Reklama

Polityka rządu Władysława Grabskiego wobec mniejszości narodowych

Rząd Władysława Grabskiego jako pierwszy od odzyskania niepodległości w 1918 roku zajął się sprawą mniejszości narodowych.

Obok  ludności ukraińskiej o swe prawa upominali się też Litwini i Białorusini. 

Ukraińcy stale zabiegali o utworzenie własnego uniwersytetu we Lwowie. Sprzeciwiała się jednak temu miejscowa ludność polska i w ogóle większość opinii polskiej. Władze proponowały więc zorganizowanie uniwersytetu ukraińskiego w Krakowie, na co nie godzili się oczywiście Ukraińcy.

 Konflikty na wschodnich kresach pomiędzy władzami i ludnością polską a mniejszościami: ukraińską, białoruską i litewską, wybuchały na tle praw kulturalno-narodowych, socjalnych i wyznaniowych. By choć częściowo rozwiązać narastające problemy, premier powołał zespół doradców, tzw. Komisję Czterech, z udziałem m. in. swego brata, przedstawiciela narodowej demokracji, profesora Stanisława Grabskiego oraz ludowca Stanisława Thugutta.

Reklama

W wyniku prac tej Komisji sejm 31 lipca 1924 r. uchwalił kilka ustaw umożliwiających Ukraińcom, Litwinom i Białorusinom posługiwanie się językami narodowymi w sądownictwie, administracji i szkolnictwie. W tym ostatnim wprowadzono zasadę szkół utrakwistycznych (dwujęzycznych), w których zajęcia miały się odbywać zarówno w języku polskim, jak i języku mniejszości. Z   czasem okazało się, że wypierają one szkoły mniejszości narodowych.

Ustawy te nie rozładowały napięć, tym bardziej, że używanie języka ojczystego przez mniejszości narodowe w urzędach napotykało na różne ograniczenia i trudności. Wspominał o tym po latach jeden z twórców owych ustaw - Stanisław Thugutt: "Spodziewałem się ostrej krytyki ze strony Ukraińców i Białorusinów niektórych punktów wniesionych ustaw, ale nie myślałem, że krytyka ta dojdzie aż do odrzucenia ustaw en bloc, do manifestacyjnego opuszczenia sali przed głosowaniem, a zwłaszcza do tak pełnego nienawiści tonu w przemówieniach. 

Jednocześnie przyznawał, że "nadzieje związane   z   ustawami  nie sprawdziły się, ponieważ - jak pisał - miałem okazję stwierdzać to aż nadto często, odbierając potem mnóstwo skarg na działalność niższych urzędów przy obliczaniu ilości dzieci obcoplemiennych i żądań rodziców założenia szkoły z obcym językiem nauczania [...], musiałem się później wstydzić swojego optymizmu, a podpis pod źle wykonywaną Ustawą Szkolną wycofać".

Niezależnie od różnych, często sprzecznych ocen ustaw językowych, nie można nie dostrzec, iż rząd Grabskiego zapoczątkował ich uchwaleniem państwową politykę narodowościową. 

Tym bardziej że zrywały one z założeniem nacjonalizmu polskiego, traktującym państwo polskie jako jednorodne pod względem narodowym i uznawały fakt istnienia w państwie innych narodowości oraz ich praw i aspiracji kulturalno-narodowych.

------

Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama