Reklama

18 lipca 1989 r. Jaruzelski kandydatem na prezydenta

Generał Wojciech Jaruzelski początkowo nie zamierzał kandydować na urząd prezydenta Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Przekonali go m.in. Michaił Gorbaczow i George W. Bush.

Po wyborach kontraktowych z 4 czerwca 1989 roku i ustanowieniu władz parlamentu, do rozwiązania pozostawała kwestia wyboru prezydenta. Jak pisze profesor Jerzy Eisler w książce "Siedmiu wspaniałych. Poczet pierwszych sekretarzy KC PZPR", była ona "nieporównanie trudniejsza" od wyboru władz Sejmu i Senatu, "a to ze względu na zakres władzy". Choć komuniści myśleli o przewodniczącym Rady Państwa, to jednak strona solidarnościowa nie podzielała tej koncepcji prezydentury.

1 lipca solidarnościowy Obywatelski Klub Parlamentarny wykluczył kandydaturę Lecha Wałęsy. Jak argumentowano, "z braku warunków demokratycznych". Dwa dni później ukazał się słynny artykuł Adama Michnika w "Gazecie Wyborczej" o wszystko mówiącym tytule "Wasz prezydent, nasz premier". Propozycja Michnika została przyjęta z rezerwą przez obie strony sceny politycznej. Później jednak do niej powrócono.

Reklama

Jak pisze profesor Eisler, kandydatura generała Wojciech Jaruzelskiego wcale nie była pewna. Wałęsa wskazywał bowiem otwarcie na generała Czesława Kiszczaka, jako na lepszego kandydata na prezydenta. Argumentował, że to Kiszczak reprezentował komunistów podczas obrad Okrągłego Stołu.

Jednak Jaruzelskiego popierała zagranica, i to zarówno Zachód, jak i Związek Sowiecki, ale też politycy w kraju. Choć generał publicznie zapowiedział, że nie będzie kandydował na urząd prezydenta, to jednak naciski wewnątrz kraju, jaki i rozmowy z Michaiłem Gorbaczowem i Georgem W. Bushem ("Powinien pan zostać prezydentem. To da gwarancję łagodnego przejścia przez trudny okres przemian" - usłyszał od prezydenta Stanów Zjednoczonych), spowodowały zmianę decyzji.

Jaruzelski dał się przekonać. Po spotkaniach z klubami parlamentarnymi 18 lipca ogłosił, że będzie kandydował w wyborach na urząd prezydenta Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Dzień później Zgromadzenie Narodowe wybrało Jaruzelskiego - jedynego kandydata na urząd - na prezydenta 270 głosami, przy 233 głosach sprzeciwu. 34 osoby wstrzymały się od głosu. Tym samym Jaruzelski został pierwszym i zarazem ostatnim prezydentem PRL.      

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje