Przypomnijmy, że w latach 1969-1974 mieszkańcy Zbroszy Wielkiej i okolicznych walczyli z reżimem o prawo do budowy kościoła i ustanowienie parafii. Te wydarzenia stanowiły wyjątkowy przykład sprzeciwu rolników wobec opresyjnego reżimu ludowej Polski i spowodowały, że o Zbroszy Wielkiej usłyszały wszystkie opozycyjne środowiska.
Jednym z przejawów kontestacji był protest z 20 maja 1979 roku, kiedy to mieszkańcy zrzucili na drogę tony przeważnie zgniłych jabłek. Manifestacja była następstwem na sytuację w skupie owoców i absurdalną politykę gospodarczą komunistów. Jabłka nie znajdowały zbytu i psuły się u rolników, a tymczasem w miastach brakowało owoców.
Poza zablokowaniem trasy zepsutymi owocami, rolnicy wydali oświadczenie skierowane do zakładów pracy i osób prywatnych.
"Przyjeżdżajcie do nas i bierzcie owoce, zanim zgniją. Możecie kupować u nas po cenach skupu" - brzmiał apel. Jak możemy przeczytać w "Kartkach z PRL", ceny owoców w sklepach były dwa razy droższe, niż w skupie.




![“Upiór Polski [...] opuścić swą norę w Sulejówku”](https://i.iplsc.com/0007KD9QUHVX2F2X-C401.webp)




