Jak pisał Nawrocki, "pełna swoboda wypowiedzi w twórczości i pełny społeczny obieg dzieł" są możliwe, ale pod kilkoma warunkami.
"[Dzieła] w swej wymowie nie mogą być wrogie socjalizmowi" - czytamy.
"Nie może więc być miejsca dla tekstów pełnych politycznych pomówień, dla jawnych manifestacji antyradzieckich, dla orwellowskich oskarżeń pod adresem komunizmu i naszych rozwiązań społeczno-politycznych, dla wykorzystywania historii do manipulacyjnych działań w subtelnej i wrażliwej materii narodowej świadomości" - pisał Nawrocki, który poza w 1983 roku został wybrany w skład Krajowej Rady Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej.









