Reklama

Sytuacja polityczna w II Rzeczpospolitej po wyborach w 1930 roku

Wybory przeprowadzone w listopadzie 1930 roku zakończyły się druzgocącą klęską ugrupowań centrolewicowych. Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem uzyskał poparcie 46,7% wyborców.

Już pierwsze decyzje i działania władz rządowych po wyborach zmierzały do umocnienia dyktatorskiego systemu rządzenia, degradacji parlamentaryzmu i ograniczenia możliwości działania opozycji parlamentarnej. Nowo wybrane izby zebrały się 9 grudnia 1930 roku. Wówczas premierem był już Walery Sławek. Tuż bowiem po "zwycięskich" wyborach Józef Piłsudski zrezygnował ze stanowiska premiera i wyjechał niebawem na leczenie na Maderę. Po trzymiesięcznym tam pobycie, gdy powrócił do kraju, wyraźnie już ograniczył swój udział w życiu politycznym. Pierwszorzędną odtąd rolę w kierowaniu sprawami państwowymi spełniało jego najbliższe otoczenie - "kamaryla" belwederska. Podczas pierwszego posiedzenia obu izb parlamentarnych wybrano marszałków sejmu i senatu: Kazimierza Świtalskiego i Władysława Raczkiewicza. Zanim jednak przyjęli oni najwyższe godności parlamentarne, udali się do prezydenta, by zaakceptował ich wybór.

Reklama

W ten sposób - pomimo obowiązywania Konstytucji marcowej - demonstracyjnie dali do zrozumienia, iż parlament nie powinien zajmować nadrzędnej pozycji w systemie organów państwowych, ponieważ ta jest zarezerwowana dla głowy państwa. W swych wystąpieniach uzasadniali także, iż najpilniejszym zadaniem sejmu i senatu jest zmiana konstytucji.

By nie być posądzonym o tendencje monopolistyczne, obóz rządzący dopuścił przedstawicieli opozycji do składu prezydium sejmu. Wybrano więc do prezydium - obok trzech wicemarszałków z BBWR - ludowca Jana Dąbskiego i narodowego demokratę Seweryna Czetwertyńskiego. Wkrótce jednak przywódca dawnego Stronnictwa Chłopskiego  zmarł, a Czetwertyński zrezygnował z funkcji wicemarszałka. Wówczas w prezydiach obu izb zasiadali już wyłącznie posłowie i senatorowie z klubu BBWR.

W tydzień po otwarciu parlamentu zdążono już opracować i uchwalić nowy regulamin pracy sejmu. Rozszerzał on znacznie uprawnienia marszałka sejmu, który mógł nawet cenzurować stenogramy przemówień posłów, usuwając niewygodne fragmenty.

Podwyższono także wymóg liczby podpisów niezbędnych do składania interpelacji sejmowych z 15 do 30. Warunek ten spełniały z ugrupowań opozycyjnych jedynie Klub Narodowy i Klub Parlamentarny Posłów i Senatorów Chłopskich. Toteż liczba zgłaszanych interpelacji zmalała wydatnie w porównaniu z poprzednimi kadencjami parlamentu.

Najwięcej ich zgłosili narodowi demokraci (57) i ludowcy (34), bo łącznie 91 na 131 wszystkich interpelacji. PPS wystąpiło 8 razy z inicjatywą interpelacji, uzyskując poparcie innych klubów. W ten sposób ograniczono znacznie funkcje kontrolne sejmu, odsunięto opozycję od wpływu na formowanie i kształtowanie składu rządu, funkcje zaś ustawodawcze sprowadzono do niezbędnego minimum. Parlament stał się dla opozycji jedynie trybuną prezentowania swej koncepcji politycznej, wyrażania krytyki obozu rządzącego i kształtowania opinii publicznej.


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama