Reklama

25 lutego 1919 r. Wojsko polskie wkracza do Cieszyna

Oddziały polskie pod dowództwem gen. Franciszka Latinika wkraczają do Cieszyna po opuszczeniu miasta przez wojsko czechosłowackie.

Przed członkami Rady Narodowej dla Śląska Cieszyńskiego i delegacją Misji Koalicyjnej defilowały: batalion 7 ppleg., 9 ppleg. brygady cieszyńskiej i artylerii kpt. Millera. Był to moment oddechu w konflikcie Polski z Czechosłowacją o Śląsk Cieszyński.

Na obszarze Śląska Cieszyńskiego, według spisu z 1910 roku, wśród 435 tysięcy mieszkańców - 55 proc. stanowili Polacy, 27 proc. Czesi i Żydzi a 18 proc. Niemcy. Czechosłowacja zgłaszała pretensje o te tereny i chciała je w całości przejąć.

Władze Czechosłowacji z wyrachowaniem wykorzystały fakt, że Polska była silnie zaangażowana militarnie przy wschodniej granicy w walki z Ukraińcami, a na zachodzie kraju trwało Powstanie Wielkopolskie.

Reklama

W styczniu 1919 r. wojsko czechosłowackie wkroczyło na Śląsk Cieszyński. Oddziałom w sile 16 tys. żołnierzy, z pociągiem pancernym i artylerią (pod dowództwem płk Josefa Šnejdarka), Polacy mogli przeciwstawić zaledwie 11 kompanii piechoty liczących 1285 karabinów, 18 karabinów maszynowych i 4 działa.

Czeska ofensywa napotkała zacięty opór Polaków, w tym ludności cywilnej, lecz dopiero po bitwie, do której doszło pod Skoczowem, pod naciskiem Ententy doszło do zawieszenia broni. Podpisano polsko-czechosłowacki układ o tymczasowej granicy na Śląsku Cieszyńskim - linię demarkacyjną ustalono wzdłuż linii Kolei Koszycko-Bogumińskiej. Jednak wojska czechosłowackie nie chciały się wycofać, atakując słabsze oddziały polskie.

Na skutek interwencji państw koalicji, wycofali się w końcu na nowo ustaloną linię podziału i wojsko polskie wkroczyło do Cieszyna, jednak tylko do jego wschodniej części.

AS



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy