nie dlatego, że tego typu podróże są niemożliwe (w tym zakresie pokładam ufność w wyobraźni czytelnika) problem polega na określeniu miejsca lądowania, bowiem przed 1257 rokiem dzisiejszy Kraków to kilkanaście odrębnych osad, urodzajne pola wokół nich, które otaczają stawy, jeziora, bagna oraz liczne dopływy i odnogi Wisły.
Choć nazwa Kraków pojawia się już w 966 roku w relacji z podróży po Europie Środkowej Ibrahima ibn Jakuba, to brak dokładnego opisu miasta (co może wynikać z faktu, że jak twierdzi część badaczy, żydowski kupiec nigdy tu nie był, a swoją relację oparł na informacjach uzyskanych w Pradze). Wszystkie znaki na ziemi i niebie, a przede wszystkim na stanowiskach archeologicznych wskazują, że centrum przedlokacyjnego Krakowa stanowił Wawel i jego podzamcze nazywane Okołem. W obrębie dzisiejszego Starego Miasta, które obejść można przecież w ciągu jednego dnia, istniało tu w XII wieku kilka odrębnych osad skupionych wokół kościołów. A świątynie na tych terenach od 1000 roku (wówczas na zjeździe gnieźnieńskim erygowano biskupstwo w Krakowie) powstawały jak grzyby po deszczu.
Zobacz również: Przemysław Dulęba: Trzeba to wbijać ludziom w Polsce do głowy ciężkim młotem
Cmentarz na Rynku Głównym
Na Rynku Głównym w Krakowie tuż u wylotu ulicy Grodzkiej stoi maleńki, niepozorny kościółek. To jedna z tych budowli, które pamiętają czasy sprzed lokacji miasta. Według tradycji w tym miejscu swoje kazania głosił podróżujący z Węgier święty Wojciech. Ślady archeologiczne wskazują, że pierwsza świątynia stanęła tu około 1000 roku, czyli tuż po śmierci męczennika. Kościół pod wezwaniem świętego Wojciecha był początkowo drewnianą budowlą, ale już w końcu XI bądź początkach XII wieku zastąpiła go murowana świątynia w stylu romańskim, którą do dziś możemy tu podziwiać. Nim ufundowano Kraków na prawie magdeburskim, czyli przed budową Bramy Floriańskiej, nie było tu wielkiego placu. Kościół otaczał cmentarz, który jak wykazały badania archeologiczne prowadzone w latach 60. XX wieku, był intensywnie użytkowany, aż do XV wieku, kiedy go zlikwidowano.

Pas czarnych płytek na placu Mariackim
Nieopodal kościoła biegła droga wiodąca ku Wawelowi. Po jej przeciwnej stronie wznosił się kościół Mariacki, lecz w niczym (może poza swoją okazałością) nie przypominał on bazyliki, którą dziś podziwiamy w tym miejscu. Według Jana Długosza, w XIII wieku na zlecenie (i za pieniądze) Iwo Odrowąża — biskupa krakowskiego - w miejscu dawnej drewnianej świątyni zbudowano murowany, romański kościół Mariacki z przylegającym doń cmentarzem. Idąc do kościoła świętej Barbary na tyłach dzisiejszej bazyliki na placu Mariackim, możemy zobaczyć pas czarnych płytek — nie jest efekt braków sklepowych czy mało efektowna ozdoba. W ten sposób zaznaczono miejsce, gdzie w średniowieczu biegł cmentarny mur. Romański kościół Mariacki spłonął podczas najazdów tatarskich i został odbudowany po lokacji miasta, ale już w stylu gotyckim.
Kościoły otaczały chaotycznie ułożone drewniane budynki — osada była otwarta — nie chronił jej żaden mur czy palisada.

Zobacz również: Maria Starnawska: Templariusze w Chwarszczanach wykazywali się dużym sprytem
Targ podmiejski
Czas wejść na ulicę Grodzką — istniała ona już we wczesnym średniowieczu, choć wyglądała zgoła odmiennie. Był to trakt wiodący na Wawel, trudno stwierdzić, kiedy poruszanie się nim było trudniejsze. W przedlokacyjnym Krakowie, gdzie niemal o każdej porze roku trzeba było brnąć, a to w błocie, a to w śniegu (bo bruk w mieście pojawił się po 1257 roku) uważając przy tym na kupców i handlarzy ciągnących do książęcej rezydencji, czy dziś gdy co prawda stopy w bagnie nie zatopimy, lecz powódź turystów bywa nie mniejszym utrudnieniem. Jeśli cię to pocieszy drogi czytelniku, w średniowieczu też było tu gwarnie i tłumnie, a to za sprawą targu, jaki odbywał się pod kościołem świętej Trójcy na dzisiejszym placu Dominikańskim. W części drewniana w części murowana, romańska budowla pełniła w XII i XIII wieku rolę kościoła parafialnego, przy którym skupiała się duża osada handlowa.
Było to miejsce wygodne dla kupców, bo nieopodal ciągnęły się fortyfikacje obronne wawelskiego podgrodzia, w których handlarze w razie najazdu mogli znaleźć schronienie. Osada leżała też na trasie na Wawel, więc kupcy zmierzający w tamtym kierunku musieli przez nią przejść.

Iwo Odrowąż (ten sam, który ufundował kościół Mariacki) w 1222 roku oddał świątynię w ręce dominikanów, a parafię przeniósł. Dokąd? Tu zdania są podzielone — jedni historycy uważają, że do kościoła Mariackiego, zdaniem innych obowiązki kościoła parafialnego zostały rozdzielone pomiędzy kościół Mariacki, a zbudowany na początku XIII wieku romański kościół Wszystkich Świętych (stąd nazwa dzisiejszego placu, który powstał w XIX wieku po rozbiórce podupadającej budowli). Nieopodal zaś swój klasztor wznieśli w 1237 roku franciszkanie.

Okół, czyli wawelskie podgrodzie
Osada targowa opierała się o fortyfikacje w postaci wału ziemnego i drewnianych oraz kamiennych konstrukcji, a miejscami także fosy. Fortyfikacje te broniły dostępu do Okołu — podgrodzia, gdzie w budowanych chaotycznie drewnianych chatach mieszkali rzemieślnicy, drobni kupcy, rycerze i wszyscy ci, których praca potrzebna była wawelskim rezydentom. Granica Okołu leżała pomiędzy dzisiejszym placem Wszystkich Świętych a ulicą Poselską. Głównym traktami komunikacyjnymi wiodącymi aż do wawelskiej bramy były dzisiejsze ulice Grodzka i Kanonicza.

Życie handlowe Okołu skupiało się na prostokątnym placu przy kościele świętego Andrzeja (główna świątynia) — dziś wczesnośredniowieczny plac handlowy nosi imię Marii Magdaleny, a to za sprawą kościoła, który wybudowano tu w XIII lub na początku XIV wieku (historycy nie są co do tego zgodni). Okół był prężnie rozwijającą się osadą — może o tym świadczyć choćby fakt, że na jego terenie w XII wieku istniały aż trzy kościoły: świętego Andrzeja, świętego Marcina (mieścił się także przy ulicy Grodzkiej, dziś w tym miejscu stoi barokowa świątynia) oraz kościół świętego Idziego, który zbudował Władysław Herman jako dar wdzięczności po narodzinach syna Bolesława — kościół do dziś można odwiedzać, ruszając spod Wawelu ulicą Grodzką w stronę Rynku.

Zobacz również: "Gdańsk wymusił na Lubece wojnę z Anglikami". O roli miasta w Hanzie
Wzgórze wawelskie
Wawel już we wczesnym średniowieczu wyróżniał się na tle okolicy, swoją murowaną zabudową. To tutaj wznosiła się katedra zbudowana na zlecenie Bolesława Chrobrego (fragmenty jej murów zachowały się do dziś), tu zbudowano okazałą rezydencję dla władcy, tu stała rotunda pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny — najstarszy kościół na Wawelu. Żyjący w XII wieku ludzie z oddali widzieli też bryły kościołów świętego Jerzego i świętego Michała, które zostały zniszczone przez Austriaków w XIX wieku, a dziś możemy zobaczyć jedynie ich fundamenty. Udając się do krypty świętego Leonarda, gdzie spoczywają szczątki Tadeusza Kościuszki i Jana III Sobieskiego schodzimy w trzewia, które pozostały po katedrze hermanowskiej. Jej budowę rozpoczął w końcu XI wieku Władysław Herman.

Kraków, jaki znamy zaczął się w XIII wieku
Kraków przedlokacyjny zniknął w 1241 roku. Wówczas miasto i okoliczne osady najechali i złupili Tatarzy. Mieszkańcy miasta i okolic uratowali życie, gdyż schronili się w kościele świętego Andrzeja (budowla miała charakter nie tylko sakralny, ale i obronny). Bolesław Wstydliwy, który niedługo później przejął władzę w Małopolsce, skorzystał z okazji i zamiast odbudowywać miasto w dawnym kształcie, postanowił wytyczyć je na nowo. 5 czerwca 1257 roku wydał akt lokacji Krakowa na prawie magdeburskim. To wówczas wytyczono Rynek Główny, wybrukowano ulice, a następnie wzniesiono Bramę Floriańską, Ratusz, rozpoczęto budowę trzeciego już kościoła Mariackiego. Rok 1257 był początkiem Krakowa, jaki znamy.
***
O akcji "Polska na własne oczy"
Wakacje, znowu są wakacje! Polacy tłumnie ruszają na długo wyczekiwany odpoczynek, a my chcemy im w tym towarzyszyć, służyć dobrą radą, co można zobaczyć w naszym pięknym kraju. Może wspaniałe atrakcje czekają dosłownie tuż za rogiem? Cudze chwalicie, swego nie znacie - pisał poeta. I my chcemy pokazać, że faktycznie tak jest. W tym roku będziemy w warmińskich lasach, nad Łyną, w Białowieży, Ciechocinku, na Roztoczu i w wielu innych miejscach. Ruszaj z nami!





![“Upiór Polski [...] opuścić swą norę w Sulejówku”](https://i.iplsc.com/0007KD9QUHVX2F2X-C401.webp)




