Reklama

"Cud nad Wisłą uratował Polskę od zguby, cud nad Odrą dał Polsce Śląsk"

W nocy z 2 na 3 maja 1921 roku wybuchło III Powstanie Śląskie. "Cud nad Wisłą uratował Polskę od zguby, cud nad Odrą dał Polsce Śląsk" - komentował przywódca zwycięskiego zrywu Wojciech Korfanty.

III Powstanie Śląskie wybuchło 2 maja 1921 roku i było - obok Powstania Wielkopolskiego - jednym z nielicznych zrywów zbrojnych Polaków, które zakończyły się sukcesem.

W efekcie II Rzeczpospolita otrzymała spora część spornego z Niemcami Górnego Śląska, znacznie większą, niż pierwotnie  zamierzano przyłączyć ponownie do Polski.

Wybuch powstania był reakcją na wyniki przeprowadzonego 20 marca 1921 roku plebiscytu dotyczącego przynależności Górnego Śląska. Do głosowania dopuszczono osoby, które wyemigrowały. Skwapliwie wykorzystali to Niemcy, przysyłając na głosowanie w specjalnych pociągach na Śląsk ponad 182 tysiące emigrantów, kiedy to z Polski przybyło ich zaledwie 10 tysięcy. Ostatecznie za przynależnością do Polski głosowała mniejszość - 40,3 procent głosujących.

Reklama

Na wieść o tym, że Komisja Plebiscytowa zdecydowała o przyznaniu prawie całego obszaru Niemcom, 2 maja wybuchł strajk generalny, a później powstanie pod przywództwem Wojciecha Korfantego.

"Zwycięstwo osiągniemy za wszelka cenę i nie ma takiego mocarza na świecie, który by mógł nas okuć ponownie w kajdany germańskie" - mobilizował do walki Korfanty w odezwie wystosowanej 3 maja.

Na apel polityka odpowiedziało około 60 tysięcy Polaków ze Śląska, którzy przystąpili do walki z Niemcami. Ochotnicy - około 5 tysięcy osób - napływali ze wszystkich ziem polskich, a wśród nich był między innymi 17-letni Karol Chodkiewicz, potomek słynnego hetmana Karola Chodkiewicza. Dzielny chłopak poległ 21 maja w czasie obrony wzgórza pod Oleszką. W sumie w postaniu zginęło 1218 Polaków, a 794 odniosło rany.

Powstańcy otrzymali również pomoc od rządu II Rzeczpospolitej, choć nieformalną i konspiracyjną, bo Polska nie mogła pozwolić sobie na zarzut złamania układu pokojowego i sprowokować wejście wojsk niemieckich na Górny Śląsk. Przygotowania do powstania trwały w Warszawie od późnej jesieni 1920 roku, kiedy to Polska poradziła sobie z bolszewickim najazdem. Pierwsze skrzypce w opracowaniu planu walk z Niemcami odegrało Ministerstwo Spraw Wojskowych.

W tajnym rozkazie z 31 grudnia 1920 roku minister spraw wojskowych generał Kazimierz Sosnkowski dał powstańcom liczne uprawnienia, zrównując członków tajnych organizacji powstańczych na Górnym Śląsku z żołnierzami Wojska Polskiego. Co więcej, generał Sosnkowski nakazał, by czas ich służby zaliczać podwójnie.

Przygotowujący powstanie ściśle współpracowali z przylegającymi do Śląska okręgami wojskowymi: krakowskim i poznańskim. Powstańcom pomagała również siatka polska wywiadowcza.

Walki z Niemcami trwały dwa miesiące, a najsłynniejsze zmagania zbrojne miały miejsce między 21 a 26 maja w okolicach Góry św. Anny na Opolszczyźnie. Bitwa ta nie została rozstrzygnięta, gdyż podjęto rozmowy w sprawie rozejmu.

W efekcie walk na Górnym Śląsku, w rękach powstańców znalazł się prawie cały obszar plebiscytowy. Powstańcze oddziały -jako Polska Organizacja Wojskowa Górnego Śląska - zaczęły tworzyć na zajętych terenach polską administrację.

Podjęte rokowania pokojowe dwukrotnie przerywały niemieckie ofensywy, które nie zdołały jednak odrzucić powstańców z zajętych pozycji. Swoje zrobiła również interwencja Komisji Międzysojuszniczej, która ostatecznie zmusiła Niemców do zaprzestania ataków.

III Powstanie Śląskie zakończyło się zwycięstwem walczących Polaków, bo przyniosło nowy - korzystny dla II Rzeczpospolitej - podział Śląska. W Polsce znalazły się m.in. Katowice, Świętochłowice, Królewska Huta (dzisiejszy Chorzów), Rybnik, Lubliniec, Tarnowskie Góry i Pszczyna.

Budująca dopiero swój przemysł II Rzeczpospolita zyskała również pod względem gospodarczym. Na "polskim" Górnym Śląsku znajdowało się 53 z 67 istniejących kopalni, 22 z 37 wielkich pieców oraz 9 z 14 stalowni (50 procent hutnictwa i 76 procent kopalń węgla). Był to olbrzymi gospodarczy i przemysłowy zastrzyk dla odrodzonego państwa.

"Cud nad Wisłą uratował Polskę od zguby, cud nad Odrą dał Polsce Śląsk" - mówił po zwycięskim powstaniu Korfanty.

"Cudu nad Wisłą i cudu nad Odrą nie stworzył żaden dyktator, żaden mocarz, który wziął odpowiedzialność za losy narodu, ale duch narodu, jego solidarność narodowa, duch obywatelski i poczucie odpowiedzialności każdego obywatela" - dodał.

Po decyzji Konferencji Ambasadorów w Paryżu z 20 października 1921 roku o podziale Górnego Śląska, 20 czerwca 1922 roku wojska polskie pod dowództwem generała Stanisława Szeptyckiego oraz generała Kazimierza Horoszkiewicza przekroczyły granicę koło Szopienic i wkroczyły na Górny Śląsk, oficjalnie przyjmując go w granicę Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje