Reklama

19 grudnia 1923 r. Rząd fachowców Władysława Grabskiego

W powołanym przez prezydenta Stanisława Wojciechowskiego rządzie – po ustąpieniu gabinetu Wincentego Witosa - premierem został Władysław Grabski, który jednocześnie zachował tekę ministra skarbu.

Tak Grabski pisał o tym w swoich wspomnieniach: "Musiał przeto powstać rząd bezpartyjny zdecydowany na przeprowadzenie reformy walutowej i użycie w tym celu wszystkich rozporządzalnych środków naszego społeczeństwa i dający jednocześnie gwarancję, że uchroni nawę państwową od wstrząśnień społecznych i politycznych. Zadanie takie przypadło mnie w udziale".

Obejmując urząd premiera Grabski miał 49 lat, doświadczenie polityczne i właśnie został profesorem zwyczajnym polityki ekonomicznej w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
Do rządu nie wszedł żaden minister z poprzedniego gabinetu a nowi ministrowie nie zajmowali eksponowanych stanowisk w swoich partiach. W swoim exposé Grabski zobowiązał się do zrównoważenia budżetu i przeprowadzenia reformy walutowej.

Reklama

Zwrócił się do sejmu o przyznanie rządowi na rok prawa wydawania dekretów z mocą ustawy. Oznajmił, że traktuje naprawę Skarbu Państwa jako zadanie najwyższej wagi. Zapowiedział także uporządkowanie administracji a dla ratowania równowagi budżetowej zaproponował zwiększenie świadczeń podatkowych, pomnożenie dochodów zwyczajnych i nadzwyczajnych.

W dziedzinie naprawy skarbu ważną rolę odegrać miały: podatek przemysłowy, oparty na wysokości obrotów, podatek majątkowy i maksymalizacja wszystkich podatków. Zaproponował wprowadzanie drastycznych oszczędności, m.in. przez urealnienie taryf kolejowych i likwidację deficytowych przedsiębiorstw państwowych.
W głosowaniu nad przyznaniem rządowi wotum zaufania, 194 posłów ugrupowań prawicowych i centrowych głosowało "za", a 76 parlamentarzystów mniejszości narodowych, komunistów i wchodzących w skład Chłopskiego Stronnictwa Radykalnego - "przeciw". Od głosu wstrzymała się większość posłów pozostałych partii.
AS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama