Powstanie Polskiego Transatlantyckiego Towarzystwa Okrętowego związane jest z transakcją, która rząd II Rzeczpospolitej zawarł z duńskim armatorem. Na mocy umowy Polska nabywała istniejącą linię żeglugową, statki oraz prawo korzystania z przystani w Nowym Jorku.
Duńczycy przekazali Polakom trzy statki, które przejęli wcześniej od upadłej podczas rewolucji bolszewickiej Russian American Line. Były to "Polonia", "Kościuszko" (wcześniej "Lituania") i "Pułaski" (wcześniej "Estonia").
Początkowo statki dowodzone były przez duńskich kapitanów, których pilnie obserwowali polscy zastępcy, przygotowujący się do objęcia komendy nad transatlantykami.

Wkrótce Towarzystwo, w 1934 roku przemianowane na Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe, otworzyło kursy do Ameryki Południowej (m.in. Rio de Janeiro, Buenos Aires czy Montevideo) oraz czarnomorskiej Konstancy czy palestyńskiej Hajfy.
Powiększyła się również flota. Do 1939 roku polskie linie żeglugowe mogły się pochwalić ośmioma zbudowanymi na zamówienie statkami, które rocznie przewoziły ponad 50 tysięcy pasażerów.










