Reklama

​Procesy stalinowskie w państwach bloku wschodniego

Jedną z metod sprawowania przez Stalina kontroli nad partią bolszewicką było zastraszanie działaczy poprzez procesy polityczne, w których oskarżonymi byli działacze najwyższego szczebla.

Złamani torturami, mamieni obietnicami (nie zaprzeczaj, a uratujesz głowę) przyznawali się na rozprawie do najbardziej nieprawdopodobnych przewin. Apogeum tych procesów w ZSRR nastąpiło w latach 1935 - 38, ale jeszcze w 1949 roku sfabrykowano tzw. sprawę leningradzką, w której wyroki śmierci dotknęły sekretarza KC, A. Kuzniecowa i wicepremiera N. Wozniesienskiego.

Tę samą metodę zastosowano po 1945 roku w państwach satelitarnych, m.in.:

1949, Albania - proces Koczi Dzodze, wicepremiera (m.in. odpowiedzialnego za sprawy bezpieczeństwa), faktycznego szefa partii i rywala Enwera Hodży. Skazany na śmierć i w dniu wydania wyroku rozstrzelany.

Reklama

1949, Węgry - oskarżenie o szpiegostwo L. Rajka (minister spraw wewnętrznych, a potem zagranicznych rządu komunistycznego). Skazany na śmierć, w 1956 roku zrehabilitowany.

1949, Bułgaria - proces Trajczo Kostowa (wicepremiera i sekretarza KC typowanego na następcę Dymitrowa), który nie przyznał się do winy. Wyrok śmierci wykonano, Kostowa zrehabilitowano w 1956 roku 1951, Czechosłowacja - proces R. Slansky’ego (kierował specjalnym organem, tzw. piątką, zajmującą się sprawami bezpieczeństwa i odpowiedzialną za sfabrykowanie dwu wcześniejszych procesów politycznych w Czechosłowacji) i V. Clementisa (były minister spraw zagranicznych). Obu skazano na karę śmierci, wyrok wykonano. Zrehabilitowano ich w 1963 roku.

W Polsce przygotowywano proces W. Gomułki, współoskarżonymi mieli być Z. Kliszko i Marian Spychalski oraz wielu działaczy niższego szczebla. Jakub Berman (wypowiedź w książce Oni) był przekonany, że śmierć Stalina przeszkodziła w przygotowaniu procesu przeciwko niemu samemu.


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama