Reklama

1926 rok. Józef Piłsudski ponownie u władzy

W 1926 roku Józef Piłsudski powrócił do władzy pod hasłami naprawy Rzeczypospolitej.

Wbrew zapowiedziom nie umocnił pozycji i bezpieczeństwa państwa, sterroryzował tylko społeczeństwo, narzucił mu rządy autorytarne, ugruntował w opinii społecznej poczucie krzywdy i niesprawiedliwości. Wcale nie zamierzał realizować postulatów lewicy parlamentarnej, która udzielając zamachowcom poparcia  w  myśl hasła: "Demokracja z Piłsudskim, Piłsudski z demokracją" liczyła na zreformowanie stosunków społeczno-gospodarczych, ugruntowanie demokracji i odrodzenie moralne narodu.

Nie wyjawiając swych planów, podjął działania zmierzające do legalizacji przewrotu, a miał tego dokonać w majestacie prawa bezsilny w opinii publicznej sejm. Już w dwa tygodnie po wystąpieniu przeciwko prawowitym władzom Rzeczypospolitej Piłsudski mógł oświadczyć w wywiadzie dla "Kuriera Porannego": "I mogą krytykować mnie ludzie tak jak im się żywnie podoba, ja zaś nie przestanę twierdzić, że zrobiłem jedyny w swoim rodzaju fakt historyczny, żem zrobił coś podobnego do zamachu stanu i potrafił go natychmiast zalegalizować i żem uczynił coś w rodzaju rewolucji bez żadnych rewolucyjnych konsekwencji".

Reklama

Nie oznacza to wcale, iż Marszałek pragnął wprowadzenia dyktatorskiego systemu rządzenia ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami, tj. ograniczeniem praw i wolności obywatelskich, likwidacją demokracji parlamentarnej, stosowaniem terroru fizycznego itp. Nawet wówczas, gdy 29 maja 1926 roku przemawiał w niezwykle ostrych słowach do przedstawicieli klubów parlamentarnych mówiąc, iż "warunki tak się ułożyły, że mogłem nie dopuścić was do sali Zgromadzenia Narodowego, kpiąc z was wszystkich, ale czynię próbę, czy można jeszcze w Polsce rządzić bez bata. Nie chcę czynić nacisku, ale ostrzegam, że sejm i senat są instytucjami najbardziej   znienawidzonymi w społeczeństwie" - bardziej mu chodziło o zastraszenie parlamentu, sprowadzenie go do roli - jak mawiał - "podnoszenia i opuszczania ręki aniżeli o jego likwidację".

Nie odpowiadał mu dyktatorski styl rządzenia, np. faszystowski, wobec którego zresztą zajmował jednoznacznie negatywne stanowisko. Pragnął pozostać czynnikiem decydującym o sprawach państwa, ale nie sprawującym bezpośrednio władzy.

W konsekwencji stworzył rządy autorytarne, rządy anachronicznej pół-dyktatury, sprowadzając przy tym sejm i senat do roli instytucji fasadowych i dekoracyjnych. Już pierwsze jego posunięcia polityczne świadczyły, że dystansował się będzie od popierającej go lewicy parlamentarnej, dążącej do utrwalenia demokracji w Polsce, a zbliżał się będzie do prawicy społecznej, szczególnie do sił konserwatywno-ziemiańskich, zakładających od dawna potrzebę wprowadzenia w Polsce autorytarnego modelu władzy.

Szybko następowało wśród ugrupowań lewicowych rozczarowanie do twórcy przewrotu majowego. Zaskoczeniem była jego odmowa przyjęcia godności prezydenta państwa, pomimo że został wybrany przez parlament 31 maja 1926 roku znaczną większością głosów - 292 w stosunku do 193, jakie otrzymał jego kontrkandydat, Adolf Bniński. Piłsudski zaproponował w swe miejsce profesora Politechniki Lwowskiej, Ignacego Mościckiego, w młodości socjalistę, w Polsce odrodzonej współtwórcę przemysłu chemicznego. Zastraszony groźbą rozwiązania, parlament w drugim głosowaniu zaakceptował kandydaturę Mościckiego na urząd prezydenta. Po zaprzysiężeniu 4 czerwca zamieszkał na Zamku Królewskim w Warszawie - nowej siedzibie głowy państwa. Natomiast Belweder przysposobiono dla Józefa Piłsudskiego.

Zobacz: Kalendarium przewrotu majowego


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama