Rosjanie, atakując tuż po północy pozycje II Brygada Legionów Polskich we wsi Rafajłowa (dziś na Ukrainie), chcieli zaskoczyć pozbawione dowództwa polskie wojska.
Legioniści pod RafajłowąNarodowe Archiwum Cyfrowe
Dowiedziawszy się o planowanym natarciu wojsk austro-węgierskich w Karpatach Wschodnich w 1915 roku, armia carska zamierzała uprzedzić przeciwnika i zaatakować wcześniej. Rosjanie czekali na odpowiedni moment.
Takowy nadszedł, gdy dowodzący II Brygadą Legionów Polskich kapitan Józef Haller udał się na krótki urlop. Rosjanie liczyli, że pozbawionych charyzmatycznego przywódcy legionistów będzie łatwiej pokonać.
24 stycznia 45 minut po północy Moskale rozpoczęli atak: od frontu i ze skrzydeł. Skradając się cicho, stosunkowo szybko opanowali dwie linie okopów i budynek zarządu leśnego, w którym mieścił się legionowy sztab. Polacy zostali zmuszeni do wycofania się.
Kampania Karpacka II Brygady Legionów Polskich; n/z Oddział w Rafajlowej przed odjazdem pod Mołotków, 1914 rokreprodukcja: Piotr MecikAgencja FORUM
Kampania Karpacka II Brygady Legionów Polskich, n/z na placówce w Zielonejreprodukcja: Piotr MecikAgencja FORUM
Grupa oficerów w Zielonej. Z lewej stoi płk Zieliński, na siwym koniu ppłk Józef Haller, dalej kpt Zagórski i por Szczepanreprodukcja FoKaAgencja FORUM
Kampania Karpacka II Brygady Legionów Polskich, 1915 rok; n/z Zwłoki poległych legionistówreprodukcja: Piotr MecikAgencja FORUM
Kampania Karpacka II Brygady Legionów, 1915 rok; n/z Batalion Fabrycego w kolumnach kompanijnychreprodukcja: Piotr MecikAgencja FORUM
Na szczycie Pantyru w Karpatach Wschodnich: od lewej budowniczy Drogi Legionów - por. inż. Słuszkiewicz, gen. Karol Durski-Trzaska, kpt. Włodzimierz Zagórski, dr Staszewski, kpt. Zygmunt Dzwonkowski/Reprodukcja: Piotr MecikAgencja FORUM
Walki II Brygady Legionów pod Rafajłową podczas działań na froncie wschodnim - pochód rezerwy na pozycje, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
Walki II Brygady Legionów pod Rafajłową podczas działań na froncie wschodnim - jeńcy rosyjscy, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
Walki II Brygady Legionów pod Rafajłową podczas działań na froncie wschodnim - żołnierze przy ognisku, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
Odjazd z Krakowa 2 i 3 pułku II Brygady Legionów Polskich na front, 01.10.1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
Walki II Brygady Legionów pod Rafajłową podczas działań na froncie wschodnim - zmiana warty, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
Walki II Brygady Legionów w Karpatach, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
Walki II Brygady Legionów w Karpatach - żołnierze w okopach, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
II Brygada Legionów podczas walk w Karpatach, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
II Brygada Legionów podczas walk w Karpatach. Żołnierze jadący kolejką do Zielonej, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
II Brygada Legionów podczas walk w Karpatach. Żołnierze z karabinami maszynowymi, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
Niesłychanym na owe czasu wyczynem była budowa Drogi Legionów w Karpatach. Żołnierze II Brygady w pięć dni wytyczyli drogę o długości 7 km, na której postawili 28 mostów. Most na przełęczy Pantyrowej, październik 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
II Brygada Legionów podczas walk w Karpatach. Oddział legionistów. W tle krzyż postawiony przez polskich żołnierzy na granicy Galicji z Węgrami na przełęczy Pantyrowej, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
II Brygada Legionów podczas walk w Karpatach, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
II Brygada Legionów podczas walk w Karpatach. Żołnierze z końmi niosącymi działa, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
II Brygada Legionów podczas walk w Karpatach. Żołnierze w rowie strzeleckim, 1914Narodowe Archiwum Cyfrowe
Łatwość zwycięstwa najwyraźniej uderzyła carskim żołnierzom do głowy. Zamiast - zgodnie z prawidłami sztuki wojennej - kontynuować natarcie i wyeliminować zdemoralizowanego przegraną przeciwnika, zaprzestano ataku. To się srogo zemściło.
Pokonani legioniści nie stracili bowiem ducha i skrzyknięci przez kapitana Henryka Minkiewicza, zaatakowali rozluźnione wcześniejszym sukcesem wojska carskie. Zaskoczeni Moskale wycofali się aż do pierwszych umocnień. Tam sformowali się i przystąpili do ataku na bagnety. Słabsi liczebnie legioniści zdołali jednak odeprzeć gwałtowne natarcie.
Pomimo obronienia pozycji, pierwsza linia okopów wciąż jednak zajęta była przez Moskali. Dopiero przybycie zaalarmowanych wystrzałami posiłków, nad którymi dowództwo objął major Bolesław Roja, pozwoliło na zaatakowanie Rosjan: od frontu i ze skrzydeł.
Po zaciętym boju na bagnety, a później oskrzydleniu carskich sił z prawego skrzydła, udało się odrzucić Moskali z zajmowanych pozycji. Uciekających pognębił jeszcze ostrzał artyleryjski.
Sam Haller chwalił później kontrakcję legionistów pod majorem Roją, który - jak pisał kapitan w "Pamiętnikach" - "w pierwszej linii heroicznie walczył z szablą w ręku".