Reklama

Założenia konstytucji kwietniowej 1935 roku

Prace nad zmianą ustawy zasadniczej trwały w parlamencie całą wiosnę 1935 roku. Poprawki senatu sejm przyjął 23 marca a w miesiąc później, 23 kwietnia 1935 roku prezydent Mościcki podpisał nową konstytucję po uprzednim sygnowaniu jej tekstu przez Marszałka.

Konstytucja weszła w życie. Ustanawiała autorytarny model ustroju państwa. Najwyższym organem władzy państwowej był prezydent wybierany w głosowaniu powszechnym. Wyposażony był w szerokie uprawnienia, m.in. prawo rozwiązywania parlamentu przed upływem kadencji, weta ustawodawczego, stwierdzania prawomocności wyboru posłów i senatorów, zawierania umów międzynarodowych, zgłaszania kandydata na nowego prezydenta, a także prawo inicjatywy ustawodawczej i zwierzchnictwo nad wojskiem.

Rola parlamentu ograniczona została do funkcji doradczych. Zmniejszono liczbę posłów z 444 do 208 oraz senatorów ze 111 do 96 (z której to liczby 1/3 mianował prezydent). Podwyższono także wiek uprawnień wyborczych odpowiednio do 24 i 30 roku życia oraz ograniczono nietykalność poselską i inicjatywę ustawodawczą sejmu.

Reklama

W przyjętej zaraz po wejściu konstytucji kwietniowej ordynacji wyborczej do sejmu i senatu pozbawiono partie polityczne prawa zgłaszania kandydatów na posłów. Posiadały je natomiast wyłącznie zgromadzenia okręgowe złożone z delegatów samorządu terytorialnego, gospodarczego, zawodowego, zrzeszeń technicznych, organizacji  kobiecych i wyższych uczelni.

Przyjęto przy tym zasadę ważności głosu bez skreśleń, a więc jeśli wyborca nie skreślał żadnego z kandydatów umieszczonych na karcie wyborczej, oznaczało to, że głosował na pierwszych wymienionych na niej kandydatów (na tylu, ilu mandatowy był okręg). Jeszcze bardziej była skomplikowana procedura wyborów senatorów. Nie bez racji Roman Rybarski, profesor związany ideowo z narodową demokracją zauważył, że ustawa wyborcza "normuje mianowanie posłów przez biurokrację nadmiernie rozrosłą, nie liczącą się często z prawem i wyposażoną w niesłychanie rozległe pełnomocnictwa. Ta biurokracja będzie powoływała posłów. Nie miało to oczywiście wiele wspólnego z demokracją. Oznaczało kres demokracji parlamentarnej w Polsce". Z przyjęciem nowej konstytucji zbiegła się śmierć Józefa Piłsudskiego.


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL