Niemka o polskim sercu
Urodziła się w Toruniu w 1909 roku jako obywatelka II Rzeszy Niemieckiej. Jak wszyscy Polacy mieszkający na terenach znajdujących się pod zaborem pruskim, od dziecka musiała mówić po niemiecku. Był to jej pierwszy język, co po wybuchu II wojny światowej okazało się niezwykle przydatne. Gdy na mocy traktatu wersalskiego Toruń powrócił do Polski w 1920 roku, rozpoczęła naukę języka polskiego i aktywnie włączyła się w budowę odrodzonego państwa.
Szybko dała się poznać jako sprawna organizatorka. W miejscach, w których pracowała jako nauczycielka matematyki i fizyki, powstawały lokalne i powiatowe hufce Organizacji Przysposobienia Kobiet do Obrony Kraju. Jej działalność w tej organizacji rozwijała się bardzo dynamicznie. W 1938 roku została komendantką Śląskiego Rejonu PWK i przeniosła się do Katowic, gdzie zastała ją wojna.
Od Lwowa do Berlina
Gdy 3 września 1939 roku Niemcy zajęli Katowice, Zawacka wraz z uzbrojonymi instruktorkami oraz cywilnym kierownictwem Pogotowia Społecznego PWK opuściła miasto. Między 6 a 7 września stawiła się w Lublinie, gdzie otrzymała rozkaz przedostania się do Lwowa. 8 września zameldowała się u komendantki naczelnej PWK Marii Wittek i wzięła udział w obronie miasta.
Gdy 22 września Lwów skapitulował, Zawacka przedostała się przez San i w ciągu kilku dni dotarła do Torunia. Pod koniec października 1939 roku była już w Warszawie, czekając na dalsze rozkazy. 1 lub 2 listopada złożyła przysięgę i rozpoczęła działalność konspiracyjną pod pseudonimem "Zelma". Jej pierwszym zadaniem było stworzenie siatki punktów kontaktowych Służby Zwycięstwu Polski i Związku Walki Zbrojnej na Śląsku.
Pod koniec 1940 roku została skierowana do Wydziału Łączności Zagranicznej Oddziału V o kryptonimie "Zagroda", którego zadaniem było utrzymywanie łączności pomiędzy krajem a Sztabem Naczelnego Wodza, początkowo we Francji, a później w Londynie. Zawacka odpowiadała za opracowywanie tras przerzutowych na Zachód oraz organizację działalności oddziału w Berlinie. Jako kurierka ponad sto razy przekroczyła granice okupowanej Polski. W tym okresie przyjęła pseudonim "Zo", utworzony od imienia jej tragicznie zmarłej bratowej, Zofii.

Ambasadorka polskich żołnierek
W 1942 roku wyznaczono ją na emisariuszkę do Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie. Jej perfekcyjna znajomość języka niemieckiego sprawiała, że bez trudu mogła uchodzić za Elizabeth Kubicę, sekretarkę w niemieckiej firmie naftowej, i swobodnie podróżować po Rzeszy. Pierwsza próba przedostania się do Wielkiej Brytanii zakończyła się niepowodzeniem. Zawacka podjęła kolejną w lutym 1943 roku, wioząc ze sobą mikrofilmy z okupowanej Polski ukryte w zapalniczce i trzonku klucza.
Po zimowym przekroczeniu Pirenejów dostała się na Gibraltar, a stamtąd do Anglii. Wielokrotnie spotykała się tam z polskimi politykami i generałami, przekonując ich o konieczności uregulowania statusu wojskowej służby kobiet. Ostatecznie, między innymi dzięki jej staraniom, 27 października 1943 roku prezydent Władysław Raczkiewicz podpisał Dekret o Ochotniczej Służbie Kobiet, który uznawał zgłaszające się do Wojska Polskiego kobiety za pełnoprawnych żołnierzy.

Cichociemna czy kurierka?
Przyszedł czas powrotu do Polski. Kiedy okazało się, że planowana trasa jest nie do przebycia, Elżbieta Zawacka przeszła szkolenie spadochronowe. W nocy z 9 na 10 września 1943 roku wyskoczyła nad okupowaną Polską wraz z grupą cichociemnych, a już następnego dnia zameldowała się w Warszawie.
Po wojnie zaliczono ją do grona cichociemnych. Sama jednak podchodziła do tego z dystansem. Elżbieta Zawacka nie dostała rozkazów, nie pobrała żołdu i nie otrzymała Znaku Spadochronowego, też miała powiedzieć "byłam kurierką, nie cichociemną".
Przygotowanie do Powstania
Elżbieta Zawacka powróciła do kraju i działalności w "Zagrodzie". Udało jej się uniknąć aresztowania przez gestapo, które w wyniku tzw. wsypy Jaracza rozbiło organizację. Na pewien czas trafiła do klasztoru sióstr niepokalanek w Szymanowie.
W połowie lipca 1944 roku wróciła do Warszawy, gdzie stanęła na czele Wydziału Wojskowej Służby Kobiet "Czytelnia" w Komendzie Głównej Armii Krajowej. Odpowiadała za organizację służby kobiet, szkolenia, łączność oraz koordynację działalności struktur kobiecych na terenie całego kraju.
Sierpień i wrzesień 1944 roku w Warszawie
Po wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 1944 roku Elżbieta Zawacka wielokrotnie zabiegała o przydział do bezpośredniej walki. Nie walczyła jednak z bronią w ręku, ponieważ jej umiejętności organizacyjne po raz kolejny okazały się bezcenne. Podczas powstania przenosiła broń, przyjmowała ludzi wychodzących z kanałów, a także przeprowadzała inspekcje szpitali, punktów sanitarnych i kuchni powstańczych. 2 października awansowano ją do stopnia kapitana. Gdy Niemcy zajęli Powiśle, przeniosła się do Śródmieścia, gdzie nadal bez wytchnienia działała na rzecz walczącej Warszawy.
Ocalała
Pod koniec września otrzymała rozkaz przedostania się do Krakowa, aby odbudować tam Wydział Łączności Zagranicznej. 3 października 1944 roku, dzień po upadku Powstania Warszawskiego, wraz z ludnością cywilną opuściła stolicę. Po raz kolejny udało jej się uniknąć niemieckiej niewoli. Już 4 października była w Krakowie. Jeszcze w 1944 roku awansowano ją do stopnia majora.

Po wojnie, w 1951 roku, została aresztowana przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Po brutalnym śledztwie i torturach skazano ją na 10 lat więzienia. Opuściła je w 1955 roku. Następnie poświęciła się pracy naukowej oraz działalności na rzecz upamiętnienia żołnierzy Armii Krajowej. W 2006 roku otrzymała stopień generała brygady w stanie spoczynku. Elżbieta Zawacka zmarła w 2009 roku, zaledwie kilka miesięcy przed setnymi urodzinami.
Gdy myślimy o bohaterach, którzy skutecznie wodzili hitlerowców za nos, do głowy przychodzą nam Witold Pilecki czy Krystyna Skarbek. W tym gronie z całą pewnością powinna znaleźć się również Elżbieta Zawacka. Urodzona jako obywatelka II Rzeszy Niemieckiej, wychowana na polską patriotkę, wszystkie swoje talenty, odwagę i umiejętności podporządkowała walce o wolność Polski.









![“Upiór Polski [...] opuścić swą norę w Sulejówku”](https://i.iplsc.com/0007KD9QUHVX2F2X-C401.webp)


