Reklama

Początki dynastii Piastów - różne teorie historyków

Mieszko I pojawia się na kartach obcych kronik jako władca zorganizowanego państwa, rywalizującego z sąsiadami o podbój słowiańskich ziem.

Mieszko I pojawia się na kartach obcych kronik jako władca zorganizowanego państwa, rywalizującego z sąsiadami o podbój słowiańskich ziem.

Jak doszło do powstania tego organizmu państwowego? Czy Mieszko był pierwszym i jedynym budowniczym państwa polskiego? - to pytania, które zadawali sobie historycy od dawna. Mimo iż anonimowy mnich spisujący tradycję historyczną na dworze Bolesława Krzywoustego wymienił przodków Mieszka I i podał informacje o początkach dynastii, nie brakowało badaczy, którzy uznali te wiadomości Anonima Galla za bajeczne.

Gdy zaś wyrugowano przodków Mieszka I, pojawiła się "teoria najazdu“, według której Mieszko miał być wodzem Normanów, którzy dokonali podboju ziem w dorzeczu Wisły i Odry. Teorię tę miało potwierdzać nazwanie Mieszka - w dokumencie oddającym Polskę pod opiekę papiestwa - imieniem Dagome (czyli normandzkim Dago Dagr), następnie podobieństwo polskich herbów rycerskich do runicznego pisma normańskiego oraz analogia z Rusią, gdzie założycielem dynastii był normandzki wódz Ruryk.

Reklama

Teoria ta, pozornie dobrze tłumacząca różnice stanowe i genezę poddaństwa chłopów (gdyż to najeźdźcy - Normanowie - stali się warstwą panującą, rycerstwem-szlachtą, spychając do roli poddanych miejscową słowiańską ludność), zyskała sobie przed laty znaczne uznanie, szczególnie u niektórych historyków niemieckich.

 Zwłaszcza w czasach hitlerowskich teza zaświadczająca brak zdolności państwowotwórczych u Słowian i szczególne uzdolnienia w tym kierunku Germanów wydawała się bardzo na czasie. Tymczasem nie wiemy dlaczego miałby Mieszko w kontaktach z papiestwem posłużyć się pogańskim skandynawskim imieniem, a wykopaliska archeologiczne zupełnie tezy o normandzkim podboju nie potwierdzają.

Odrzuciwszy więc teorię obcego najazdu należy wrócić do tradycji spisanej przez Anonima zwanego Gallem. Tu dowiadujemy się, że początek pierwszej polskiej dynastii dał rolnik Piast, mieszkający na podgrodziu Gniezna, w którym panował książę Popiel. Nie brakuje tu wątków legendarnych, gdyż na postrzyżynach syna Piasta, Siemowita, mieli pojawić się tajemniczy przybysze, którzy, w podzięce za gościnność, dokonali rozmnożenia jadła i napitku. Mamy też legendę o myszach i Popielu, który zginął śmiercią najhaniebniejszą, bo zagryziony przez te potwory. Legendy są niewątpliwie obcego pochodzenia, pierwsza wykazuje duże podobieństwo z francuską legendą o św. Germanie, druga być może pochodzi z nadreńskiej opowieści o arcybiskupie Hattonie.

Jednak inne wiadomości kronikarza wydają się zasługiwać na zaufanie, szczególnie ze względu na ze względu na ich lakoniczność. O synu Piasta powiada bowiem Anonim tylko tyle, iż wzrastał w siły i lata i z dnia na dzień postępował i rósł w zacności do tego stopnia, że "król królów i książę książąt" [tj. Pan Bóg] za powszechną zgodą ustanowił go księciem Polski...

Charakteryzując panowanie Siemowita i jego następców, kronikarz podał tylko, iż Siemowit tedy, osiągnąwszy godność książęcą, młodość swą spędzał nie na rozkoszach i płochych rozrywkach, lecz oddając się wytrwałej pracy i służbie rycerskiej zdobył sobie rozgłos zacności i zaszczytną sławę, a granice swego księstwa rozszerzył dalej, niż ktokolwiek przed nim.

Po jego zgonie na jego miejsce wstąpił syn jego, Lestek, który czynami rycerskimi dorównał ojcu w zacności i odwadze. Po śmierci Lestka nastąpił Siemomysł, jego syn, który pamięć przodków potroił zarówno urodzeniem, jak godnością. Wynika z owej relacji, że pradziad Mieszka I, Siemowit, dokonał zamachu na panującego w Gnieźnie księcia i zapoczątkował nową dynastię. Pozostała część przekazu kronikarskiego, oprócz imion władców i ich pokrewieństwa, zawiera już tylko same ogólniki, ale nawet w tej sytuacji historycy wysunęli hipotezy co do dokonań poszczególnych przodków Mieszka I.

Miał więc panujący u schyłku IX i na początku X w. Siemowit pokonać, rywalizujących z Polanami, Goplan i objąć całe terytorium po wygnanych Popielidach. Na panowanie zaś syna Siemowita, Lestka, przypadł okres największych podbojów. Miał on zdobyć jeszcze przed 950 r. Mazowsze. Zajęcie Pomorza Wchodniego przypisuje się Siemomysłowi, a ziemia lubuska byłaby pierwszą zdobyczą Mieszka. 



Źródło: "Wielka Historia Polski" Wydawnictwo Pinnex, Kraków 2000


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy