Reklama

​Polityka zagraniczna rządu Władysława Grabskiego

Działalność reformatorska rządu Władysława Grabskiego napotykała na poważne trudności zewnętrzne. Zakończenie konfliktów wojennych i ustalenie granic państwowych nie oznaczało wcale ustabilizowania pozycji Polski na forum międzynarodowym.

Dawni zaborcy, przede wszystkim Niemcy, nie potępiły rozbiorów i nie pogodziły się z utratą ziem polskich. Nadal liczyły na ich odzyskanie. W tej sytuacji polska dyplomacja starała się pozyskać sojuszników i normalizować stosunki ze swymi sąsiadami. 

Naturalnego sojusznika widziała w państwie francuskim, które udzieliło wydatnej pomocy i wsparcia w okresie tworzenia się podstaw państwowości polskiej. Toteż z Francją właśnie zawarła Polska najwcześniej porozumienie polityczne i wojskowe - już w lutym 1921 r. Miało ono zapewnić Polsce pomoc ze strony Francji na wypadek wojny z Niemcami lub Rosją sowiecką.

Reklama

W tym też czasie dyplomacja polska podpisała układ  polityczny i  konwencję wojskową z Rumunią, w których obie strony zobowiązywały się do udzielenia sobie pomocy na wypadek wojny z Rosją sowiecką oraz deklarowały wolę uzgadniania pewnych kierunków polityki zagranicznej. Nic natomiast nie zapowiadało rychłego uregulowania stosunków z Litwą i Czechosłowacją, z którymi to państwami Polska nadal pozostawała w konflikcie. 

Największe szanse na normalizację stosunki polsko-czechosłowackie rokowały po  podpisaniu w kwietniu 1925 r. porozumienia w sprawach handlowych, komunikacyjnych, mniejszości narodowych itp. Jednakże opinia czechosłowacka pomniejszała znaczenie tych porozumień i utrudniała zbliżenie z Polską.


Nie bez dużych oporów dokonywała się normalizacja w stosunkach z Rosją sowiecką. Polskie władze i elity polityczne z uwagą śledziły rozwój stosunków niemiecko-sowieckich. Każde zbliżenie tych dwóch państw odczytywano jako wzrost zagrożenia bezpieczeństwa Polski. Nieufność wzrosła jeszcze po zawarciu układu w Rapallo. Opóźnił on niewątpliwie realizację postanowień traktatu ryskiego. Dopiero w rok po powstaniu ZSRR, w grudniu 1923 r., Polska uznała to państwo. 

W następnym zaś roku, w lipcu, podpisano protokół o ostatecznym przebiegu granicy polsko-sowieckiej, po czym uregulowano pozostałe kwestie: konsularne, gospodarcze, rewindykacyjne i problem zatargów granicznych. Atmosfera w stosunkach polsko-sowieckich zmienia się jednak za rządu Grabskiego na tyle, że w listopadzie 1925 r. rozważano już sprawę zawarcia pomiędzy obu państwami paktu o nieagresji. 

Jego finalizacja - z różnych powodów - odwlecze się jednak i zrealizuje go dopiero po przewrocie majowym Józef Piłsudski - właściwy twórca polskiej polityki zagranicznej.

Daleko było również do dobrego ułożenia stosunków z Niemcami. Znaczna część opinii polskiej i władz polskich widziała w państwie niemieckim największe zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. W opracowanym przez Sztab Generalny Wojska Polskiego w połowie 1921 r. dokumencie "Operacyjne przygotowanie wojny z "N" [iemcami]", wnioskowano: "Niedogodne położenie geograficzne wśród potężnych, nieprzychylnie usposobionych sąsiadów, nieszczęśliwa konfiguracja granic, utrudniona i niepewna komunikacja z zagranicą wytwarzają nadzwyczaj ciężkie warunki dla obrony kraju [...]. Nie należy wreszcie zapominać, że kraj nasz jest długoletnią wojną wyniszczony, że na ruinach i zgliszczach rozpoczynamy jego odbudowę. Dłuższy czas bezwzględnego spokoju jest dla skonsolidowania chwilowo tak niepomyślnej sytuacji wewnętrznej niezbędny".


------

Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama