Reklama

26 grudnia 1918 r. Ignacy Jan Paderewski przybywa do Poznania

Światowej sławy pianista i orędownik sprawy niepodległości Polski Ignacy Jan Paderewski 26 grudnia 1918 r. przybył do Poznania. Polacy zareagowali entuzjastycznie na jego przyjazd, zaniepokojeni Prusacy następnego dnia wszczęli burdy.

Dzień wcześniej mistrz Paderewski przypłynął do Gdańska na statku "Concorde", wraz z misją alianckich oficerów, przysłanych do pilnowania porządku na spornych terenach Pomorza i Wielkopolski, o których przynależności do Polski lub do Niemiec miała zadecydować przyszła konferencja pokojowa.

Od kilku tygodni istniał już rząd niepodległej Polski w Warszawie, sprawujący władzę nad obszarami dawnej Kongresówki, Małopolski Zachodniej i Śląska Cieszyńskiego. Trwały walki z Ukraińcami o Lwów. W Berlinie wybuchła rewolucja, która doprowadziła do upadku cesarstwa, ale na wschodzie Europy armia i niemieckie siły porządkowe wciąż funkcjonowały, stanowiąc wciąż liczącą się siłę. W ich rękach pozostawały m.in. ziemie polskie zagarnięte przez Prusy podczas zaborów.

Reklama

Paderewski zmierzał do Warszawy, aby włączyć się w tworzenie niepodległej Polski. Dla idei niepodległości kraju sławny pianista zdziałał wiele na arenie międzynarodowej, wykorzystując rozgłos, jakim się cieszył i rozległe kontakty towarzyskie. Jego koncerty w Ameryce ściągały na widownie tysiące wielbicieli, a każdy swój występ poprzedzał prelekcją o historii Polski i apelem o poparcie idei wolności dla kraju od ponad 100 lat rozdartego między sąsiednie mocarstwa.

Paderewski dotarł nawet do prezydenta USA Woodrawa Wilsona, nakłaniając go do jasnego postawienia kwestii polskiej na arenie międzynarodowej. Efektem starań mistrza stał się 13 punkt orędzia pokojowego Wilsona z 8 stycznia 1918 r., zapowiadający wśród celów zakończenia wojny utworzenie niezawisłego państwa polskiego.

Działalność Paderewskiego w czasie Wielkiej Wojny zjednała mu wdzięczność cierpiących głód i niedostatek Polaków, dla których organizował akcje charytatywne, pozwalające przetrwać opresję niemieckiej i austriackiej okupacji. Wcześniej wielki pianista dał przykład patriotyzmu, oddziaływujący na Polaków żyjących pod różnymi zaborami, gdy w 1910 r. ufundował Pomnik Grunwaldzki w Krakowie. Zawarty w monumencie przekaz o niegdysiejszej potędze Polski, zdolnej pokonać Krzyżaków, odczytany został jako budzący nadzieję symbol przyszłej wolności.

Kiedy po zejściu z pokładu "Concorde" 25 grudnia 1918 r. Paderewski oznajmił, że udaje się wprawdzie do Warszawy, ale przez Poznań, wywołał tym panikę u Niemców. Urzędnik reprezentujący rząd Rzeszy usiłował wręczyć pianiście notę, nakazująca mu odbycie dalszej podróży trasą przez Toruń i Aleksandrów, ale odszedł z niczym.

26 grudnia 1918 r. Ignacy Jan Paderewski wsiadł w pociąg, by przez Piłę i Oborniki dotrzeć do Poznania. Na całej trasie przejazdu zbierali się Polacy wiwatując na cześć mistrza.
Entuzjazm sięgnął zenitu w stolicy Wielkopolski, do której Paderewski dotarł wieczorem.

Sabotujący przyjazd Prusacy jeszcze na poznańskim dworcu usiłowali go nakłonić, aby bez zatrzymywania się w mieście kontynuował podróż do Warszawy. Gdy pianista odmówił, ... wyłączyli prąd, co tylko dodało dodatkowej aury przybyciu wielkiego Polaka. W rękach tysięcy poznaniaków zapłonęły pochodnie, a w udekorowanym polskimi flagami mieście, rozbłysły iluminacje.

Tak fetowany Paderewski udał się na spoczynek w polskim hotelu "Bazar".

Nazajutrz przed oknami hotelu, na cześć Paderewskiego, przedefilowały tysiące polskich dzieci. Miasto świętowało obronioną pod pruskim zaborem polskość. To wywołało niemiecką reakcję. Pruska kontrmanifestacja uderzyła w siedzibę Naczelnej Rady Ludowej, doprowadzając do dewastacji jej pomieszczeń. Z tłumu padły strzały. Poznaniacy chwycili za broń - wybuchło powstanie wielkopolski.

Przygotowywany od dawna zryw, zorganizowany z poznańską precyzją, rozszerzył się błyskawicznie. Po kilu miesiącach walk, Wielkopolska oswobodzona z rąk Pruskich, wróciła do Polski. Przyjazd mistrza Ignacego Jana Paderewskiego 26 grudnia 1918 r. stał się iskrą, która wywołała wybuch, zakończony przeprowadzeniem najbardziej udanego powstania w dziejach Polski.

NH

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje