Wojciech Łuczak, prezes Fundacji Niezłomni, która zajmuje się ekshumacjami identyfikacyjnymi, powiedział, że znaleziono szczątki trzech osób, prawdopodobnie członków oddziałów partyzanckich Narodowych Sił Zbrojnych. Odnaleziono rzeczy osobiste ofiar, w tym medalik z Matką Boską oraz guziki.
- Masową mogiłę odkryto dzięki zlokalizowaniu łusek po nabojach plutonu egzekucyjnego, który dokonał tego komunistycznego mordu - poinformował Piotr Kalka, archeolog. - Archeolodzy z Fundacji Niezłomni zadokumentowali uszkodzenie dwóch z trzech dotychczas odkrytych szkieletów przez wcześniejszy wkop rabunkowy - mówi archeolog Joanna Jarzęcka-Stąporek.
Zamordowani leżeli w płytkim grobie, na głębokości około pół metra pod powierzchnią ziemi. Prace ekshumacyjne w Zgórsku są kontynuowane i potrwają do czwartku.
Fundacja Niezłomni zapowiada wykonanie badań genetycznych w celu identyfikacji ofiar zamordowanych przez kielecki aparat bezpieczeństwa PRL. Wojciech Łuczak zapowiedział, ze poszukiwania w zgórskich lasach zostaną wznowione, gdyż można się spodziewać, iż znajduje się tu więcej mogił.
W 2015 roku Fundacja Niezłomni ekshumowała w zgórskim lesie dwie ofiary terroru komunistycznego. Dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii udało się wytypować kilka kolejnych potencjalnych mogił.








