W latach PRL-u Koniew był przedstawiany jako bohater, który nie dopuścił do zniszczenia zabytkowego miasta, a radzieccy komandosi mieli uchronić zaminowany Wawel przed wysadzeniem. Otrzymał tytuł Honorowego Obywatela m. Krakowa (1955), jego imieniem nazwano ulicę, a w 1987 r. na os. Widok postawiono mu pomnik.
Autorem rzeźby był artysta, prof. ASP, Antoni Hajdecki. Na temat tworzenia pomnika udzielił wywiadu, którego fragmenty śpiewał zespół Piwnicy pod Baranami do muzyki Zbigniewa Preisnera.
"(...)Koniew, Marszałek KoniewWielki jestWielki jest!- Żona i córki opowiadałyŻe był surowy, jednocześnie łagodny.Kochał sztukę.Suma tych wrażeń zaciążyłaNa ostatecznym zmaganiu z bryłąNa wyrażeniu ruchu, dynamiki.Mogę powiedzieć samZaprzyjaźniłem sięZ marszałkiem Koniewem. Albowiem codziennieByliśmy obaj w pracowniOn był rzeźbiony, a ja rzeźbiarzem.(...)"

Rada Miasta Krakowa podjęła we wrześniu 1990 r. uchwałę "w sprawie likwidacji w Krakowie pomników będących symbolami panowania sowieckiego". Uchwała dotyczyła także pomnika marszałka Koniewa.
Na początku stycznia 1991 r. przeprowadzono demontaż pomnika. W pracach uczestniczyli żołnierze z jednostki radzieckich wojsk inżynieryjnych stacjonujących jeszcze w Polsce. Kraków podarował statuę marszałka Iwana Koniewa obwodowi Kirowskiemu, i tam też została przewieziona.

Postument po pomniku do dziś nie został zagospodarowany.
"(...)Koniew, Marszałek KoniewWielki jestWielki jest!- Spasiba! Tiszina.Dobrze mi tu. Widzę wszystko,Co nad Wisłą dzieje się,Lecz do domu muszę wracać,Bo zaczęło dziać się źle.Lecz do domu muszę wracać,Bo zaczęło dziać się źle.Koniew, Marszałek KoniewWielki jestWielki jest!" - śpiewano w Piwnicy pod Baranami.
AS





















