Reklama

​Wolne Miasto Kraków - prawa i przywileje

Określenie przyszłego statusu Krakowa było jednym z bardziej drażliwych problemów rozstrzyganych na Kongresie Wiedeńskim.

Określenie przyszłego statusu Krakowa  było jednym z bardziej drażliwych problemów rozstrzyganych na Kongresie Wiedeńskim.

Pretensje do miasta zgłaszała nie tylko Austria, ale i Rosja. W 1814 roku cara Aleksandra I witano pod Wawelem jak zwycięzcę, zdając sobie sprawę, iż od jego woli w dużym stopniu zależeć będą dalsze losy miasta. On też jako pierwszy wystąpił z kompromisowym projektem zneutralizowania obszaru krakowskiego i utworzenia z miasta wraz z okręgiem wolnego i niezależnego ośrodka na wzór miast hanzeatyckich.

Porozumienie wypracowane w szeregu spotkań i dyskusji pomiędzy zainteresowanymi stronami zawarto w tzw. traktacie dodatkowym, podpisanym 3 maja 1815 roku, a włączonym później do traktatu końcowego Kongresu Wiedeńskiego, co powodowało, że wszystkie reprezentowane na kongresie państwa gwarantowały wolność, niepodległość i neutralność Rzeczypospolitej Krakowskiej.

Reklama

Austria, Prusy i Rosja określiły w nim status Wolnego Miasta (tzw. Rzeczypospolitej Krakowskiej) utworzonego z Krakowa i jego najbliższej okolicy na lewym brzegu Wisły. Rozciągało się ono na powierzchni 1150 km2, liczyło 88 tys.   mieszkańców i miało się znajdować pod opieką trzech umawiających się stron, które gwarantowały też, że żadna siła zbrojna nie będzie mogła być nigdy i pod żadnym pozorem tamże wprowadzona.

Zatwierdzono przywileje Akademii Krakowskiej, a zgodę na nominację biskupa ordynariusz krakowskiego wyrażać miał car Rosji, jako że teren diecezji sięgał daleko w głąb Królestwa Polskiego. Ta ostatnia sytuacja została potwierdzona w 1818 roku, kiedy to po rokowaniach Rosji ze stolicą Apostolską utworzono warszawską prowincję kościelną i włączono do niej także diecezję krakowską.

Szczegółowe rozwiązania wewnętrzne normowała pośpiesznie opracowana konstytucja, którą uznano za integralną część traktatu. Gwarantowała ona równouprawnienie wyznaniowe, równość obywateli wobec prawa, wprowadzała wysoki cenzus majątkowy i wykształcenia dla wybieralnych wyższych urzędników i sędziów, język polski uznawała za urzędowy.

W celu rozwinięcia zawartych w konstytucji zasad ustrojowych powołano specjalną Komisję Organizacyjną, do której weszli trzej komisarze mocarstw opiekuńczych: Józef Sweerts-Spork (Austria), Ignacy Miączyński (Rosja) i Ernest Reibnitz (Prusy) oraz trzej obywatele Wolnego Miasta: Feliks Grodzicki, ksiądz Wincenty Łańcucki i Walenty Bartsch, mający jednakże tylko głos doradczy. Komisja ta mianowała władzę wykonawczą, tj. pierwszy skład senatu, na którego czele postawiono ziemianina Stanisława Wodzickiego, pełniącego nieprzerwanie od 1810 roku funkcję prefekta departamentu krakowskiego (także w okresie 1813 - 1815).

Rozwinięty tekst konstytucji opracowanej przez Komisję Organizacyjną doręczono Wodzickiemu w dzień imienin cara Aleksandra I w 1818 roku. Dzień ten uznany został za święto państwowe, obchodzone do końca istnienia Rzeczypospolitej Krakowskiej.

 

Konstytucja powierzała władzę wykonawczą Senatowi, na którego czele stał prezes wybierany na trzy lata przez Izbę Reprezentantów. Od 1828 roku dwory opiekuńcze obsadzały to stanowisko w drodze nominacji. Dwunastu pozostałych senatorów wybierały: Izba Reprezentantów, Akademia i kapituła, przy czym połowa z nich pełniła swe funkcje dożywotnio, a połowa zmieniała się co roku.

Senat posiadał też inicjatywę ustawodawczą i sprawował nadzór nad sądownictwem. W praktyce był najczęściej faktycznym wykonawcą poleceń wydawanych przez rezydentów lub bezpośrednio przez dwory opiekuńcze. Władzę ustawodawczą miała sprawować zwoływana raz do roku 41-osobowa Izba Reprezentantów, w której zasiadało 26 deputowanych wybieranych przez zgromadzenia gminne, 6 sędziów pokoju, 3 delegowanych senatorów, 3 prałatów kapituły katedralnej oraz 3 profesorów uniwersytetu.

W praktyce uprawnienia Izby pozostały w dużej mierze fikcją, jako że przedmiotem jej obrad były dopiero projekty przyjęte przez Senat. Dominujące stanowisko zajmowali rezydenci dworów opiekuńczych, ingerujący w miarę upływu lat coraz mocniej w życie polityczne Rzeczypospolitej Krakowskiej.

Od 1833 roku tzw. Konferencja Rezydentów oficjalnie stała się władzą nadrzędną w kraju, jako że konstytucja przyznała jej rolę rozjemców w sporach Senatu z Izbą Reprezentantów.  

Konstytucja z 1818 roku gwarantowała obywatelom wolność osobistą i równość wobec prawa. Ograniczone zostały jednak prawa Żydów. Ogłoszony jednocześnie z konstytucją Statut urządzający starozakonnych w mieście Krakowie i jego okręgu wprowadzał w miejsce kahału czteroosobowy Komitet Starozakonnych pod przewodnictwem chrześcijanina. Zamknięto izraelickie szkoły wyznaniowe, otwierając jednocześnie przed Żydami wszystkie szkoły chrześcijańskie. Żydzi uzyskiwali prawo zamieszkiwania i prowadzenia działalności zawodowej na całym Kazimierzu.

W innych dzielnicach mogli zamieszkać tylko bogaci kupcy i rzemieślnicy, ubierający się po europejsku i posyłający swe dzieci do szkół chrześcijańskich. Tylko ta grupa korzystała też z praw obywatelskich.

Wolne Miasto Kraków nie mogło utrzymywać stosunków dyplomatycznych, a jego interesy w państwach europejskich reprezentowały mocarstwa opiekuńcze. Nie dysponowało własnym wojskiem, a porządku wewnętrznego strzegł podległy Senatowi 300-osobowy oddział pieszej milicji i 40 konnych żandarmów.

Niemożliwe stało się też w praktyce korzystanie z przywileju pocztowego, jako że kolejno Prusy, Austria i w końcu Rosja utworzyły na jego terytorium własne urzędy pocztowe. Rozwiała się nadzieja na uczynienie z Krakowa wielkiego ośrodka handlowego, koncentrującego - dzięki wymianie bezcłowej - obrót towarowy pomiędzy państwami zaborczymi. Austria i Prusy korzystały bowiem z taryf protekcyjnych, podczas gdy Rzeczypospolitej zakazano nakładania ceł na towary z tych państw wprowadzane w jej granice.


Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy