Reklama

Dlaczego Żydzi nie chcieli się asymilować?

Przed wojną w Krakowie mieszkało około 60 tysięcy polskich Żydów /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

W międzywojniu Polacy i Żydzi nie nawiązywali między sobą bliższych kontaktów. Wynikało to głównie z polskiego antysemityzmu, przed którym Żydzi chronili się w swoich diasporach. Ale oczywiście nie tylko.

Na ziemiach II RP wcielonych do zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainy Polacy stanowili zaledwie 40,02 proc. mieszkańców (5,281 mln), Ukraińców było 4,513 mln (34,20 proc.), Białorusinów 1,122 mln (8,5 proc.), a Żydów 1,115 mln (8,45 proc.). 

Reklama

Prawdziwy tygiel narodowościowy stanowiło przedwojenne województwo poleskie - najbiedniejsze i najbardziej zacofane ze wszystkich regionów państwa. Wystarczy wspomnieć, że w 1921 roku na wsi analfabetami było 66,9 proc. mężczyzn i aż 88,5 proc. kobiet. Podczas spisu powszechnego przeprowadzonego 10 lat później okazało się, że na wsi niepiśmiennych jest 53,9 proc. mężczyzn i 71,4 proc. kobiet.

Według spisu powszechnego przeprowadzonego w 1931 roku województwo poleskie zamieszkiwało 124 951 (11 proc.) osób wyznania rzymskokatolickiego, 875 803 (77,4 proc.) - prawosławnego, 3065 - augsburskiego, 1780 - unickiego, 415 - reformowanego, 79 - unijnego ewangelickiego, 1939 osób podało wyznanie ewangelickie bez bliższego określenia, 9329 - inne chrześcijańskie, 113 988 (10,1 proc.) - mojżeszowe, 120 - inne niechrześcijańskie, 191 osób nie zostało określonych, 279 osób nie podało przynależności konfesyjnej.

Brak kontaktów wynikał również z różnic kulturowych i społecznych. Polscy Żydzi przeważnie byli bardzo biedni. Nieliczny procent mógł pochwalić się stałym źródłem dochodu, a jeszcze mniejszy posiadaniem własności.

Polacy i Żydzi stykali się głównie na niwie handlowej, w relacji klient - sprzedawca. Polacy rzadko pojawiali się w żydowskich kwartałach, a Żydzi w chrześcijańskich.

Dowiedz się więcej na temat: II Rzeczpospolita | międzywojnie | Polska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama