Reklama

​Sprawa polska na Kongresie Wiedeńskim 1814-1815

Po klęsce i abdykacji cesarza Napoleona I na wrzesień 1814 roku został zwołany kongres pokojowy w Wiedniu. Miał on uregulować granice w Europie oraz opracować zasady, na których opierać się powinien ład europejski.

Kongres kończył definitywnie epokę Wielkiej Rewolucji Francuskiej i Napoleona. Do stolicy Austrii, w której rezydował cesarz Franciszek I, przybyli osobiście: car Aleksander I, król pruski Fryderyk Wilhelm III, królowie: duński, bawarski i wirtemberski, liczni książęta i pretendenci do tronów oraz cała rzesza  towarzyszących im ministrów, dyplomatów i wojskowych.

W sumie w Wiedniu przebywało 216 delegacji i misji z całej Europy. Wśród monarchów najsilniejszą pozycję miał Aleksander I, z uwagi na potęgę militarną Rosji, która w owym czasie posiadała 800-tysięczną armię (armie austriacka i brytyjska liczyły po ok. 250 tys. żołnierzy). 

Reklama

Kongres Wiedeński nie odbywał się według dzisiejszych, dwudziestowiecznych reguł konferencji dyplomatycznych. Nigdy bowiem nie odbyto plenarnych obrad, nigdy też kongresu nie otwarto ani nie zamknięto.

Rokowania polityczne odbywały się w mniejszych grupach, często podczas  wystawnych przyjęć, zabaw, koncertów, rewii wojskowych i wycieczek. Przy biesiadnych stołach oraz w salach balowych zapadały decyzje o nowym kształcie Europy.

Jak podaje pamiętnikarz Ambroży Grabowski, po Krakowie kursował wiersz komentujący złośliwie, ale nie bez częściowej słuszności, wiedeńskie obrady:

Kongresu wiedeńskiego masz opis maleńki:

Za wszystkich Aleksander całuje wiedenki.

Za wszystkich pije ten co berłem pruskim włada.

Za wszystkich panujących Wirtemberski  zjada.

Za wszystkich śpi król duński. Gdy się mówić godzi,

Za wszystkich król bawarski w pewne miejsce chodzi.

Za wszystkich... nie masz więcej. A cesarz Germanów?

Za wszystkich koszta płaci najjaśniejszych panów.

A Napoleon co też o tych głowach trzyma?

Bawią się karły (mówi) nie widząc olbrzyma.

Dominującą rolę na kongresie odgrywało pięć państw: Rosja, Austria, Prusy, Wielka Brytania i Francja (choć formalnie do kierownictwa Kongresu należały też Hiszpania, Portugalia i Szwecja). Głównymi politykami byli: wspominany już car Aleksander I, który przyjechał na kongres z zamiarem  częściowego odbudowania państwa polskiego, lord Robert Castlereagh z Wielkiej Brytanii, Klemens Venzel Metternich reprezentujący Austrię, wreszcie zręczny Karl Agricoli.

Najważniejszymi sprawami rozpatrywanymi na kongresie były kwestie związane z przyszłością Księstwa Warszawskiego, Saksonii, Niemiec, Włoch, Niderlandów, Szwajcarii, a także wprowadzenie zakazu handlu niewolnikami i przyjęcie norm mających obowiązywać w dyplomacji. Obok sprawy Saksonii najtrudniejsza była niewątpliwie kwestia przyszłości Księstwa Warszawskiego. Przeciwko planom odbudowy państwa polskiego u boku Rosji protestowała Austria, która żądała przynajmniej zwrotu ziem utraconych w 1809 r. Car starał się pozyskać Prusy, proponując im część Saksonii jako rekompensatę za utratę ziem polskich. Planom Aleksandra sprzeciwiały się w imię zasady zachowania równowagi europejskiej także Francja i Anglia, które nie chciały dopuścić do usadowienia się Rosji w Europie Środkowej. Spory wokół sprawy polskiej trwały całymi miesiącami.

W toku dyskusji pojawiały się niekiedy nawet plany odbudowy całkowicie niepodległego państwa  polskiego, ale takie rozwiązanie spotykało się ze sprzeciwem uczestników kongresu. Car pragnący odbudować państwo polskie w sojuszu z Rosją i pod swoim berłem starał się uzyskać przychylność Polaków.

Plany Aleksandra popierał przebywający u jego boku w Wiedniu ks. Adam Jerzy Czartoryski. Popierali je także polscy generałowie, związani w przeszłości z Napoleonem, jak np. Wincenty Krasiński, Karol Kniaziewicz, Tomasz Łubieński i Józef Wielhorski. Car znając niechęć Tadeusza Kościuszki do Napoleona, czynił także wysiłki w celu pozyskania tego wybitnego Polaka, mającego duży autorytet moralny, do swoich koncepcji rozwiązania sprawy Polski.

Konflikt między  mocarstwami spowodowany sprawą polską przybierał na sile, gdy do Wiednia dotarła wiadomość o ucieczce Napoleona z Elby i jego triumfalnym marszu na Paryż. W obliczu zagrożenia nową wojną mocarstwa zdecydowały się na prędki kompromis w kwestii polskiej.

3 maja 1815 r. Rosja, Austria i Prusy zawarły traktaty w sprawie podziału Księstwa Warszawskiego. Z większości jego terytorium utworzono Królestwo Polskie pod berłem Aleksandra I, a więc połączone unią personalną z Rosją. Austria odzyskała stracony w 1809 roku obwód tarnopolski i otrzymała wyłączne prawa do żup wielickich.

Gdańsk i Toruń oraz departamenty poznański i bydgoski włączono do Prus. Kraków wraz z okręgiem uznano za miasto "wolne i niepodległe" i oddano go pod ścisłą kuratelę trzech dworów zaborczych. Decyzję kongresu w sprawie Księstwa Warszawskiego nazywa się często czwartym rozbiorem Polski. Rozbiór ten sankcjonowały mocarstwa europejskie, wbrew głoszonym przez siebie zasadom legitymizmu. Pozytywną stroną postanowień traktatu wiedeńskiego była restauracja "imienia" polskiego.

Na mapie Europy pojawiło się Królestwo Polskie, choć w bardzo kadłubowej  formie. Traktaty wiedeńskie zapewniały też wolność żeglugi, swobodny obrót towarowy i kontakty między ludnością na obszarze całej dawnej Polski w granicach z 1772 r. 



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje